Oglądasz posty wyszukane dla hasła: JAK NAPISAC ZAMOWIENIE





Temat: co sadzicie na temat mebli kuchennych ikea?
O tak, to twoją kuchnia musi wygląć fantastycznie,
Ja będę miała przy szafkach glazurę taką 10x10 w kolorze jasnego kremu, a na
podłodze terakotę w podobnej tonacji z tzw. przecierką, postarzejącą podłogę (
w przyszłym tygodniu mąż się do niej wkońcu zabierze), natomiast blat do mebli
będzie biały, bo wydaje się najodpowiedniejszy (co prawdę kuchnię mam w inoxie
to lodówkę mam też białą)
A tak, z pewnością się namęczy ale już ma wprawę, skoro udało mu się
samodzielnie złożyć dwie szafy trzydrzwiowe z nadstawkami,które kupiliśmy 2
lata temu Emilce (mieszkamy w dwupokojowej kawalerce więc gdzieś muszę się
upchnąć), to i z tymi sobie poradzi. Swoją drogą co mnie podkusiło żeby tam
kupić te szafy, nie dosć że wydałm na nie kupę kasy, są wątpliwej jakości, to
jeszcze z personelem musiałam się naużerać (wydaje się że czas się dla nich
zatrzymał tam każdy robi sztrszną łaskę i w życiu tam nic nie kupię).
Przy górnych szfkach mu pomogę bo sam nie da rady,
Dodam jeszcze, że chciałam żeby mi zrobili meble do kuchni na zamówienie ale
mąż mi zapowiedzaił, że żadnej ekipy montażowej nie wpuści do domu, przypomnę
mu o tym jak będzie psioczył podczas składania mebli, hi, hi, hi

Pozdrawiam
obiecuję napisać jak mu poszło






Temat: a ja sie poryczalem...........
Ja akurat popieram niecenzuralne słowa,bo są one tak prawdziwe,jak życie,nie
chcesz chyba powiedzieć,że tobie nigdy w życiu nie zdarzyło się zakląć.A klnę
często,ale jeszcze częściej wtedy,kiedy ktoś robi osobiste wycieczki w stosunku
do tego,co spożywam. Chcesz może wiedzieć również,jakiej marki kondomów używam
i pod jakim kątem wycieram tyłek,siedząc na kiblu?To daj znać.
Fakt,iż rozumiesz jedynie poszczególne wyrazy,a nie całość,świadczyć może o
wtórnym analfabetyzmie,albo postępującej schizofrenii.Zbadaj się jak
najszybciej.Jest to powiedziane bez złośliwości,jednak moja filantropijna
troska o bliźnich,żyjących obok mnie w społeczeństwie,powoduje,iż każdemu
biednemu osobnikowi tego typu staram się w jakiś sposób pomóc.
Na zamówienie mogę ci napisać wypracowanie 40-stronicowe z ładnie spójnymi i
zaokrąglonymi zdaniami,nawet bez bluzgów,ale nie widzę w tym najmniejszego
sensu.Raz,że za wykonaną robotę nie dostanę zapłaty,drugie,że ty i tak tego nie
zrozumiesz.
Na kasę krucjatową na razie nie licz,ale kto wie,może z czasem i tobie będę
mógł załatwić jakieś psychotropy,abyś na głodzie nie wygadywał bzdur.
Pozdrowienia dla koszulki oraz siostrzyczek w bawełnie.






Temat: powitanie
z wykrztałcenia jestem artystą plastykiem, obecnie "działam w sektorze
rywatnym", mógłbym napisać więcej ale tylko na maila. jestem wodnikiem który
nie umie pływać. zbiram stare gazety, mapy krakowa,
fotosy. od czasu do czasu popinkolę coś na pianinku ( niektórzy uważają że
pomiędzy mną a pianinem jest jakaś nie wytłumaczalna różnica zdań...), kiedyś -
powaga - uczyłem się grać na organach kościelnych...:) a i wradio się trochę
popracowało, a obrazy(olejne) na zamówienie czasem się popełni ( teraz już
mniej bo czasu jakoś tak dziwnie brakuje) a w wolnym czasie chcę słuchać
muzyki - piszę chcę bo na ogół zanim się zdecyduję czy sinead o'connor czy
peter gabriel czy roger waters, czy simon & garfunkel czy Cat Stevens ( obecnie
Yosuf Islam) to kończy mi się wolny czas... szkoda




Temat: Nowa matura w sieci
Pan Marian Filar niby jest profesorem a naiwny jak dziecko. Jakżesz on chce ten
proceder ścigać? Zawsze można napisać dla kogoś jakiś tekst. Ja nie popieram
pisania matur na zamówienie. Własne prace pisałem sam. Ale z czymś takim nie da
się walczyć za pomocą łapanki. To powinno być wstydliwe i nieakceptowane
społecznie. Moralność naszych rodaków pozostawia co nieco do życzenia. A swoją
drogą to po aferach w UG wygląda ciekawie. Wydaje się, że można zostać
prawnikiem w zasadzie po skończeniu szkoły podstawowej :-<



Temat: Czy mogę rozwiązać umowe?
Z przedstawionego przez Pana opisu wnioskuję, że prace nie zostały jeszcze
zakończone (jeśli jest inaczej, to proszę napisać). Może Pan w takim przypadku
skorzystać z uprawnień wynikających z art. 636 k.c., który stanowi "jeżeli
przyjmujący zamówienie wykonywa dzieło w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową,
zamawiający może wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym
celu odpowiedni termin. Po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu
zamawiający może od umowy odstąpić (...)."

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk



Temat: Gdzie w Łodzi sklep z takimi butami
:) To jeszcze zobacz to KMM - bardzo ładne profilowane, są też z nubuku -
problem w tym, z e one bardzo sa tanei u producenta, ale w Łodzi praktycznie
neidostępne, a nawet jeśli to nagle cena wzrasta o 140 zł - facet ma jeszcze
szereg modeli najrózniejszych i też na zamówienie robi, ale tzreba do niego
napisać.

www.kmm-shoes.pl/kolekcja.php




Temat: Blyskotliwe teksty libressy cd.
Blyskotliwe teksty libressy cd.
Temat na zamowienie - zerzniete cale fragmenty wypowiedzi autorow,slowo w
slowo :
www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.glowna?
str=fis130843&skad=uzkmucpmny
Oraz : www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/kusic_wyobraznia.html

Jestem po to - To rowniez nie slowa libressy
www.republika.pl/l5kwm/varia/rokugejsza.htm
Libresso,czy udalo ci kiedykolwiek napisac cos od siebie?
Nawet sentencje marcela Acharda wzielas jak swoja .Wstyd moja droga wstyd.A z
taka latwoscia przychodzi Ci krytyka innych.
Ps.Zaczyna mnie bawic to demaskowanie twoich sieciowych kradziezy




Temat: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??:)
A ja uważam,że nie jest ważne ile kto zapłacił za pierścionek tylko czy jest
dany z miłości, ja mam pierścionek z żółtego złota bo białego nie
cierpię!!!!!!!!a ile kosztował to nie powiem, mogę napisać, że ma 33 brylanty
i został wykonany na zamówienie więc nikt takiego nie będzie miał i właśnie za
to cenię mojego miśka, a to, że mógł sobie na to pozwolić to inna sprawa. Więc
niech każdy kupuje to na co go stać, a każda kobieta jeżeli kocha to i tak
będzie się nim chwalić jak najcenniejszą rzeczą w swoim życiu.



Temat: Nosidelko - jakie polecacie?

sluchajcie, odp na wasze pytania mam na stronie,kolezanka z Wawy mnie kopnela w
zadek i kazala napisac i ozdjeciowac

tu jest link:
www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/d6plinks/SDDD-6SGL26#comments
chuste kupilismy w Niemczech, ma wszelkie mozliwe atesty, nie tylko na
wytrzymalosc materialu, ale i na barwniki i w ogole sam material jako taki.
Chodzi o wydzielanie szkodliwych substancji- dziecko jest w chuscie na tyle
blisko, ze balabym sie paskudztwa z materialu nie wiadomo skad. A ze jest
odpowiednio tkany , zeby byl wytrzymaly, to nie kupi sie takiego materialu w
sklepie. Po przejrzeniu wszystkiego, co jest mozliwe na ten temat doszlismy do
wniosku, ze 100 euro to ciut za duzo i znalezlismy wlasnie te nasza, w cenie
bebelulu.

sluchajcie, jade w pt do Polski, wioze kilka na zamowienie,jeszcze zdaze
dokupic, jesli ktos chce (do Polski jeszcze nie wysylaja, rozmawialam z
producentem), wiec sobie wejdzcie na www.hoppediz.de



Temat: gdzie na slasku...
Czesc
Mam pytanko do Khandi czy miejsce o ktorym piszesz to wyrob peruk? tzn.najpierw
sprawdzaja jak wygladasz a pozniej robia taka na zamowienie? To pierwsza sprawa
druga piszesz cos o katalogu z kad taki wyczaslas a po trzecie to goraco
pozdrawiam ah jest i poczwarte bardzo prosze o podanie konkretnie jakie to
druki poniewaz moj dermatolog stwierdzil ze takowych nie posiada i probowal mi
napisac cos recznie twierdzac ze jesli zaniose to doNFZto moge sie starac o
dofinansowanie leczenia musze tylko wiedziec co ma wpisac wtytule powiem ze
tak mnie wyprowadzil zrownowagi ze wkoncu wyszlam zkwitkiem alecze sie
bagatelka 500 km. dalej od zamieszkania.Ztad moje pytanie czy kyos mogby to
zrobic za niego np.lekarz rodzinny !



Temat: List do Św. Mikołaja ?
List do Św. Mikołaja ?
Nadchodzi Mikołaj i ...
Co roku przy tej okazji zastanawiam się na czym by mi najbardziej zależało, o
co mam go poprosić. A Wy ? Gdybyście dziś mieli taki list napisać wiedząc,
że "zamówienie" zostanie zrealizowane ale możecie poprosić tylko o jedną
rzecz. Co by to było ?

Pozdrawiam - Salo :)




Temat: kupilismy wozek
A możesz napisać jakiej firmy i ile kosztował.Ja już mam niby wybrany model
wózka ,tylko nie wiem czy u siebie w mieście go dostanę .A może na zamówienie
sprzedawca może sprowadzić ? Wiem że np w Krakowie sa te wózki ,ale jak bym go
tam kupiła i niech się coś zepsuje to nie będzie mi się opłacało jechać 120 km
z reklamacją :))




Temat: prezent za 115 zł w ofercie na styczeń
Nic ciekawego.... niezbyt duzy wybor w ofercie ze znaczkami, za
zamowienie powyzej 59 zl dostajesz jakis badziewny pierscionek z
niebieskim kamieniem, oraz prezent niespodzianke o wartosci 115 zl.
poza tym kazda klientka ma mozliwosc zakupu jednego zestawu w cenie
12,90. a jest to pojemnik na mydlo i kubek na szczotke do zebow...
mogliby sie bardziej postarac...aa i zapomnialam napisac ze sa
nowosci .. linia hamamelis ma nową szate graficzną i jest objeta
promocją , nowosc w tej linii to "uzupelniacze" . do tej pory byl
tylko uzupelniacz- mydlo . teraz sa tez uzupelniacze zele pod
prysznic:) pozdrawiam



Temat: Jeszcze poczekajmy
Neurotyczne widzenie albo przedstawianie swiata. Przecietny
czlowiek rozumie, dlaczego kiedys musial stac w kolejkach i nie
robi problemu z faktu, ze obecnie niektore towary sprzedawane sa
na indywidualne zamowienie.
Jest wiele spolecznych czy egzystencjalnych problemow, ktore
warto poruszyc. Tylko wtedy trzeba by zrobic wiekszy wysilek. O
wiele latwiej jest napisac taki szkolny poprawny felietonik,
tylko ze on niczego nie wnosi do zbiorowej swiadomosci.



Temat: Kompania Węglowa: Kopalnie węgla nie muszą być ...
DZIWNE TE PLECY....
Jak na odwracanie się plecami do węgla, to trochę dziwne te plecy - zwróć
uwagę, że artykuł był pisany tuż przed wzrostem cen, a pan Malinowski chyba
niezbyt dokładnie szukał, bo nie chciał znaleźć. Gdy czytam ten artykuł to nie
mogę się oprzeć wrażeniu, że jest pisany na zamówienie, ale to mało istotne.
Gdyby trochę poszukał to by się np. dowiedział, że Wielka Brytania PONOWNIE
OTWIERA zamknięte przez panią Thacher kopalnie - np. w 2002 r. otworzono
zamkniętą kopalnię Hatfield, a jej PRYWATNY właściciel zaraz po otwarciu
wystąpił o dotację do swojego wydobycia i....dotację tę otrzymał!!!!
GB ma złoża ropy i gazu, po co więc robi coś takiego? Z miłości do węgla??? Z
głupoty??? A może powód jednak jest inny???
Poza tym, jak na odwracanie się plecami, to dziwnym trafem Bruksela prognozuje
rozny wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną w najbliższych 10 latach w
tempie średnio 1,7% rocznie - przy drożejącym gazie i mazucie, co bedzie
poruszać turbiny w elektrowniach???
Jeszcze jedno - zgubił mi się link, ale mam na komputerze pdf-y z raportami z
europejskiego rynku węglowego w latach 1999-2002 i stoi tam, o czym np.
Malinowski nie raczył napisać, że w tych latach zużycie węgla w Europie stale
rosło (drożejąca ropa wymuszała wzrost zużycia węgla przez energetykę) i to
pomimo systematycznego spowalniania gospodarczego przez strefę euro.
Ważna informacja, prawda? A pan Malinowski milczy w tej tak ważnej dla wymowy
artykułu sprawie....DLACZEGO?

CIĄG DALSZY NASTĄPI....



Temat: Notatek poszukuję...
Spoko, wyślę coś, ale w wersji elektronicznej prawie niczego nie mam, ale moge
coś napisac na zamówienie, a potem mnie za to zaprosisz gdzieś:P



Temat: Pokłosie wystąpienia posła W.Tomczaka w parl UE
Tomczak jak to pisał, chyba musiał być na meskalinie - rozpoznaję ten styl, bo
sam jak mam napisać coś czasami na zamówienie ND, takiego "ostrzejszego"
(wiecie o co chodzi: żydzi, masoni, itp) to biorę sobie pod język kaktusika
suszonego (peyotl).



Temat: cesarka na zamówienie
cesarka na zamówienie
Czy ktoś może mi napisać coś na temat tego czy wykonują cesarki na
zamówienie w szpitalu w Stalowej lub w Nisku i ewentualnie jak to
załatwić?



Temat: tort weselny
ja mam namiary do pani robiącej pyszne torty na zamowienie
ja osobiscie pierwszy raz zamowilam u niej na najblizsza niedziele
i dopiero wtedy bede mogla ci napisac czy faktycznie robi takie pyszne jak mowia



Temat: w jaki sposób zostać autorem przewodników?
Jeśli już gdzieś byłaś i chcesz coś napisać, to dostajesz pieniądze tylko za
napisanie książki (nie są to kokosy, ostrzegam); jeśli piszesz na zamówienie,
opłacają noclegi i podróż: dostajesz zbiorczo pieniądze na delegację, z których
się rozliczasz.




Temat: Home Broker: w najbliższym roku spadnie liczba ...
Home Broker: w najbliższym roku spadnie liczba ...
Ola Szarek 25 letni ekspert.Za kase mozna napisac kazdy artykul na
zamowienie.



Temat: Promocje 1 tygodnia kat.11
a właściwie to konsultantka Oli powinna jej napisać, bo nie wiemy, czy ona
złoży zamówienie za 100 PP w I tygodniu




Temat: Internet szerokopasmowy: Polska na czele nowych...
Artykuł pisany na zamówienie!!!Ja też mogę napisać np.,,mam w rodzinie
największe nasycenie kiełbasą w moim mieście.Bzdury!



Temat: Jakie naturlane środki dla 2,5 letniego dziecka?
a próbowałaś ze srebrem koloidalnym albo SANUM? takie pogorszenie to zapewne
jest objaw oczyszczania organizmu z toksyn candydii. mam prośbę czy możesz
napisać skąd masz ten chlebek na zamówienie, bo też jestem z Z.G. pozdrawiam,
gosia



Temat: krem do paznokci i skórek
Dziewczyny czy mozecie coś więcej napisać na temat tego produktu i jakbyście
wiedzialy coś jeszcze o tym żelu stymulującym wzrost paznokci. Bylabym bardzo
wdzięczna bo jutro jadę skladac zamowienie i musze mieć peność że zamawiam
naprawde dobre produkty



Temat: Podkłady muzyczne, czego szukacie?
witam
mogę zaproponować podkłady robionę na zamówienie. o szczegółach
mógłbym napisać w mailu. można prosić o adres e-mail?



Temat: Gin holenderski.
Opisz swoje wrażenia:) Poza tym popełniłem tam błąd. Chciałem napisać, że
Plymouth mi bardziej od Gordon's smakował. Wyszło innaczej, ale cóż. Beefetera
wypróbuję w jakimś lokalu, choć barman może dziwnie zareagować na
zamówienie "50 czystego Beefetera".




Temat: do dobrze szydełkujących, haftujących i szyjących
Byłabym zainteresowana. Mam jakieś rozeznanie, bo jeszcze niedawno robiłam na
zamówienie komplety serwetek i obrus. Mogę napisać na gazetową pocztę. Wysłać
zdjęcia moich robótek i podać ceny. Ew podam gg, albo Ty podasz nr telefonu do
siebie.
Pozdrawiam Axsa.




Temat: śląsk
Możecie o tym pałacyku napisać mi coś więcej,jakie ceny,co i czy dobre jedzenie?
Ja będę miała 45 max 50 osób na weselu czy ten pałacyk nie za duży?
Bryczka od nich czy na osobne zamówienie?

CZy w pobliżu jest jakiś fajny koścółek?



Temat: paczka niespodzianka k04
paczka niespodzianka k04
składałam już zamówienie z k03 więc trendujące składały już z 04. czy jest do
04 paczka niespodzianka i jaśli jest to czy ktoś moze napisać co zawiera? z
góry dziękuję.




Temat: Ziemia obiecana dla polskich firm budowlanych?
Ziemia obiecana dla polskich firm budowlanych?
Przyjacielu redaktorzyno.
Bo juz naprawde nie wiemy czy pisales ten artykul na zamowienie
firm produkujacych okna czy chciales napisac o rynku budowlanym
po wejsciu Polski do Unii. A tak znow ci wyszlo szajse Amatorze
Piora.



Temat: oferta specjalna z kat. 02 -braki
oferta specjalna z kat. 02 -braki
Czy może mi ktoś napisać jakie są braki z oferty specjalnej na stronach 94-95
w katalogu 02 ? Mam bardzo małe zamówienie i nie uda mi się uzbierać 160zł.



Temat: co znaczy?
Jeżeli ma Państwo interes, proszę posłać szybko zamówienie w którym proszę
napisać, które pokoje Państwo żąda. Przepraszam , polski znam tylko trochę.



Temat: cesarka w Stalowej Woli
cesarka w Stalowej Woli
Czy ktoś może mi napisać coś na temat tego czy wykonują cesarki na
zamówienie w szpitalu w Stalowej lub w Nisku i ewentualnie jak to
załatwić?



Temat: Marsz, marsz Korzeniowski
nie qpować wyborczej, nie czytać takich bzdetów! zazdrość? nie, to już nawet
nie jest głupota, tylko totalne DNO. w życiu takich bzdur nie czytalem,
zwłaszcza ze to nie potwierdzone informacje. na zamówienie, to można nawet
więcej napisać informacji wyssanych z palca...



Temat: Oriflame czy avon>?
ksilaqui napisała:

> Zapomniałaś napisać, że zamówienie do 100PP (jakieś 200 - 270 zł) ma doliczany
> koszt pakowania małego zamówienia ok 5 zł. Oprocz tego zamówienia odbierasz w
> biurze (nie koniecznie musi być w Twoim mieście, ale rownie dobrze może ich być
> 2 lub 3)Biuro nie zawsze jest otwarte w dogodnym dla Ciebie czasie (u mnie było
> 2h w czwartek 16-18) Jak nie masz tych 100PP to za transport do biura też
> "płacisz" (trzeba zamówić jakiś produkt, zazwyczaj to co nie idzie, z oferty dl
> a
> biur, który albo Ci zostanie albo uda się sprzedać) A jak chcesz do domu to ok.
> 30 zł i rachunek za kosmetyki płacisz "od ręki"
> W Avonie też możesz założyć swoją grupę, małe zamówienie płacisz jak zrobisz
> poniżej 150zł (przy czym jak katalog wcześniej miałeś te 150 zł to nie płacisz)
> ,
> paczka przychodzi do domu w konkretnym dniu tygodnia(zależnie od tego w jakim
> regionie mieszkasz)czego niestety nie możesz zmienić, możesz też odebrać paczkę
> w biurze albo sklepie, może też przyjść kurierem do domu koszt to ok. 30 zł
> I w jednej i w drugiej firmie żeby kogoś pod siebie wciągnąć trzeba mieć masę
> szczęścia, średnio co 4, 5 osoba jest konsultantem, a reszta zazwyczaj ma kogoś
> znajomego konsultanta.

Jak sądzę, nie masz aktualnych informacji.
Jeśli w Oriflame zrobisz zamówienie za min 100p to nie płacisz za przesyłkę, nie musisz biegać do fili czy oddziału poprostu zamawiasz kurierem i nie ma problemu. Gdybyś jednak nie miała tych 100p to płacisz 15 zł za przesyłkę i małe zamówienie Łącznie.

Zapraszam do siebie www.ania.mojeori.pl




Temat: gdybyście oprócz kosmetyków Ori chcieli sprobowac
katalog.avon napisała:

> Sława!
>
> do tej pory kupowałam z pośrednictwem konsultamtki.możesz mi napisać na maila
g
> azetowego szczegóły współpracy?co ty NATO ?
>

Witam!

Odpowiem Tobie tu, aby i inni mogli sie dowiedzieć:

1. sprzedaż ogólnie podobnie jak w Avon zasady sprzedazy bezposredniej, ale
warunki ZNACZNIE korzystniejsze:

a. od razu 30% marzy, bo kupujesz po cenach klubowych do których dodajesz marże
30% i wychodzi cena katalogowa, wiec masz tyle nawet przy zakupie pojedynczego
produktu.
b. dodatkowo mozesz otrzymać od 3 do 21%
rabat od cen klubowych gdy masz większe zamowienia w ciagu calego katalogu.
c. w ciagu katalogu mozesz złożyc dowolnie duża liczbe zamówien, tu NIE ma
limitów.

2. sponsorowanie czyli polecanie wspolpracy nowym konsultatkom:

a. otrzymujesz do 21% tego co zamówia konsultantki, które Ty wprowadzisz do
firmy
b. kazdy moze sponsorowac czyli zapisywać nowe konsultantki i zarabiac za
budowe grupy

3. Działamy w calej Polsce, co w praktyce ogranicza sie do budowania grupy
czyli rekrtowania konsultantek, bo sprzedaż prowadzimy przy bezposrednim
kontakcie. ( NIE polecam szukania klientek na drugim koncu Polski)

4. Mozemy dzialac rowniez w innych wybranych krajach, gdy wyarazimy taka chęć.

Rekapitulujac:

Znacznie korzystniejsze zasady wspołpracy i znacznie bardziej jest to intratne.

Gdy znasz wiecej kolezanek myslacych podobnie jak Ty, to zapisując je do
Oriflame mozesz miec nawet do 21% prowizji od ich sprzedazy.

"Kampanie" u nas to 3 tygodniowe katalogi.

Wpisowe 19zl, ale gdy masz kupon z Twojego Stylu to 1zl, mozesz zaraejestrowac
sie online TERAZ, a kupon dostarczyc wraz z umową papierową i kserem z dowodu
osobistego

KREDYT: opoźniona platnośc za kosmetyki wynosi 2 tygodnie ZERO odsetek

Limit na jedno zamówienie poczatkowo 500zł przy piewrszym, potem 1000zl, dgy
masz opcje direct pay to masz limit powiekszony 2 RAZY

ZAOPATRZENIE:

1. oddziały tu odbierzesz na poczekaniu
2. filie czekasz 24 godziny
3. biura regionalne mają indywidualne harmonogramy dostaw

Skladanie zamówien:

1. Przez www.oriflame.pl polecam, bo od razu masz stany magazynowe
2. fax
3. list
4. sms
5. osobiscie w placówkach

Klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85



Temat: Pytanie do konstruktorów stalowych.
Aha czyli twoim zdaniem konstruktor może zaprojektować byle co, znacznie to
przewymiarować, oby przeniosło obciążenia, nie ważne czy 2 razy większym kosztem
czy 5, zamiast belek 10x20 da 20x30 a ja muszę taki chłam przyjąć? Jeśli będę
miał pewność, że jest to znacznie przeprojektowane, paru konstruktorów mi to
potwierdzi to nic nie mogę w takiej sytuacji zrobić tylko przyjąć projekt??
Mylisz się. W takiej sytuacji mogę mu po prostu nie zapłacić i zrobić mu niezłą
reklamę.

§1 umowy:

"1. Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania na rzecz Zamawiającego
dzieła w postaci:... zgodnie obowiązującymi przepisami i zasadami wiedzy
technicznej"

§2 umowy:
Obowiązki przyjmującego zamówienie:
-"Przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do osobistego wykonania dzieła według
swojej najlepszej wiedzy fachowej, zgodnie z zasadami sztuki budowlanej",
§6
Jeżeli Przyjmujący zamówienie wykona dzieło w sposób wadliwy, sprzeczny z
niniejszą umową lub nietermino¬wo, Zamawiający ma prawo odmówić wypłaty całości
lub części umówionego wynagrodzenia.

W projekcie natomiast zgoda mam zapis:
"sporządzony zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej"

Nie łap mnie za słówka bo nie o to chodzi.

> W takim razie widzę, że ci powinienem w pierwszym poście napisać, że nie będę
> podejmował dyskusji, bo takie banały, że HEB się na rygiel ramy poprzecznej hal
> i
> nie nadaje, to się na studiach poznaje. Widzę, że niepotrzebnie traciłem czas..

To czemu odpisałeś wtedy coś zupełnie innego???? Masz rozdwojenie jaźni czy
przyjemność sprawia ci wprowadzanie ludzi w błąd?? Piszę że nie znam się na
stalowych, proszę o pomoc, ty niby pomagasz a teraz piszesz, że ściemniałeś?
Zastanów się człowieku co ty piszesz.




Temat: Bicz na plagiatorów?
Gość portalu: tdik napisał(a):

> zyczepanomowodzenia nie dawno skonczylem stydia w jedenj z
> renowanych uczelni
> palgiatys a nie dow ykrycia mailem znajomych ktorzy pisali te
> same prace na roznych ucZElniach 2 gim koncu polski poza tym
> ciezko pisac prace bo zwykle liczba tematow ograniczona
> wiec watpie ze to cos da po pierwsze nie zlkwiduja ludzi
> piszacych prace na zamowienie
> cze

Niestety nie zgadzam sie z ta opinia. Jestem "mlodym" adiunktem
jednej z lubelskich uczelni przebywajacym obecnie na stypendium
w Nowym Yorku. Tutaj studenci maja obowiazek dostarczenia
wszystkich prac zarowno w formie drukowanej jak i
elektonicznej. Forma elektroniczna sluzy wylacznie do
sprawdzenia "stopnia autentycznosci" wypowiedzi. Wykorzystuje
sie w tym celu specjalne programy szukajace powtarzajacych sie
ciagow wyrazowych. Sprawdzaja one nie tylko w bazie prac
studenckich poprzednich lat, czy bazie doktoratow, ale rowniez
przeszukuja zasoby internetu (tutaj najwiekszym problemem jest
kupowanie gotowych opracowan z internetu). Jesli znajda
skopiowany ciag siedmiowyrazowy, a niedales odnosnika
literaturowego- masz powazne klopoty (mozesz nawet wyleciec ze
studiow). Skoro musisz przerobic kazde co 6. czy nawet lepiej co
5. slowo- lepiej juz napisac prace samemu. Oczywiscie system nie
jest szczelny, ale na pewno dziala odstraszajaco. Czy podobnie
moze byc w Polsce? Moim zdaniem, jak zawsze wszystko
zalezywylacznie od "woli politycznej" decydentow.
P.S.
Kara dla "Pana Profesora" jest smiesznie mala. Moim zdaniem
przede wszystkim powinno sie pisac o nim pelnym nazwiskiem. Z
drugiej jednakstrony tulaj w USA profesor jest rowniez "swieta
krowa". Jest to jedyne znane mi dozywotne stanowiska w tym
kraju. Bez zgody zainteresowanego nie mozna go zwolnic, ani
nawet odeslac na emeryture (nawet jak ma 99 lat!).



Temat: Muzyka z internetu: polubić P2P
Male jest piekne i skutecznie DZIALA :-))))
Jak nudne sa doniesienia od WIELKIEJ CZWORCE
tak wesole i ciekawe moga byc newsy z 4d :-)
Akurat jakby na zamowienie pana Huberta Salika,
aby pamietal, ze GAZWYB jest duza, nieruchawa
i juz chyba zawsze bedzie sie spozniac, podobnie
jak kazdy korporacyjny model w duzej i nieruchawej
gospodarce minionego wieku. Autorze! Czas dostrzec,
ze mamy wiek XXI. Gadomski juz jest passe ze swym
przedpotopowym rozumieniem gospodarki :-)))

www.4press.pl/show.php?id=5494
===========================================
Ma 15 linii kodu i służy do wymiany plików
===========================================

Data wprowadzenia informacji: 2005-01-10

Profesor informatyki z Uniwersytetu Princeton napisał nową, najmniejszą
na świecie aplikację P2P. Program ma 15 linii kodu, został napisany
w języku Python, a jego celem jest wykazanie daremności prób ograniczenia
technologii wymiany plików P2P.

Aplikacja napisana przez Edwarda Feltena, choć nie działa w tak dużej skali
jak np. Kazaa, umożliwia stworzenie niewielkich kompletnych sieci P2P, które
następnie mogą być ze sobą łączone.

"Stworzenie mojego programu nie miało na celu ułatwić naruszania praw
autorskich. Program jest głównie użyteczny jako myśl koncepcyjna. Aplikacje
P2P mogą być bardzo proste i każdy średnio zaawansowany programista może je
napisać, tak więc próby zablokowania ich powstawania mogą okazać się bezowocne”
– wyjaśnił Felten.

W 2001 r. Felten znalazł się na czołówkach wielu mediów za sprawą groźby
procesu sądowego wytyczonego przez Recording Industry Association of America.
Wówczas RIAA stworzyła nowe technologie cyfrowych znaków wodnych - Secure
Digital Music Initiative – i zaprosiła hakerów do prac nad przełamaniem
zabezpieczeń. Felten dowiódł, że technologie te są z założenia dziurawe.

Kompletny kod najmniejszej aplikacji P2P można pobrać ze strony
www.freedom-to-tinker.com/tinyp2p.py



Temat: Ile zarabiasz w Klubie Oriflame? post evel_b

> chciałam się dowiedzieć, jak jest z otrzynywaniem premii jeśli ma się swoją
> grupę konsultantów? rozmawiałam niedawno z konsultantką Oriflame na ten temat
> ale mi się zapomniało, czy żeby otzrymać tą premię trzeba uzbierać samemu
> zamówienie za 100 PP czy za 200 PP?

Aby odebrać premię musisz mieć min.100PP w miesiącu. Aby ją wypracować, jeśli
nie masz grupy, to sama musisz mieć 200, 600 itd.PP w zależności ile chcesz
zarobić.

pozdrawiam i dziękuję-jeśli jesteś
> konsultantką Oriflame mam prośbę też o to, żebyś mi powiedziała czy ten
> biznes
> się opłaca? >
>
> Mogę spokojnie odpowiedzieć,że tak. Ponieważ firma daje uczciwe możliwości
nieograniczonego rozwoju. SZCZERZE!

> najprościej gdybyś mogła mi napisać ile premii dostajesz z ilu
> konsultantów jeśli możesz oczywiście- dla dyskrecji możesz mi napisać na
> maila gazetowego
> dzięki

To za ilu konsultantów ile premi biorę to nic Ci nie da bo nie odzwierciedli
tego co możesz mieć Ty. Każda grupa jest inna. W jednej jest mniej w drugiej
więcej konsultantów a premia podobna.
Ale łatwo to sobie przekalkulować.
np. na 12%
masz 12 konsultantów w pierwszym poziomie, którzy składają zamówienia na 200PP,
to grupowych masz 2400PP.
Ty od swojego zamówienia otrzymujesz 12% rabatu, czyli przy 200PP to twój rabat
wychodzi ok. 42zł.
Od swojej grupy otrzymujesz różnicę między poziomami procentowymi, czyli w tym
przypadku 12%-3%=6% a to daje 378zł.
Teraz 378+42zł=420zł. i to jest Twoja premia.
Jeżeli do tego dodać zysk natychmiastowy z 200PP to jest ok.120zł.
to daje nam kwotę 540 zł.

Jest to bardzo gólne więc nie bierz tego sobie do serca. U Ciebie może to
wyglądać zupełnie inaczej.
Ale uwierz ,że warto!

Dużo wiesz o Ori. Jesteś konsultantką? Z kąd?

> Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
> Pozdrawiam i zapraszam!
> gg 172 85 85




Temat: Nowe pomysły jasnie panów
W SPRAWIE ABONAMENTU
Na wniosek burmistrza można zwołać radę nadzorcza spółki PGK a oni odwołują
prezesa na wniosek burmistrza. Nie ma prezesa to nie ma abonamentu, gdyż to
prezes wnioskuje do rady o stosowną uchwałę , która BURMISTRZ PODPISUJE czyli
akceptuje do wykonania. Dlaczego aż 15 zł ( np. w Rybniku, gdzie faktycznie są
problemy z zaopatrzenie w wodę wynosi 5,50 zł ), wiadomo bowiem powszechnie o
praktykach „kreatywnej księgowości” i sporządzaniu analiz w/g zamówienia
sponsora. Zależy jak „dobrego” księgowego się zatrudni. Jak ma wyjść dobry wynik
to tak dobierze się współczynniki i stopy, żeby wykazać dobrą kondycję firmy .
Jak ma wyjść, że jest bardzo, bardzo źle i bez abonamentu nie da rady to i tak
wyszło, chyba nieco „ na zamówienie” ?. Dziwię się dlaczego gmina nie powołała
kontr- księgowych, niezależnych ekspertów, którzy odpowiedzieliby bezstronnie na
postawiony problem ile za abonament a przede wszystkim odpowiedzieliby czy PGK
jest dobrze czy ŹLE ZARZĄDZANY !!! , i na co tam tak naprawdę IDĄ PIENIĄDZE. Czy
to jest grzech zaniedbania, że przyjęto wyliczenia PGK-u jako rzetelne. Ja bym
tam sprawdził każdą liczbę i każdy element zanim zażąda się od mieszkańców
nowego podatku od wody. Uważam, że to skandal, bo teraz ludzie nie będą w
Kamieniu mieli kolejny powód żeby stąd uciekać, nie mieszkać i zakładać tu
rodziny tylko UCIEKAĆ ! skoro krzywdzi się tu własnych obywateli, niech się
jeszcze sprawa dalej rozniesie a ŻADEN potencjalny inwestor tu nie zajrzy i nie
znajdziemy go nawet z setką świec w ręku. To w końcu jaka to jest polityka
obecnego burmistrza , kto tu rządzi prezes jakiejś spółki, która chce kase za
nic ? Czy burmistrz, który jest chyba od tego, żeby bronić mieszkańców przed
takimi klęskami żywiołowymi i proszę nie mylić, że woda jest tu żywiołem.
Żywiołem jest tu chciejstwo pewnej nielicznej grupy osób, która siedząc na
publicznym wikcie narzuca swoja wolę 10 tysięcznemu miastu. To tak wygląda
demokracja po kamieńsku ? Abonament to kolejny spotęgowany cios burmistrza we
wszystkich mieszkańców a dotyczy podstawowej potrzeby człowieka - WODY, wszyscy
teraz będą przerzucać ten koszt na innych w usługach, w cenach czynszów, będą
zawyżać koszty i ceny, tak iż chyba trzeba będzie napisać przy wjeździe do
miasta „ KAMIEŃ – MIASTO W KTÓRYM SIĘ CIĘŻKO ŻYJE A TYLKO ŁATWO UMIERA”



Temat: PRZYSZLOŚĆ MŁODEGO CHEMIKA
h.goetz napisał:

>
> "Nie wiem na jakiej planecie Pan zyje ale obecnie robi sie
> doktorat w Polsce"
> Zyje od wielu lat w USA i to co zacytowalem powyzej, jest bardzo znamienne.
> Dlatego ze Polska to po prostu jakby inna planeta i lata tzw. przemian tak
> naprawde niewiele zmian poczynily w ludzkiej mentalnosci.
> Studia- licencjaty- magisterskie czy inne nadal robi sie czest nie patrzac na
> CEL. W Polsce istotny jest PAPIER- polecam lekture postu potencjalnego
> kandydata do wyjazdu do USA z zapytaniem o przydatnosc jego dyplomu,
> nostryfikacje etc.
> <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
f=44&w=3124754"ta
> rget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=3124754</a>
> Osobiscie ukonczylem studia tu w USA, z premedytacja nie transferujac zadnych
> kredytow ze studiow w Polsce- nie uczylem sie dla dyplomu, tylko dla
> umiejetnosci, ktore nabede i ktore w prosty sposob przelicza sie na $$$.
> Musicie zrozumiec, ze szeroko pojmowana edukacja to nie hobby ani przyjemnosc
> (jesli komus nauka sprawia przyjemnosc to jego problem) tylko TOWAR, TOWAR,
> TOWAR, jak kazdy inny.
> Kiedys na podobne stwierdzenie otrzymalem riposte w stylu:"To wspolczuje ci
ze
> tak myslisz, biedny jestes bla bla bla" Prosze sobie to darowac- ja solidnie
i
> rzetelnie przebrnalem przez swoj college przynajmniej- to u was w Polsce
> komercjalnie pisze sie na zamowienie prace dyplomowe wszelkiego rodzaju
> (wliczajac doktorskie), kupuje zaliczenia i egzaminy.
> Bez demagogii wiec.

Nie badz synu takie ura-bura. To ze skonczyles studia w usa to widac z tej i
innych twoich wypowiedzi. Czasami nie bardzo mozna zrozumiec co chciales w nich
przekazac. Nie przejmuj sie jednak. Nie jestes jedynym w tym kraju za Wielka
Woda, ktory nie potrafi napisac prostego listu czy sprawozdania. Poza grupa
kilkunastu dobrych szkol i uczelni to reszta nie nalezy sie zbytnio chwalic.
Dotyczy to zarowno prowadzonych tam prac badawczych jak absolwentow. To ze
mogles w przeszlosci latwo znalesc prace, to raczej sprawa koniunktury, a nie
koniecznie twojego poziomu edukacji. Uwazaj, bo czasy sie teraz zmieniaja i sa
dobre szanse, ze usa podazy za Japonia. Ciekawy jestem, co napiszesz na tym
forum za rok albo dwa.
Pozdrawiam
>




Temat: Wojna Regionalnej...
Co do bzdurnych wypowiedzi niektórych tu:
"Delta" prowadziła sklep nocny do 2001 roku. Od tego czasu sklep jest w innych
rękach, do grudnia 2002 czyli do momentu objęcia przeze mnie funkcji, ja go
prowadziłem. Obecnie prowadzi go osoba nie związana z "Deltą" na swój własny
rachunek, a ani ja, ani spółka nie mamy żadnych praw majątkowych do tego
sklepu. Niech więc niektózy wszystkowiedzący najpierw sprawdzą co chcą napisać,
a potem przelewają to na forum :-)
Zaś co do pewności niektórych, że należało mi się, bo coś skłamałem : skąd
pewnośc, że to ja skłamalem, a nie "Regionalna" ?
Czas przyniesie odpowiedzi na niektóre pytania.
Ja zaś jestem zbyt poważnym człowiekiem, aby pozwolić sobie na taką
nikczemność, której dopuściła się nasz jedyna i niepowtarzalna gazeta. Jeżeli
mój syn przychodzi ze szkoły i martwi się, bo dzieci mu mówią, że ma ojca
kłamcę, to pytam Was : to jest rzetelność ? Wydać wyrok bez osądzenia ? Napisać
bzdury, bo lepiej się sprzeda ? Na takie postępowanie nigdy mojej zgody nie
będzie. I zapożyczę się, a udowodnię GR w sądzie, kto kłamał. Nawet już nie dla
siebie, bo na moim imieniu już pozostanie niestety skaza, ale dla innych, w
przyszłości, żeby jeden z drugim pseudośledczy kilka razy się zastanowił, zanim
znowu kogoś będzie chciał opluć. To jest właśnie metoda : opluć, bo ślady
zawsze zostaną.
Uznałem, że GR może pisać bzdury - zawsze można wykazać, że to bzdury, chociaż
ile razy można udowadniać, że się nie jest wielbłądem - ale nie ma prawa
szargać mojego wizerunku, na który cięzko od wielu lat pracuję, i który chyba
wielu z nich kole w oczy. Typowa robota na zamówienie. Miałeś rację, uszaty, w
pierwszym poście.
Pozdrawiam tych, którzy są ze mną w trudnych chwilach
M.




Temat: Gorąca dyskusja o Gorączce??
Gość portalu: kozak5 napisał(a):

> No więc moje odczucia są inne.
>
> Zaraz, jak można napisać że Bogna Woźniak fałszowała? Oj, chyba ktoś jej
bardzo
>
> nie lubi... Moim, jak i mam wrażenie recenzentów, zdaniem to najlepiej
> spiewająca kobieta w tym koncercie.
>
> Kiedyś reżyser Kościelniak powiedział że to koncert "na zamówienie" i
Presleya
> zleciła TV. Z takiego zamówienia wszyscy wywiązali się najlepiej jak mogli.
> Obejrzyjcie czasem te warszawskie żenady typu wczorajszy show sylwestrowy z
> Milowiczem, potem Połomskim itp. Aranżacje GORĄCZKI moim zdaniem rewelacja!
To
> wreszcie nie jest rozpisanie melodii na bigband Górnego tylko prawdziwa
> ARANŻACJA!!! Piotr Dziubek!!!
>
> Przyznaję, że team Kościelniaka w wielu miejscach się zaczyna powtarzać, nie
> rozumiałem zamysłu Murzyna konferansjera (że Ameryka? że blues? trochę to za
> mało i z za bardzo innej bajki), ale to bez wątpienia jeden z najlepszych
> koncertów jaki ostatnio wyprodukowała nasza szacowna TV! To jest przede
> wszystkim bardzo WYRAŹNY i PORZĄDNY koncert bez popeliny i udających
śpiewanie
> aktorów (Studniak ma wadę wymowy! - niech śpiewa prostsze teksty!!!)!. Trochę
> pomyliła się znakomita jak dotąd Kinga Preis w swojej interpretacji, ale to
też
>
> był POZIOM!!! Tancerze znakomici, soliści znakomici (Radek - bomba!,
> Szydłowski - świetny choć trochę spięty, Groniec pięknie, Kiljan jak zwykle,
> Imiela świetny do tego wygrzmocił naprawdę profesjonalne solo na harmonijce!
> (chyba że to udawany playback), Kumorek super wymyślona, Bończyk tak sobie,
> Dudziński rewelacja smaku muzycznego itd.), realizacja tv mogła być
> spokojniejsza.
>
> A w Teatrze Muzycznym, jestem przekonany że będzie się wszystko kręciło bez
> zarzutu. Zresztą, tak na marginesie, czuję że te listy powyżej to w
większości
> jacyś państwo z teatru Kościelniaka. Niechciani? Niezaangażowani?
Sfrustrowani
> na pewno. Ludzie! Czego wy chcecie?! Macie tam we Wrocławiu znakomitą grupę
> realizującą najlepsze w Polsce projekty teatru muzycznego i marudzicie? Tak
to
> jest z Polakami. Małysz raz zajął 13 miejsce i już wszyscy trąbili że się
> skończył.
>
> pozdrowienia

Zgadzam sie z Tobą w zupełności. Ja się cieszę , że napradę znakomici artyści
występują we Wrocławiu.

Gratuluje reżyserowi, choreografowi, muzycznej oprawie i technikom i wszystkim,
ktorzy takie koncerty tworzą, życze jeszcze wiecej mocy aby nawet sfrustrowani
ludzie nie byli w stanie czegoś nieprzychylnego o Was powiedzieć.



Temat: Kłopoty klienta z firmą Nowmar
Kłopoty klienta z firmą Nowmar
Chcielibyśmy zaznaczyć, że informacje podane w artykule nie są prawdziwe,
zostały umieszczone bez wcześniejszego ich sprawdzenia (czy każdy może
napisać to co chce?). Do czasu ukazania się tego artykułu myśleliśmy, że
tylko tzw. “brukowce” zamieszczają podobne teksty. Zmyślone slogany
typu: “(...) dołożyć styropian i flaszkę wódki”, świadczą nie tylko o
fantazji p. Maturskiego, ale przede wszystkim potwierdzają amatorstwo ze
strony autora artykułu.
Natomiast akceptujemy wypowiedź dyrektora instytutu Budownictwa Politechniki
Wrocławskiej – Pana J. Hołda. Wymiary były uzgadniane z zamawiającym, spisane
i wyrysowane na druku zamówienia. Zarówno zamówienie, jak również protokół
odbioru okien, są podpisane przez Pana Maturskiego. Ponadto zaznaczamy, że
towar został sprzedany po bardzo atrakcyjnej cenie. Łączna wartość zlecenia
wyniosła 1850,30 zł brutto, a nie jak podał Pan Maturski 2500,00 zł. Uważamy,
że ze swojej strony dopełniliśmy wszystkich niezbędnych formalności, towar
odpowiada wymogom jakościowym i jest zgodny z zamówieniem.
Jesteśmy zdziwieni postępowaniem klienta, tym bardziej, że był potraktowany
przez nas naprawdę wyjątkowo, chociażby przez ustalenie wysokich rabatów i
szybki termin realizacji. Podawanie takich absurdalnych informacji do
wiadomości publicznej jest nie tylko obraźliwe dla nas, ale też żle świadczy
o ich autorze. Nie zamierzamy umieszczać podobnych artykułów celem
wyjaśnienia lub obrony. Nie damy się również wciągnąć w “grę” prowadzoną
przez nieuczciwego klienta.

Zarząd i pracownicy
firmy NOWMAR




Temat: Liczebnosc mniejszosci zydowskiej w Polsce
Gość portalu: kagan napisał(a):

> Mowa byla o cenzurze i trzymaniu opozycjonistow za kratkami...

Hm...
Najwidoczniej nastąpiły przekłamania na łączach. Trzeba popracować nad softem...

Programista do Szefa Programistów:
Nie jesteśmy w stanie napisać tego programu w zaproponowanym terminie.
Więcej. Nie jesteśmy w stanie napisać go w ogóle. Wymagało by to bowiem
całkowitej zmiany strategii firmy i wejścia w całkiem nową dla nas dziedzinę, a
nikt z naszego zespołu nie ma odpowiedniego zasobu wiedzy z tej dziedziny. Moim
zdaniem nie powinniśmy byli przyjmować tego zlecenia bez zastanowienia.

Szef Programistów do Szefa Projektu:
Projekt wymaga zmiany założeń. W tej chwili nie mamy ludzi, którzy mogą się
tego podjąć. Wymagało by to dodatkowego szkolenia. Moim zdaniem nie jesteśmy
gotowi do podejmowania żądań tego typu.

Szef Projektu do Głównego Managera:
Projekt wymaga pewnych zmian strategii i niewielkiego doszkolenia paru ludzi.
Moim zdaniem możemy ostrożnie podjąć ten temat.

Główny Manager do Dyrektora:
Projekt udowodni klientom zdolności naszej firmy w zakresie elastycznego
dopasowania się do potrzeb użytkownika. Moim zdaniem możemy podjąć się tego
zadania, ale pod pewnymi warunkami.

Dyrektor do Szefa Sprzedaży:
Proszę przekazać informacje klientowi. Dyktuję: Zlecili nam Państwo projekt z
dziedziny, w której nasza firma ma wieloletnie doświadczenie. Wykonaliśmy już
wiele podobnych projektów dla bardzo znanych firm, a zatem i Państwa zamówienie
zostanie wykonane w podanym przez Was terminie

Szef sprzedaży do handlowca:
Mamy wieloletnie doświadczenie w tworzeniu tego typu aplikacji. Nie ma więc
żadnych problemów, aby obsłużyć tego klienta. Co więcej, możemy skrócić termin
wykonania projektu jeżeli konkurencja będzie nas naciskać.

Handlowiec do klienta:
Praktycznie mamy takie aplikacje gotowe. Wystarczy tylko poddać je odpowiednim
modyfikacjom, aby dostosować je do potrzeb waszej firmy. Nie zajmie nam to
dłużej niż tydzień.

Klient do handlowca:
Czy mogę zatem prosić o wersję demonstracyjną?




Temat: bronek nie jest i nie byl ormowcem
www.slaskie-abc.com.pl/
Chcesz coś wydać?
Wydawnictwo "Śląskie ABC" wykonuje wszelkie zamówienia: foldery, plakaty,
kalendarze, druki firmowe itd. Ale to potrafi wiele innych firm, które próbują
z nami konkurować. My jednak potrafimy i z powodzeniem robimy coś, o czym inni
mogą tylko pomarzyć! Tym czymś jest wydawanie gazet, ale przede wszystkim
wielonakładowych książek. Te książki zaś potrafimy nie tylko napisać, opracować
i wydrukować, ale również sprzedać - a to już sztuka nad sztuki! W ciągu
ostatnich kilku lat należymy do najbardziej aktywnych wydawnictw na terenie
Górnego Śląska. Wydaliśmy już kilkadziesiąt pozycji, w tym ponad dziesięć
książek wielkonakładowych. Gdy chcesz coś wydać - to zgłoś się do nas.
Zrealizujemy twoje zamówienie szybko i kompleksowo. My będziemy odpowiadać za
to, abyś był zadowolony. Żadnych pośredników, my za wszystko odpowiadamy!
Zapewnimy...

bezpłatne konsultacje wydawnicze
pomoc w opracowaniu Twojej książki
zapewniamy "serwis literacki" czyli znajdziemy autora na zamówione przez ciebie
opracowanie
damy serwis zdjęciowy
znajdziemy rysownika
zapewnimy skład komputerowy
zlecimy druk w najtańszej drukarni
przywieziemy książki pod wskazane adresy
dotrzymamy każdego wynegocjowanego terminu
mamy niskie ceny
doświadczenie sprawdzonej firmy wydawniczej
pomożemy wprowadzić Twoje książki do księgarń i hurtowni
zorganizujemy promocję Twojej książki

¨Prosze uprzejmie, tu sa wszelkie informacje , prosze sie tam udac , wydac
fraszki Bronka drukiem i przestac zawracac glowe Bronkiem na wszystkich
mozliwych forumach.

Powodzenia zycze.



Temat: Jak 3M trzymają monopol na tablice rejestracyjne
ale te znaki widac przynajmniej. i to mnie cieszy. znacznie gorzej byłoby,
gdyby ktos wziął kaskę, a znaki byłyby do d ... zresztą na wszelkie produkty
odblaskowe, ubrania ostrzegawcze itp. świecidełka sa bardzo rygorystyczne normy
międzynarodowe. mam temat na kolejna aferę: hełmy dla polskich żołnierzy
robione są z kevlaru, ten zaś produkuje tylko jedna firma, dlatego wiec, dla
zwiększenia konkurencyjności proponuje wprowadzenie dokładnie tak samo
wygladających hełmów z laminatu szklanego i wymieszanie ich w kevlarowymi.
wysokie morale za małe pieniądze ;-P
a propos kontaktów w urzedach itd. kiedy będziecie Państwo odpowiadali za
sprzedaz swoich produktów w danym kraju - zmienicie zdanie o potrzebie
kontaktu. i mozna to robic bardzo dyskretnie, bez łapówek itd. wszystko zależy
od tego, jak sie chce handlowcowi. w większości przypadków wystarczy tylko co
jakis czas zadzwonic do takiego urzednika i zapytać, jaka jest pogoda. tak
piszą we wszystkich książkach o tak modnych "technikach sprzedaży".
najważniejsza z nich - po prostu dbaj o swój biznes, a zobaczysz, że będzie
dobrze. ale jezeli wmawiasz klientowi z miesiaca na miesiąc, że twój samochód
nie przyjedzie, bo centrala zawaliła, zaś centrala mówi, że nie będzie go, bo
dopiero wczoraj dostali zamówienie od twojego dealera ... takie jest podejście
do biznesu. ludzie ida po najmniejszej linii oporu - proponuję od tak, od ręki
napisac kryteria wyboru dla ... rezonansu magnetycznego? sorry, podsuniecie
specyfikacji pozwala na jako takie sprecyzowanie warunków - wie sie czego sie
oczekuje bez studiowania np. medycyny - tylko za cos takiego urzednik czuje sie
zobowiązany. nie mozna napisac obiektywnej specyfikacji na produkt, który nie
ma konkurencji, bo nawet jeśli wygra go inna firma, to i tak folia będzie
produkowana w 3M, tyle ze pod inna marka. w high tech nie ma obiektywizmu -
jedni mają wiedzę i potencjał badawczy, inni nie



Temat: nie tylko fakty czyzby?
"Czy najnowsza książka Tomasza Lisa, członka zarządu TV Polsat ds.
programowych, odniesie taki sam sukces jak ostatnia książka tego autora - "Co z
tą Polską?", którą kupiła ponad 100 tys. osób? Wszystko na to wskazuje.
Książka "Nie tylko Fakty", która od dzisiaj jest w sprzedaży, już teraz jest
bestsellerem. Tylko do wczoraj księgarnie zamówiły cały pierwotny nakład - 30
tys. egzemplarzy i obecnie trwa dodruk.

A co ciekawego czytelnicy znajdą w najnowszej książce Tomasza Lisa?

- Książka jest o piętnastu latach w Polsce i piętnastu latach w moim życiu. O
wielkiej przemianie w naszym kraju i o tym, jak wyglądała ona z perspektywy
newsroomu, o Wiadomościach, Ameryce i o Faktach oraz, oczywiście, o ludziach,
których przez te lata poznałem, o ludziach, których spotkanie było
przyjemnością i o takich, których mógłbym bez strat moralnych nie spotkać -
powiedział wortalowi Wirtualnemedia.pl Tomasz Lis.

- Tytuł z „podwójnym dnem”. Nie tylko „Fakty” przez duże “F”, bo także TVP1,
także Polsat. Nie tylko fakty, bo także obserwacje i refleksje - dodaje Tomasz
Lis.

Jak podkreśla Tomasz Lis, o tej książce myślał już od wielu lat, ale właśnie
teraz miał czas, by ją napisać i czas, by nabrać perspektywy do tego, co się
działo.

- Pisałem ją od 11. lutego, czyli tuż po tym, gdy wyrzucono mnie z TVN, niemal
do ostatniej chwili przed tym, gdy poszła do drukarni, bo wspominam w niej i o
Biesłaniu - mówi dla serwisu Wirtualnemedia.pl, Tomasz Lis

Książka kosztuje 26 zł. Dostępna jest w księgarniach i Empikach w całym kraju
oraz na internetowych stronach wydawnictwa Rosner&Wspólnicy, gdzie składający
zamówienie otrzymają ją z oryginalnym autografem autora. Patronem medialnym
książki jest m.in. wortal Wirtualnemedia.pl.

„Nie tylko Fakty” to już siódma książka w dorobku Tomasza Lisa. Do tej pory
ukazały się: "Jak to się robi w Ameryce", "Zawód korespondent", "Wielki finał.
Kulisy wejścia Polski do NATO" , "List z Ameryki", "ABC dziennikarstwa"
(wspólnie K. Skowrońskim i M. Ziomeckim) oraz "Co z tą Polską?"."




Temat: Wolny rynek? Tylko w Chinach
Panie Ryter,
nie mialem zamiaru dyskutowac o propagandowym, tendencyjnym, napisanym,
swiadomie lub nie, wg komunistycznych regul - "opiniotworczym" artykule.
O artykule, jesli zechce Pan przesledzic wszystkie wypowiedzi - wlasciwie juz
wszystko powiedziano, i jak Pan stwierdzi, wiele wypowiedzi bylo od ludzi
znajacych te realia z bliska. Zyjacych i pracujacych w Chinach.

Mnie chodzilo o to, jesli Pan tego nie zauwazyl, ze uzywanie prymitywnych
propagandowych metod w czasach, gdy prawie caly swiat sie z tego smieje jako z
przezytku; kiedy komunistyczne, lopatologiczne "wyjasnianie" skompromitowalo
sie calkowicie - ktos, jakas gazeta europejska, ciagle znajduje w tym
upodobanie. I czytelnikow zawziecie po lekturze chlamu dyskutujacych.
Prosze sprawdzic tytuly artykulow GW dotyczacych Chin: tortury, wiezienia,
straszne wypadki, zabici w dziesiatkach, szaleniec w szkole, koszmarne
kataklizmy, smierc i syf generalny.
Co Powiedzialby Pan o liscie wybranych w ten sposob wiadomosci, ale dotyczacych
Polski? I prosze pamietac o skali. W PRL2 - 40 mln, a w Chinach 1300 mln
ludzi...

I najsmutniejsze, ze to wlasnie w moim wlasnym kraju, ktory niby odzegnuje sie
od przeszlosci - take metody sa uzywane.
Chodzi mi o to, ze pisanie tendencyjnych artykulow jest sprawa smierdzaca, ze w
ten sposob mozna napisac o kazdym miejscu na swiecie. Tyle, ze to nie pomaga w
poznawaniu swiata, a dziennikarza i gazete degraduje.

Na koniec "zdradliwy" przyklad: po tajskiej plazy na slicznej Koh Samui idzie
sobie 3 facetow z kijaszkami w rekach. Ubrani dosc niedbale, jeden w naddartych
adidasach, inny w wyswiechtanym kapeluszu. Ida sobie, gadaja, co rusz to ktorys
dziabnie papierek, czy inny smiec, i wklada do plastikowej torby.
Potem, tych samych facetow mozna zobaczyc, jak siedzac na powalonej palmie pija
piwo z puszki, a jeszcze pozniej ucinaja sobie drzemke na trzcinowej macie pod
murkiem w cieniu altanki barowej, kiedy nie ma klientow.

Obawiam sie, ze PRL2-owski dziennikarz, ktory wpadlby tu na godzine, moglby
tych ludzi opisac jako przyklad zagranicznych wykolejencow, ktorzy za piwo
sprzataja plaze, potem spia na betonie, bo nie maja gdzie, i w ogole to nie
maja za co wrocic do cywilizowanej swiata.
Strrrasznie w tej Tajlandii, nieprawdaz?

A tymczasem sa to wlasciciele w sumie 5 hoteli polozonych niedaleko siebie;
Szwajcar, Taj, i Niemiec, oceniani w sumie na ok 30 mln dolarow, ktorzy raz w
tygodniu spotykaja sie wlasnie tak na caly dzien, zeby obgadac wspolne sprawy.

Ale chyba tutaj jeszcze polski "zaangazowany na zamowienie" polski dziennikarz
nie dotarl. I oby jak najdluzej...



Temat: Polaków portret własny
ludzie kupują to co jest w sklepach
Musze to napisac! Artykuł czytałam 3 razy. Skoro tak jest w większości polskich
domów...Kilka refleksji. Na zdjęciach wypisz wymaluj mieszkanie mojej
teściowej: wszystko we wzorki (oczywiscie inne), dywany, kanapa, tapety,
kafelki, złote wazony na półkach i sztuczne kwiatki.Zanim przeczytałam artykuł
nie wiedziałam że jest to polska tendencja i śmieszyło mnie to bezguście, ale
teraz zastanawiam się czemu tak jest. W czasach głębokiego PRL kiedy nic nie
było każdy się cieszył z tego co zdobył, meblościanka brzydka? grunt, że jest,
fotele pstrokate? przynajmniej jest na czym d*** posadzić, nienauczeni z
oszczędnosci wyrzucać rzeczy które spełniają swoją funkcję i przyzwyczajeni do
gromadzenia "przydasiów" wszystko się może kiedyś przydać.Jak można kanape
wyrzucić czy fotele - przcierz jeszcze dobre!. Tylko gdzie to wszystko trzymać?
Druga rzecz nie każdy ma wyczucie i ogladając meble w sklepie stwierdzi czy
będą pasowały do wnętrza czy nie, trzecia rzecz: kasa, kogo stac na meble
BoConcept,czy innych studiów meblowych, na projektanta wnętrz? czy choćby na
Ikea, na zachodzie czy w Szwecji ikea są to meble z taniochą dla przecietnego
szwedzkiego "Kowalskiego", u nas drogie, w Rosji exclusive i tylko jeden sklep.
W zwykłych sklepach z tanimi meblami króluje nie tyle bezguście co
niedopasowanie jaki gust sprzedających taki wybór w sklepie i takie zamówienia
do producentów. Od 5 lat szukam wełnianego dywanu bez wzorków, na robiony na
zamówienie mnie nie stać, w Polsce ogólnodostępny Dywilan i Agnella co
proponują można zobaczyć na stronie - same pstrokate melanże, jeżeli bez
wzorków to kremowe prawie białe. Mam beżową kanapę z ikei i małe dziecko, ale
na dywan sie nie odważę, więc na razie leży pstrokaty czerwony. Mam dwie części
meblościanki, akurat te z półkami bo mam dużo książek, meble w sklepach
popularne BRW nie podobają mi sie i są tandetnie (szczególnie szuflady),na te
które mi się podobają na razie mnie nie stać. Co stego ze mam dobry gust i to
co mogłam wymieniałam na ładne bez wzorków i kolorystycznie dopasowane do
ogólnej koncepcji, na reszte albo nie ma kasy i to co w sklepach to po prostu
śmiech na sali więc nie ma co się dziwić, że ludzie mają tak jak mają.
Na koniec kilka moich zasad wnętrzarskich: nie zagracać, kupować meble i
dodatki w max trzech w miare pasujących do siebie kolorach (moje to :ciemny
brąz, beżowy i kremowy) lub 2 kontrastowych np zółty z granatowym, zielony z
żółtym, po trzecie bez wzorków, bo nie jest jeszcze tak że do kanapy z wzorkiem
dokupimy dywan, zasłony i obrusy a nawet pościel i ręczniki, ale może kiedyś.



Temat: podkładka M7 dla jabłoni
> Dziekuję za dobre chęci, ale moje potrzeby w tej dziedzinie są mikroskopijne.

To nie wyklucza możliwości zakupu. Wymienione przeze mnie punkty prowadzą
również sprzedaż detaliczną. Jeżeli nie chcesz pojechać samochodem po odbiór,
to możesz poprosić panią w Bolestraszycach, żeby Ci drzewka wysłała paczką.
Koszt wysyłki w przypadku kilku drzewek to ok. 50 zł.

> Kupiłam po raz kolejny dwie czereśnie na podkładce ptasiej - to w dalszym
> ciągu najpopularniejsza podkładka czeresni, jaką spotykam. Piszę po raz
> kolejny, bo usiłuję wyhodować czereśnię już czwarty sezon. Jakoś tak się
> nieszczęśliwie składa, że wszystkie usychają.

Z tego co widzę w koło, to rzeczywiście dużo czereśni się nie przyjmuje.
Podejrzewam, że korzenie mogą ulegać przesuszeniu np. w czasie transportu ze
szkółki do punktu. Wiekszość sadzonek ma też niemiłosiernie uszkodzony system
korzeniowy podczas wykopywania z gruntu.
Może warto zmienić punkt sprzedaży?
Ja w tym roku przywiozłem czereśnie spod Skierniewic i Wandzina. Na wiosnę mogę
Ci napisać, czy się przyjęły.

> Do szczęścia brakuje mi jeszcze dwóch jabłonek. Udało mi się nawet ostatnio
> trafić na kosztelę, ale okazało się, że jest oczywiście na karłowatej
>podkładce

Z tego co widzę, mogę stwierdzić niemal z pewnością, że W KAŻDYM NORMALNYM
punkcie sprzedaży lub centrum ogrodniczym spotkasz jabłonie na podkładkach
skarlających. Zostają tylko nieliczne "specjalne" instytucje (podałem 3, jakie
znam) i ewentualnie zamówienie indywidualne u jakiegoś szkółkarza, chociaż
większość nie ma na to czasu, bo oni produkują drzewka w tysiącach sztuk.




Temat: Gorąca dyskusja o Gorączce??
No więc moje odczucia są inne.

Zaraz, jak można napisać że Bogna Woźniak fałszowała? Oj, chyba ktoś jej bardzo
nie lubi... Moim, jak i mam wrażenie recenzentów, zdaniem to najlepiej
spiewająca kobieta w tym koncercie.

Kiedyś reżyser Kościelniak powiedział że to koncert "na zamówienie" i Presleya
zleciła TV. Z takiego zamówienia wszyscy wywiązali się najlepiej jak mogli.
Obejrzyjcie czasem te warszawskie żenady typu wczorajszy show sylwestrowy z
Milowiczem, potem Połomskim itp. Aranżacje GORĄCZKI moim zdaniem rewelacja! To
wreszcie nie jest rozpisanie melodii na bigband Górnego tylko prawdziwa
ARANŻACJA!!! Piotr Dziubek!!!

Przyznaję, że team Kościelniaka w wielu miejscach się zaczyna powtarzać, nie
rozumiałem zamysłu Murzyna konferansjera (że Ameryka? że blues? trochę to za
mało i z za bardzo innej bajki), ale to bez wątpienia jeden z najlepszych
koncertów jaki ostatnio wyprodukowała nasza szacowna TV! To jest przede
wszystkim bardzo WYRAŹNY i PORZĄDNY koncert bez popeliny i udających śpiewanie
aktorów (Studniak ma wadę wymowy! - niech śpiewa prostsze teksty!!!)!. Trochę
pomyliła się znakomita jak dotąd Kinga Preis w swojej interpretacji, ale to też
był POZIOM!!! Tancerze znakomici, soliści znakomici (Radek - bomba!,
Szydłowski - świetny choć trochę spięty, Groniec pięknie, Kiljan jak zwykle,
Imiela świetny do tego wygrzmocił naprawdę profesjonalne solo na harmonijce!
(chyba że to udawany playback), Kumorek super wymyślona, Bończyk tak sobie,
Dudziński rewelacja smaku muzycznego itd.), realizacja tv mogła być
spokojniejsza.

A w Teatrze Muzycznym, jestem przekonany że będzie się wszystko kręciło bez
zarzutu. Zresztą, tak na marginesie, czuję że te listy powyżej to w większości
jacyś państwo z teatru Kościelniaka. Niechciani? Niezaangażowani? Sfrustrowani
na pewno. Ludzie! Czego wy chcecie?! Macie tam we Wrocławiu znakomitą grupę
realizującą najlepsze w Polsce projekty teatru muzycznego i marudzicie? Tak to
jest z Polakami. Małysz raz zajął 13 miejsce i już wszyscy trąbili że się
skończył.

pozdrowienia



Temat: Program "WITAJ"
Na zakończenie...
Ja zaczęłam, więc pozwólcie, że ja zakończę małym podsumowaniem.
Serdecznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi, pewnie przydały się one nie tylko
mnie, no i od tego też chyba jest forum.
Sprawa się wyjaśniła. Przepraszam za te słowa, które niektóre z Was cytowały,
pisałam to pod wpływem emocji, więc troszkę może za ostro, wybaczcie.
Oczywiście wszystkie macie rację, a mianowicie:
- to moja wina, że nie dopilnowałam i nie kazałam uzupełnić zamówienia do
wymaganej ilości punktów (zależało mi akurat na perfumie, chciałam go dać mamie
z okazji Dnia Mamy)
- zmylił mnie w tym wszystkim cytowany przez jedną z Was mail, oraz, nie wiem,
jak to napisać, żeby już nic nie namieszać. Na stronie internetowej sprawdzałam
za ile punktów mam zamówienie, kliknęłam na "historię faktur" i wtedy wyświetla
się taka lista, w pierwszej rubryce jest numer faktury, a w drugiej wartość PP.
Zasugerowałam się tą podaną tam wartością punktową, a jak się okazało, gdy
kliknęłam aby obejrzeć szczegółowo konkretną fakturę, w spisie podane są też
kosmetyki, których nie otrzymałam, bo nie było na stanie i nie są wliczone do
wartości cenowej, ale są podane do wartości punktowej! Mam nadzieję, że dobrze
to opisałam, że nikt mnie teraz opatrznie nie zrozumie. Tak więc w m-cu
kwietniu tak naprawdę zabrakło mi chyba 2 pkt do 100, a w m-cu maju chyba 4
pkt. do 200. Gdybym dostała choć o jeden kosmetyk więcej, z tych których dla
mnie zabrakło, to bez problemu przekroczyłabym próg.
- moja sponsorka wszystko już wyjaśniła, mam "najgorszy" rodzaj sponsorki, tzn.
swoją własną teściową, z rodziną nie powinno sie robić interesów, na dodatek na
odległość, mieszkamy dośc daleko od siebie.
Jeszcze raz wszystkim dziękuję,
pozdrawiam i życzę miłego zbliżającego się długiego weekendu
Ewa



Temat: bez tamatu
bez tamatu
Witam serdecznie
Mam na imię ula, mam 22 lata, na aa choruje od maja 2003 . Od tego
czasu przeżywam codzienny koszmar, któremu jestem pozostawiona sama
sobie. Dopóki nie trafiłam na to forum myślałam, że tylko ja jedna
mam placki. Może to egoistyczne co napisze, ale cieszę się że nie
jestem sama… że nie tylko ja mam taki problem z włosami i z
akceptacja samej siebie. Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi, postów
mam większy dystans do samej siebie i tej gównia*** choroby.
Pamiętam jak byłam mała (4-5lat) miałam placki - mamuśka smarowała
mi głowę NERILem i czymś jeszcze plus Wit A+E – pomogło, ale tylko
do 2003. Mam niedoczynność tarczycy i lekarze sami nie wiedza czy to
przyczyna czy nie, czy genetyka wchodzi w grę?? – moja babcia miała
totalis. Nikt mi nie potrafi odpowiedziec, nie mam pretensji, tylko
dlaczego nic nie pomaga na to łysienie?? Jestem u kresu
wytrzymałości, nie pamiętam kiedy ostatni raz był dzień kiedy nie
ryczałam, odizolowałam się od znajomych , rodziny, nie potrafię o
tym z nikim porozmawiac, przełamac się…aktualnie jestem na loxonie,
zincasie, witaminach i jakimś tłustym płynie robionym na zamówienie
w aptece, włosy mam na czóbku głowy – także jak rozczesze nie widac
(chyba) placków, ja już świruje z powodu tego dyskomfortu i ludzkich
spojrzeń!!!! Niestety dziś znalazłam 2 nowe plamy, nie wyobrażam
sobie życia bez włosów, najgorsze że zaczynam coraz częściej sięgać
po alkohol tylko po to żeby nie myślec o tej chorobie, która stała
się moja obsesja i zawładnęła całym życiem !
Mam jeszcze pyt czy ktoś z Was używał Anastim (ampułki) Anacaps
(kapsułki) i Anaphase (szampon w kremie) – czy były jakieś
rezultaty??
Długo zastanawiałam się czy napisac, cieszę się, że w końcu się
odważyłam, nie zaszkodziło... nie sądziłam, że to pomoże mi choc
troszke – a jednak :)




Temat: Czy polskie banki nadal będą kurą znoszącą złot...
Przepływ informacji w firmie informatycznej
Programista do Szefa Programistów:
- Nie jesteśmy w stanie napisać tego programu w zaproponowanym terminie. Więcej.
Nie jesteśmy w stanie napisać go w ogóle. Wymagało by to bowiem całkowitej
zmiany strategii firmy i wejścia w całkiem nową dla nas dziedzinę, a nikt z
naszego zespołu nie ma odpowiedniego zasobu wiedzy z tej dziedziny. Moim zdaniem
nie powinniśmy byli przyjmować tego zlecenia bez zastanowienia.

Szef Programistów do Szefa Projektu:
- Projekt wymaga zmiany założeń. W tej chwili nie mamy ludzi, którzy mogą się
tego podjąć. Wymagało by to dodatkowego szkolenia. Moim zdaniem nie jesteśmy
gotowi do podejmowania zadań tego typu.

Szef Projektu do Głównego Managera:
- Projekt wymaga pewnych zmian strategii i niewielkiego doszkolenia paru ludzi.
Moim zdaniem możemy ostrożnie podjąć ten temat.

Główny Manager do Dyrektora:
- Projekt udowodni klientom zdolności naszej firmy w zakresie elastycznego
dopasowania się do potrzeb użytkownika. Moim zdaniem możemy podjąć się tego
zadania, ale pod pewnymi warunkami.

Dyrektor do Szefa Sprzedaży:
- Proszę przekazać informacje klientowi. Dyktuję: Zlecili nam Państwo projekt z
dziedziny, w której nasza firma ma wieloletnie doświadczenie.Wykonaliśmy już
wiele podobnych projektów dla bardzo znanych firm, a zatem i Państwa zamówienie
zostanie wykonane w podanym przez Was terminie.

Szef sprzedaży do handlowca:
- Mamy wieloletnie doświadczenie w tworzeniu tego typu aplikacji. Nie ma więc
żadnych problemów, aby obsłużyc tego klienta. Co więcej, możemy skrócić termin
wykonania projektu jeżeli konkurencja będzie nas naciskać.

Handlowiec do klienta:
- Praktycznie mamy takie aplikacje gotowe. Wystarczy tylko poddać je odpowiednim
modyfikacjom, aby dostosować je do potrzeb waszej firmy. Nie zajmie nam to
dłużej niż tydzień.

Klient do handlowca:
- Czy mogę zatem prosić o wersję demonstracyjną?



Temat: Telekomunikacja i Telepunkt w Legionowie..
Telekomunikacja i Telepunkt w Legionowie..
muszę się tu wypisać,bo mnie nerwy trzepią..

Od 3 lat mam neostradę 640 na czas określony,tj do 15 września
br..zobaczyłam,ze jest teraz nowa promocja neostrada 512 za 28 zl na 3
lata,postanowiłam więc skorzystać..

Na moje pytanie w naszym Telepunkcie pani poinformowała mnie,że nie będę
mogła skorzystać z promocji,..nie,bo nie...

w domu wydrukowałam sobie zasady i regulamin promocji,gdzie m.in,jest
napisane,że skierowana ona jest do starych i nowych abonentów,a także
tych,którym teraz kończą się umowy,czyli tak jak mnie..
Poszłam z tym do Telepunktu,w trakcie zywej dyskusji poprosiłam Pana
Kierownika o wyjaśnienie rozbieżności w informacjach..
Pan Kierownik patrzył pilnie i czytał regulamin, potem powiedział,ze
skonsultuje i zadzwoni..
Niedługo rzeczywiście zadzwonił,stwierdził,ze mogę skorzystać z promocji,ale
muszę karę zapłacić,bo zmieniam na wolniejszą..
Mówię,trudno,raz zapłacę te 228,04 zl ale potem będzie taniej...

zadzwoniłam jednak jeszcze na nr 9393,alby upewnić się..a tam sympatyczny
człowiek mówi,ze nie muszę płacić kary,gdy rozwiazę umowę z dniem 15
września,a 16 składam wniosek o promocyjną neostradę.o czym w Telepunkcie nie
poinformowano..

wczoraj poszłam do Telepunktu,aby na piśmie złożyć to rozwiązanie umowy..
zrobiłam to,ale pani sprawdza i mówi,że moja umowa jest do 30 listopada..
pytam jakim cudem,skoro u mnie na kopii jest do 15 września..
nie wiem,proszę to z koleżanka wyjaśnić,bedzie o 14...
poszłam...
o 14,20 wreszcie, łaskawie pani zasiadła za biurkiem .pytam,co jest z tymi
datami,dlaczego sa różne,skoro na 9393 powiedziano mi,ze do 15 września..
no to pani na to,że o co mi chodzi/.
Mnie chodzi o wyjaśnienie,bo nie chcę płacić kary za zerwanie przed terminiem
umowy..na to pani bardzo zdenerwowana mówi,że będę się martwić,jak przyjdzie
kara i mogę nawet skargę napisać..
nigdy jeszcze na nikogo skargi nie pisałam,ale może trzeba...

w domu znowu 9393 i tam mi mówią,ze jednak 15 wrzesień,no to odetchnęłam.
ale chłopak mówi,że moze od razu przyjać zgłoszenie na neostradę 512,/w
Telepunkcie podobno system by nie przyjął/.hihi..

złożyłam zamówienie i czekam spokojnie..

przed chwilą zadzwoniła pani z Telekomunikacji,że promocja mnie nie dotyczy..
na moje pytanie ..DLACZEGO??,pani powiedziała,ze sprawdzi w regulamninie..
a za chwilę wyłączyła się..i cisza...

czekam na dalszy ciąg serialu ..

PS.rzecznik policji bardzo konkretnie odpowiedział Marcinowi na tym forum....
a Telekomunikacja???

Co ja tutaj robię??




Temat: Marszałek nie odwołał swojego zastępcy
Pospolite ruszenie z Osieka nie wybieli Pana L.
Panowie z Osieka ,wiem że potraficie robić "publiczkę",teraz robicie tez na tym
forum sztuczny tłok. Mam do was pytanie: Kto do czasu pozbycia się burmistrza
Siwy przez Pana L. słyszał o antagonizmach wyrzysko - osieckich ? Były jakies
wygłupy młodzieży, jakies chamskie napisy na murach (np."Wyrzysk-Ku.." - wyslę
do GW fotografię) dyskusje na temat nazwy stacji kolejowej, ale to był raczej
folklor młodzieżowy i inicjatywa pochodziła od was panowie (służę nazwiskami),
bo pisaliscie o tym w "Echu Wyrzyska". To właśnie Pan L. wmówił mieszkańcom
Osieka że są niby dyskryminowani,dzięki czemu "wskoczył" na stołek
wiceburmistrza a potem wyżej, a przyzwoitego człowieka jakim niewątpliwie jest
burmistrz Perliński wprowadził w przysłowiowe maliny bo skonfliktował go z
mieszkańcami własnej miejscowości. To jest właśnie "zbijanie kapitału
politycznego" metodami które szkodzą społeczeństwu. Co tu wiecej pisać,metody
pana L.znaja wszyscy ludzie w gminie,także wy,tylko że wam są one na rekę.
Przypadek burmistrza Siwy jest tu przykładem którego zapomniec sie po prostu
nie da.
Kto z was panowie dyskutanci "na zamówienie" może zadać kłam moim słowom ? Ja
nie nazywam sie B. ani nie mam z B. bliższych kontaktów, ale w wielu sprawach
przyznaję mu rację i głosowałem na niego. Radzę wam połozyc "uszy po sobie" bo
do finału sprawy daleko a jestem przekonany że panu L. zaszkodzic byście w
żaden sposob nie chcieli bo to wasz sąsiad i "osieczok" z krwi i kości.
W któryms poscie ktoś sie przyp...do PO, ze to niby jest działanie polityczne
PO. Chciałem tu napisac że teraz każdy "polityk" który jest o coś obwiniony chce
za wszelką cene sprawe upolitycznić, to jest już po prostu żałosne i komentował
tego nie będę. Tym bardziej ze nie komentuje tego takze PSL i bardzo dobrze.
Dzis honor polityka to puste słowo, co nie jest karalne - jest dozwolone.
Straszny czas.

PS. A tak przy okazji chciał bym zapytac sie aktywistów osieckich, w jakim celu
na wasze wieloletnie żądania gmina zbudowała w waszej wsi wspaniały dom kultury
, skoro teraz do niczego wam nie jest potrzebny ? Dyskoteki to dzis urządza sie
nawet w stodołach i nie sadzę żeby gmina na dzierżawieniu tego obiektu zarobiła
wiecej niż własciciel stodoły. Były to pieniadze wyrzucone "w błoto", tak samo
jak owe 1,4 miliona złotych przy budowie tej osławionej już hali. Ciekawe kto i
za co ( i po co ?)za kilka lat bedzie ten wielki obiekt remontował, chyba że
rozbierzemy go na cegłę, tylko po co skoro tyle cegły i betonu jest w Osieku ?




Temat: Dlaczego pinezka nie kłuje?
kreola napisała:

>Ale nikt nam nie chce powiedziec czego oczekuje?!
> Co mialybysmy dodac, zeby Pinezka stala sie ciekawsza? Dla Ciebie.

O tym niżej. Tu uwaga ogólna - na razie robicie pismo dla siebie. Sporo osób
wam kibicuje - sądząc po liczniku wejśc - ale jednak jest to tylko kibicowanie.
Czego bym sobie życzył? By "P" trochę wydoroślała i by "domieszka absurdu" była
tylko domieszką. Trochę zaufania do czytelników i do siebie nawzajem!
Kontrowersyjne tematy czy ujawniona wewnątrz redakcji różnica zdań to jeszcze
nie tragedia. Czy nie można np. drukować dwugłosu na jeden temat?

> Wciaz pozyskujemy nowych autorow, wiec moze uda nam sie pozyskac takich,
>ktorzy Cie zaintersuja.

I dobrze. Proponuję "wyjście do czytelnika". Dlaczego nie ma na stronie "P"
informacji, że chętnie przyjmujecie teksty od czytelników (oczywiście
określonej długości)? Wszelkiego rodzaju. Teksty publicystyczne, opowiadania,
wiersze, recenzje. Oczywiście wiąże się z tym nieprzyjemny obowiązek -
ODRZUCANIE marnych tekstów. Publicystyka - dlaczego nie wprowadzicie czegoś w
rodzaju "tematu miesiąca"? (mój stary postulat stworzenia nowego działu z
poważniejszymi tematami) Ogłaszając temat z miesięcznym wyprzedzeniem i
zachęcając do nadsyłania tekstów na ten temat zwalacie robotę na czytelników.
Ktoś coś przyśle - świetnie. Nie przyśle, trudno- dacie sobie radę bez niego. W
końcu teraz samodzielnie wypełniacie numery. A teksty "na zamówienie"? Dlaczego
by nie wykorzystać internetu jako łowiska autorów (nawet jednorazowych)? To
kosztuje tylko kilka maili. Chociażby forum "GW". Roi się tu od ludzi mających
coś do powiedzenia na wiele tematów. Namierzasz takiego osobnika w jakimś wątku
i piszesz mail w stylu "Prowadzimy internetowe pismo, zainteresowały nas twoje
wypowiedzi, czy możesz napisać na ten temat tekst.......bla bla bla". Iluśtam
odmówi, ale iluśtam będzie zachwyconych. Zyskujecie tekst (o ile będzie dobry)
i czytelnika (jeśli go wydrukujecie, to was pokocha pewnie na dłużej).

> I powiedz szczerze, czy ktorykolwiek artykul w Pinezce zainteresowal Cie
>kiedys

Dział - chyba - "Pryzmat", tam gdzie są teksty o "biblii kobiet", czy
mozaikach.

> Pozdrawiam




Temat: jak sie zmusic do normalnego funkcjonowania?
normalnie żyć to chyba znaczy, że wszystkie częci składowe życia mają
odpowiednie w tym życiu proporcje.

Moja mama też ma depresję. nie z jakiegoś konkretnego powodu. po prostu -
choroba. leczy się. Twojej też by się przydało.

w ogóle sama mogłabym napisać Twój list, wiele mamy punktów wspólnych.

> Jest mi źle... Nie poszłam dziś do pracy, bo wczoraj się nażarłam.

Oj, wygodne to jedzenie, wygodne. wymówka nawet żeby do pracy nie pójść - jak
alkoholik na kacu.

Nie moge się
>
> pozbierać, a właściwie znowu się rozsypuję. Wiosna wcale nie cieszy, bo nie
mam
>
> w co się ubrać. Kurtka się nie zapina. Na mój obecny stan na pewno złożyło
się
> kilka sytuacji zaleznych od innych, które na mnie miały taki wpływ.

Rozsypujesz się, bo się rozsypujesz - podziękuj rodzince. A w ogóle, kto ci
każe zapinac kurtkę, tak ciepło jest ;)
w kryzysie ubraniowym polecam bonprix.pl - szmatki są tak tanie, ze nie szkoda
kupić takiego dużego, tymczasowego rozmiaru... ;p (takie drobne oszukiwanko
samej siebie) Tylko lepiej zamawiać przez telefon - szybciej przysyłają
zamówienie wtedy.
> Tak trudno olać to wszystko i nie przejmować się.

Trudno. ale trzeba, dla Twojego własnego zdrowia.

> Ale widok mojej matki w
> depresji, zapłakanej był dla mnie strasznie smutny. Ja po prostu jak mam doła

> to nie okazuje tego przy niej, żeby jej nie martwić. Z drugiej strony wiem że

kto tu jest rodzicem a kto dzieckiem, hę?

Wiesz, może pokaż swój post terapeutce?

Pozdrawiam
Sz
ps. idź na spacer, jak już do pracy nie poszłaś, taki ładny dzień..




Temat: podatki, działalość gospodarcza, itp (pol-niem)
crannmer napisał:

> jck.x napisał:

> Wcale nie lepsze, bo to cos zupelnie innego.
> de.wikipedia.org/wiki/Gewerbe

Nie zauważyłem Twojej propozycji tłumaczenia ...
W każdym razie, w rzeczonej wikipedii czytamy:

"In der Rechtsprechung hat sich folgende Definition durchgesetzt: Ein Gewerbe
ist jede erlaubte selbständige zum Zwecke der Gewinnerzielung vorgenommene nach
außen erkennbare Tätigkeit, die planmäßig und für eine gewisse Dauer ausgeübt
wird und kein „freier Beruf“ ist."

Dalsze pytania autora wątku sugerują, że kontekst jest związany z VAT.
Tymczasem, wolne zawody traktowane są jako element samodzielnej działalności
gospodarczej dla celów tego podatku. Podtrzymuje zatem swoje zdanie.

Można również napisać tak, jak stanowi niemiecka ustawa o UmSt: "gewerbliche
oder berufliche Tätigkeiten ausüben". Ale to m. zd. długie jest jak ...

> > Jeżeli piszesz dla Niemców, to raczej "Umsatz...", Szwajcarzy używają MwS
> t.
>
> Niemcy rowniez uzywaja MwSt.

Też prawda ... tylko że akurat niemiecka ustawa o VAT nosi dumną
nazwę "Umsatzsteuergesetz".

> > > żadna kombinacja słów nie daje sensownej liczby wyników w google.de
> )
> >
> > a dlaczego nie Dienstleistungsbestellung ?
>
> Dlatego, ze zlecenie to Auftrag, a nie Bestellung.

OK... Zlecenie to Auftrag, a zamówienie to Bestellung, zgoda ? Jeśli tak, to
czy widzisz różnicę między "zleceniodawcą/dającym zlecenie" a "udzielającym
zamówienie" ? Jeżeli tak, to na czym ona polega ?

> Twoj sposob cytowania zdecydowanie utrudnia rozpoznanie, co jest cytatem, a co
> odpowiedzia. I na co odpowiadasz.

Wiem, wiem ... miałem problemy z copy/paste. Przepraszam ! Jednak nazywanie
tego "sposobem cytowania" jest CO NAJMMNIEJ semantycznym nadużyciem

>
>




Temat: Pisanie prac magisterskich winno być nielegalne?
Bez zmian

Komunizm to promocja braku odpowiedzialności za swoej czyny, czyli postawa,
którą stręczysz. Przeczytaj sobie zatem mój post jeszcze raz, jeszcze, jeszcze
i tak przez tydzień. Szansa na prawidłowe wnioski wzrośnie.

Przykład Twojej głupoty jest tutaj:

"Sprzedawca nie musi myśleć, po co komu nóż - w 99,9% przypadków używa się go
zgodnie z założeniem."

Jeżeli nie musi myśleć, po co komu nóż, to druga część zdania jest zbędna,
nawet jeśli ten procent "przeznaczalności" wynosi 0,01. Jasne?
Nawiasem pisząc nóż zajmuje drugie miejsce na liscie narzędzi, którymi w Polsce
popełnia się zabójstwa.

Dalej zaczynasz gonić w piętkę:
"Piszesz pracę - otrzymujesz dyplom. Nie napiszesz pracy - nie otrzymasz
dyplomu (to takie proste, prawda? Nie? - cóż, przykro mi)."

Owszem, powinno być Ci przykro. Kompromitowanie się takimi bzdurami powinno Cię
zawstydzić. Twierdzenie, że wystarczy pracę napisać i dostać magisterkę jest
wnioskiem tak dennym, że wprost nieprawdopodobne wydaje mi się, byś to napisał
będąc o zdrowych zmysłach.
Egzamin składa się z dwóch części: przedstawienia pracy i obrony jej. Samo
napisanie nie wystarczy. Tak więc przyniesienie cudzej pracy względnie plagiatu
wykonanego własnoręcznie również. I weryfikacja wiedzy tudzież znajomości swej
pracy jest zadaniem komisji, a wczesniej promotora. Innymi słowy: na egzamin
możesz przynieść nawet zerwany z przystanku rozklad jazdy. Własnoręcznie
przepisany. Nie jest to jednak podstawą do uzyskania dyplomu. Kto i jak Ci
pracę napisał nie ma nic do rzeczy. Na tym polega zadanie promotora i komisji.
W przeciwnym wypadku, wedle Twego zdania, mozna przytargać plagiat, osobiscie
zerżniętą pracę, bez udziału pośrednika (czyli piszących na zamówienie).
Dociera?

Sprzedawca nie odpowiada za nielegalne użycie jego wytworu autorskiego.
Złamanie prawa nastąpi dopiero z chwilą przedstawienie pracy jako własnej przez
kupującego. Jeśli twierdzisz coś innego, toś homo sovieticus. I totalitarysta -
domagasz się od sprzedawcy noży, by odpowiadał za to, co kupujący z nim zrobi,
Ty aksjologu. A od zawiadamiania o próbie oszustwa jest komisja właśnie. A nie
sprzedawca noży.

Cel napisania pracy jest jasny, ale intencjonalny. Sprzedawca pracy/noża nie
może zakładać, że towar zostanie uzyty nielegalnie. Przestępstwo jest wtedy,
gdy następuje czyn. A czynem jest dopiero próba oszustwa, a nie sprzedaż
przedmiotu, który MOZE być użyty w celach przestępczych. Ponieważ nie jesteś
prawnikiem, to oświecę Cię: karanie za zamiary to domena sowieckiego
prawodastwa, homo sovieticusie. Tym bardziej, że pisanie prac w świetle naszego
KK nie jest przestępstwem.

Moralnie jest to również nienaganne: to, co zrobisz z pistoletem, który Ci
sprzedam, jest Twoją sprawą. Możesz jej użyć do obrony własnej albo napadu na
bank. W tym ostatnim przypadku nie ponoszę żadnej, ani formalnej ani prawnej,
odpowiedzialności za TWOJE CZYNY.

Dalej miałeś wątpliwość:
"Nazwałeś mnie homosovieticusem i komuchem. Bez uzasadnienia bo i po co."

Uzasadnienie jest powyżej. Wyrazić je można tak: "Każdy jest kowalem własnego
losu". Nie wymagam, byś pojął tę złożoność od razu. Przeczytaj kilka razy moje
genialne posty i wtedy odpowiedz. Daję Ci na to tydzień. Jeśli za mało, daj
znać.

Przykład z robolami jest nadal nieadekwatny (Ty to masz talent do nietrafionych
analogii...) - mamy do czynienia z kradzieżą. Stosunek osobisty obu robotników
do takiego czynu niczego nie zmienia. Dlaczego przykład jest więc nietrafny?
Ponieważ pisanie prac dyplomowych na zamówienie kradzieżą (przestepstwem) nie
jest...

Co do akceptacji przestępstw, to znowu kulą w płot:
1. Pisanie nie jest nielegalne
2. Co nie jest nielegalne, jest dozwolone
3. Podważanie p. 1 i 2 dowodzi komunistycznej natury protestującego, ponieważ:
4. Odbiera ludziom swobodę wyboru (tak, także do popełniania czynów zakazanych).
5. Ergo: jesteś komuch.
Ciekawe ile jeszcze razy będziesz się żegnał. Brak konsekwencji to także cecha
homo sovieticusa.




Temat: Most Jagiellonski - kolejne partactwo!
dudiw napisał:
> Czy zechciałby Pan napisać, z których inwestycji realizowanych w ostatnim 5-
> leciu mieszkańcy Wrocławia mogą być zadowoleni, tzn. w jakich przypadkach po
2-
> 3 latach nie okazało się, że prace zostały źle wykonane?
1. Trasa Mieszczańska
2. Torowisko na ul. Powskańców Śląskich
3. Ul. Legnicka (od ul. Niedźwiedziej do ul. Na Ostatnim Groszu)
4. Ul. Karkonoska
5. Al. Hallera
6. Al. Wiśniowa
7. Ul. Piłsudskiego i ul. Małachowskiego (odcinek od ul. Świdnickiej do ul.
Pułaskiego), wraz z fragmentami ulic: Stawowej, Kościuszki i Kołłątaja
8. Ul. Traugutta i ul. Na Niskich Łąkach
9. Ul. Braniborska i ul. Nabycińska
10. Podwale (od pl. Orląt Lwowskich do ul. Księcia Witolda)
11. Ul. Gliniana
12. Ul. Hubska (od ul. Glinianej do ul. Kamiennej)
13. Ul. Tarnogajska
14. Ul. Na Ostatnim Groszu
15. Torowisko tramwajowe na ul. Lotniczej
16. Torowisko tramwajowe na ul. Kazimierza Wielkiego
17. Torowisko tramwajowe na ulicach Różyckiego i Paderewskiego
18. Torowisko tramwajowe na ulicach Toruńskiej i Kwidzyńskiej
19. Ul. Żmigrodzka z mostem Trzebnickim
20. Oś Grunwaldzka (od mostu Grunwaldzkiego do ul. Skłodowskiej-Curie)
21. Ul. Świdnicka (od ul. Bożego Ciała do ul. Piłsudskiego)
22. Ul. Kołłątaja
23. Ul. Skargi
24. Ul. Św. Jadwigi
25. Ulice: Kraińskiego, Janickiego, Św. Katarzyny, Piaskowa, Św. Ducha
26. Rynek,ul. Świdnicka, pl. Solny
27. Ul. Królewiecka
28. Ul. Krzemieniecka
29. Wiadukt nad ul. Jana III Sobieskiego (ten po katastrofie budowlanej)

Do tego doliczyć należy ok. 150 ulic osiedlowych, które zostały wykonane w
ramach Programu Wspierania Inicjatyw Lokalnych oraz setki remontów bieżących na
terenie całego miasta. Niewykluczone, że obiektów, które wypisałem wyżej jest
nieco więcej, bo "leciałem" z pamięci.

>Chciałbym się także
> dowiedzieć, jakie procedury (zgodne z Ustawą o Zamówieniach Publicznych)
> wprowadził ZDiK, aby wyeliminować firmy amatorskie, nie dające gwarancji
> prawidłowej realizacji inwestycji? Czy są już jakieś firmy "na indeksie"?

W rozumieniu Ustawy nie ma pojęcia "firmy amatorskiej". Dopóki firma w sposób
rażący nie naruszy warunków umowy, dopóty w postępowaniach przetargowych musi
być traktowana na równi z pozostałymi oferentami [Art. 16. "Zamawiający
obowiązany jest do traktowania na równych prawach wszystkie podmioty ubiegające
się o zamówienie publiczne i do prowadzenia postępowania o udzielenie
zamówienia w sposób gwarantujący zachowanie uczciwej konkurencji"]. Nie można
więc komuś zabronić udziału w przetargu "bo nie" albo dlatego, że się go uważa
za "amatora". Jeżeli spełnia wszystkie kryteria określone ustawą oraz zawarte w
specyfikacji przetargowej, a jego oferta wygląda na najkorzystniejszą, należy
mu zlecić wykonanie prac.
Jeżeli dojdzie do rażącego naruszenia warunków umowy, to oczywiście trzeba
zastosować art. 19, który mówi o OBOWIĄZKU wykluczenia z postępowania
przetargowego oferenta, który w ciągu ostatnich trzech lat nie wykonał
zamówienia lub wykonał je z nienależytą starannością. Ten artykuł się stosuje i
wykonawcy się go panicznie boją. Najczęściej oznacza on bowiem śmierć dla
firmy. Były takie wypadki w dziejach (dziewięcioletnich :-)) ZDiK.
Ale to nie zawsze jest takie proste. Kiedyś mieliśmy do czynienia z firmą X.
Tej firmy już nie ma. Firma X przebudowywała ulicę ABC i czyniła to tak
wytrwale, że przebudowę udało się skończyć 368 dni po terminie umownym. W
dodatku z długością przebywania na placu budowy nie szła w parze jakość
wykonania (a to właściwie jej brak i ciągłe monity, by ją poprawić były powodem
tak dużego opóźnienia). Zastosowaliśmy "dziewiętnastkę". I co? I firma X
poruszyła niebo i ziemię (posłów, senatorów, ministra pracy, ministra
transportu, Urząd Zamówień Publicznych, kancelarię Prezesa Rady Ministrów...),
by wykazać jacy jesteśmy "be", bo oni będą musieli zwolnić pracowników jak nie
dostaną zamówienia za 5 mln zł (to był rok 1997, ta kwota znacznie
więcej "ważyła" niż dzisiaj). I "bujaliśmy" się tak od arbitrażu do arbitrażu w
Warszawie przez ileś miesięcy, za każdym razem dostając polecenie ponownego
przejrzenia ofert. W międzyczasie firma X jako podwykonawca (bo jako wykonawca
ciągle nie miała prawa) "sfuszerowała" kolejną rzecz - jakiś drobny przepust
drogowy, oddając go po terminie i w stanie nadającym sie do natychmiastowej
rozbiórki i zrobienia od nowa. Ostatecznie ta historia zakończyła się wynikiem
arbitrażu, który uznawał naszą decyzję o wykluczeniu za słuszną. Ale jak widać
nie było to łatwe.
Pozdrawiam
KK



Temat: Pisanie prac magisterskich winno być nielegalne?
Czytam sobie jeszcze raz Twojego posta i jestem ciężko porażony... Co ma
komunizm do odpowiedzialności za to, co się robi? Czy Ty w ogóle umiesz czytać
ze zrozumieniem, czy jesteś półanalfabetą? Czy Ty w ogóle myślisz o tym, co
piszesz? Wyłoże Ci to jak w przedszkolu - sprzedawca sprzedaje nóż. Nóż ma
wiele zastosowań. Przykładowe zastosowania noża: Krojenie chleba, krojenie
mięsa, patroszenie ryby zabicie sąsiadki. Nóż jest powszechnie używaną rzeczą.
Zwykle stosuje się ją do czynności "codziennego użytku" (czy to nie jest zbyt
abstrakcyjny frazeologizm dla Ciebie? Nie przegrzałeś się jeszcze? Drucik
między uszami Ci się nie zjarał?). Sprzedawca nie musi myśleć, po co komu nóż -
w 99,9% przypadków używa się go zgodnie z założeniem.
Pracę dyplomową piszę się w określonym celu. Tym celem jest uzyskanie dyplomu.
Dyplom uzyskuje osoba, która napiszę pracę. Dyplom stwierdza, iż osoba która go
otrzymuje odebrała stosowne wykszałcenie. Praca jest zwieńczeniem tego
wykształcenia, dowodem, iż delikwent potrafi wykorzstać swoją wiedzę. Aby
uzyskać dyplom trzeba napisać pracę (nadążasz? - wiem, że dla takich jak Ty to
nieco skomplikowane). Piszesz pracę - otrzymujesz dyplom. Nie napiszesz pracy -
nie otrzymasz dyplomu (to takie proste, prawda? Nie? - cóż, przykro mi).
Napisana praca jest wytworem intelektu piszącego. Niektórzy nie potrafią,
względnie om się nie chce, co na jedno wychodzi napisać pracy. Ale chcą mieć
dyplom. Idą do osoby, która jest w stanie napisać pracę. Taka osoba pisze
pracę. Wie dlaczego ją pisze. Wie, że wytwór jej intelektu będzie wykorzystany
do złamania prawa. Ma to gdzieś bo ma kasę z tego. Nie interesuje jej, że
przyczyni się do złamania prawa, gdyż ona nie jest "umoczona". Wszystko jest
pięknie.
Jeżeli ciągle nie widzisz różnicy pomiędzy pisaniem pracy na zamówienie a
sprzedażą noża to możesz mieć tylko pretensje do swoich rodziców za ciężkie
dzieciństwo (ew. za lekkie dzieciństwo i ciężkie zabawki). Otóż gwarantuje Ci,
że NORMALNY człowiek, wyposażony w system aksjologiczny nie sprzeda noża/broni
jeśli będzie wiedział, iż ktoś użyje jej do przestępstwa. Co więcej, zawiadomi
władzę, aby zapobiec przestępstwu (wiem, że żyjemy w Polsce i to co piszę to
utopia... Ale od czegoś trzeba zacząć). A Ty co zrobiłeś? Wiedząc, że ktoś
zamierza popełnić przestępstwo zignorowałeś to. Nie jestem prawnikiem, więc nie
będę twierdził, że są na to paragrafy. Cel napisania pracy był dla Ciebie
jednoznaczy, a jednak pomogłeś mu. Ale pozostaje nam odpowiedzialność moralna -
pojęcie, które Ciebie specjalnie nie interesuje. Cóż, domyślam się ,że ludzie
tacy jak Ty, przeliczający wszystko za mamonę, ew. subiektywnie spodziewaną
użyteczność mają fajnie. Proste kryterium do oceny świata. Banał. Czy smucisz
się, że stręczycielstwo jest nielegalne...? Oczywiście, że tak, przed
zrobieniem czegoś co w dominującym systemie moralnym danego społeczeństwa
powstrzymuje Cię tylko strach przed karą...
Nazwałeś mnie homosovieticusem i komuchem. Bez uzasadnienia bo i po co.
Najprościej kogoś zelżyć bo i się wtedy czujemy o wiele lepsi, nie? Możemy
dzięki temu kompleksy podleczyć...
A dlaczego to Ty jesteś homosovieticusem? Prosty przykład homosovieticusa -
siedzi dwóch kumpli - robotników na budowie. Nagle jeden postanawia zabrać parę
cegieł. Bo to państwowe, więc niczyje. Mogę sobie wziąć. Proste. Drugi nie
bierze, tylko patrzy. Też uważa, że to państwowe. Więc co go to
obchodzi. "Kradnie? No to co". Jego to nie dotyczy. "A niech się martwi
policja, oni za to dopowiadają, co mnie to obchodzi". "Może się ze mną
podzieli"? Jeszcze mu taczkę poda. przypomina Ci to coś?
Postawa taka jak Twoja prowadzi do przyzwolenia na przestępstwo. Wiem, jaki
będzie kontrargument - namawiam do donosicielstwa. Mylisz się. Ja nie zgadzam
się na bierne przyglądaniu się łamani prawa >I< elementarnych norm społecznych.
Sprzeciwiam się akceptacji, pomocy i gloryfikacji przestępstwa - A TY to
właśnie robisz. To jest styl myślenia homosovieticusa, Twój styl myślenia,
komuchu. Jak widzisz pozwoliłem sobie zejść na Twój poziom. Fajnie było. Ale
wracam, bo mam świadomość rzeczy, których Ty do siebie nie dopuścisz do końca
życia. Obrażaj mnie ile chcesz. Tego, że jesteś "marny" nie zmienisz.
Co ciekawe, doszedłem do wniosku, że tak naprawdę to Ty już wiesz, że bredzisz.
Ale duma nie pozwala przyznać się do porażki. I nie wierzę, że ja coś zmienię...



Temat: Ile zarabiasz w Klubie Oriflame? post evel_b
mycha32 napisała:

>
> > chciałam się dowiedzieć, jak jest z otrzynywaniem premii jeśli ma się swo
> ją
> > grupę konsultantów? rozmawiałam niedawno z konsultantką Oriflame na ten t
> emat
> > ale mi się zapomniało, czy żeby otzrymać tą premię trzeba uzbierać samemu
>
> > zamówienie za 100 PP czy za 200 PP?
>
> Aby odebrać premię musisz mieć min.100PP w miesiącu. Aby ją wypracować, jeśli
> nie masz grupy, to sama musisz mieć 200, 600 itd.PP w zależności ile chcesz
> zarobić.
>
>
> pozdrawiam i dziękuję-jeśli jesteś
> > konsultantką Oriflame mam prośbę też o to, żebyś mi powiedziała czy ten
> > biznes
> > się opłaca? >
> >
> > Mogę spokojnie odpowiedzieć,że tak. Ponieważ firma daje uczciwe możliwośc
> i
> nieograniczonego rozwoju. SZCZERZE!
>
> > najprościej gdybyś mogła mi napisać ile premii dostajesz z ilu
> > konsultantów jeśli możesz oczywiście- dla dyskrecji możesz mi napisać n
> a
> > maila gazetowego
> > dzięki
>
>
> To za ilu konsultantów ile premi biorę to nic Ci nie da bo nie odzwierciedli
> tego co możesz mieć Ty. Każda grupa jest inna. W jednej jest mniej w drugiej
> więcej konsultantów a premia podobna.
> Ale łatwo to sobie przekalkulować.
> np. na 12%
> masz 12 konsultantów w pierwszym poziomie, którzy składają zamówienia na
200PP,
>
> to grupowych masz 2400PP.
> Ty od swojego zamówienia otrzymujesz 12% rabatu, czyli przy 200PP to twój
rabat
>
> wychodzi ok. 42zł.

+++++??????????????? 42PP(sic!!!) ( liczac w sposób uproszczony w PP), ale
73zł ))

> Od swojej grupy otrzymujesz różnicę między poziomami procentowymi, czyli w
tym
> przypadku 12%-3%=6% a to daje 378zł.

+++Tylko 6%????????? JA bym Tobie naliczył całe 9% z 2200 = 198PP= 346,50zł
RAZEM 346,50+ 73zł = 419,50zł
(( wyszlo o 50gr mniej, ale i tak zadziwiajaca zbieznosc ))

> Teraz 378+42zł=420zł. i to jest Twoja premia.
> Jeżeli do tego dodać zysk natychmiastowy z 200PP to jest ok.120zł.
> to daje nam kwotę 540 zł.
+++Policzmy 200PP= 350zł (OH) 350(OH)x 1,22= 427(CH) i NZ = 427(CH)x
0,3=128,10gr

WSZYTSKO RAZEM: 419,50 + 128,1 = 547,60zł

Zaraz rzuci sie na nas chupacabra, ze przeciez nie liczymy katalogów próbek,
przejazdów, telefonów...
No nie liczymy, bo przeciez nie jest to tutaj do oszacowania nawet!

NB za 200PP jestes w KLASIE BIZNES i 10 katalogow masz GRATIS, i jeszcze jakies
wybrane produkty za 50% ceny, ale tego tez nie liczymy bo nie wiemy jaki
produkt wybierzesz, gdyz mozesz tani lub drogi, nominalnie oczywiscie bardziej
opłacas sie wybrać drogi...

>
> Jest to bardzo gólne więc nie bierz tego sobie do serca. U Ciebie może to
> wyglądać zupełnie inaczej.

+++No własnie: ogólnie mozemy pisac tylko co jest zawsze i wszystko, co
poweidzielismy o tym przykładzie jest swieta PRAWDĄ!!!!
( gdy chupacabra napadnie, ze nie liczymy opłaty detalicznej, to robimy to z
premedytacja, gdyz powyżej 100PP w miesiacu nie ma opłaty detalicznej...)

> Ale uwierz ,że warto!
>
> Dużo wiesz o Ori. Jesteś konsultantką? Z kąd?
>
>
> > Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
> > Pozdrawiam i zapraszam!
> > gg 172 85 85




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 190 postów • 1, 2, 3