Oglądasz posty wyszukane dla hasła: Jak Otworzyc Piekarnie





Temat: Jeszcze jedne buleczki(chyba piekarnie otworze :-)
Jeszcze jedne buleczki(chyba piekarnie otworze :-)
Znowu upieklam bulki :-)
Tym razem wymyslama przepis bedacy kompromisem pomiedzy bialymi bulkami a
grahamkami.
Wyszly takie, ze prawie urosl mi pawi ogon, z dumy ;-))))))

Oto przepis:
6 lyzek otrab pszennych
4 lyzki maki kukurydzianej
Okolo 16 lyzek maki pszennej
lyzeczka soli
lyzka cukru
2 lyzki sezamu (niekoniecznie)
1 jajko
2 lyzki oliwy

Rozrobic okolo 1/3 paczki drozdzy z lyzeczkla cukru i lyzeczka maki w 3/4
szklance wody rozmieszanej z mlekiem, cieplej, poczekac az podrosnie

Polaczyc z reszta wskladnikow (suche skladniki wczesniej wymieszac), dolac
troche wody (na oko) zagniesc ciasto.

Rekami posmarowanymi oliwa formujemu bulki i od razu wkladamy do piekarnika
nagrzanego do okolo 180 stopni.

Wychodza piekne okragle buly, pyszniutkie...
Chyba powinnam piekarnie otworzyc:-)))))))))))))






Temat: Polskie produkty jadą za naszymi emigrantami
Polskie produkty jadą za naszymi emigrantami
Troche bladzicie,powiem dlaczego.Miszkam w manchesterze juz dos dlugo,to 2
miasto po londynie,wyobrazcie sobie ,ze do te pory byl tytaj tylko 1 sklep
polski.Taka nora raczej pokoj nie sklep.Pomijam tutaj ceny,nie o to
chodzi.Kiedys znalazlem przypadkiem sklep gdzie wysylalem pieniadze do polski i
gdzie znalazlem polskie piwo!!!Zaproponowalem w;lascicielowi polski kaci i
zapomnielem o tum.Tak sie sklada ze wracajac wczoraj z pracy zatrzymalem sie
obok niego.I co widze?Otworzyl sklep z prawdziwego zdarzenia...POLSKI!!! Jest
wszystko!!!John bo tak ma na imie poszedl na calosc,brakuje tylko polskich
gazet,ale mowi ze to za moment.Nazywa sie naz fajny gosc i jego obsuga.Daje
nawe rabat.Dlaczego to pisze?Bo szkoda ze my polacy nie potrafimy sie
zorganizowac i ktos inny robi to za nas.A tak na marginesie,POLSCY PIEKARZE!!!
OTWORZCIE WRESZCIE POLSKA PIEKARNIE W MANCHESTERZE.ZROBICIE WIELKI
BIZNESS.Chetnie pomoge,..j.lorenc@onet.eu





Temat: Dobre piekarnie.
Dobre piekarnie.
Witam!
Prosiłbym o podanie nazw naprawdę dobrych piekarni na terenie
wrocławia i najbliższych okolic. Chodzi mi o to, że potrzebuję
rozpoznania na ten temat w kwestii otwarcia sklepu, jednak nie mam
pojęcia na temat jakości wyrobów poszczególnych firm.
Dziękuję!



Temat: LUTY 2004 - część II
Specjalnie do Morska...
Zbierałam się już tysiąc razy do tego postu ale 2 razy poleciał w kosmos a 998
razy coś/ktoś musiał coś ode mnie chcieć, po coś musiałam pójść, ktoś
płakał ,ktoś inny czegoś nie mógł znaleźć, nie miałam siły, itp... ))

Moniko!
Graaaaatulacje z okazji otwarcia piekarni! Jestem z Ciebie dumna - a Ty
powinnaś być "przedumna" z siebie - że był super pomysł, że udało się go
zrealizować, że wszystko poszło gładko, że było wspaniałe otwarcie...i że
będziesz mogła mieć coś tylko swojego, własnego, dopilnowanego, wypucowanego i
prowadzonego z pełnym oddaniem!!! Super! Mam nadzieję, że uda się zrezlizować
wszystkie plany, że będziesz miała z tego ogromną satysfakcję i zaraz potem
ogramną kasę na ogromną ilość zabawek i ciuszków dla Wiki i siebie - i na
prywatny helikopter lub "malutki" samolocik, ktorymi będziesz latać na weekendy
do W-wy i innych miast na spotkania z F. Babami albo my będziemy latały do
Ciebie )

Zdjęcia - dziewczyny - mam 3 serie zdjęć, wysłałam je Nitce i zaczęłam robić
forward do arch.moniki i kasiaczekrozy i o ile pierwsza seria poszła (i mam
nadzieję, że doszła) to pozostałe już były "Sorry, unexpected error ocurred..."
a już nie miałam czasu od nowa ich pozmniejszać i zrobić nowe maile. Spróbuję
dziś wieczorem. Wyślę też do Ciebie Joasiu - a kto też ma swoje to też pls
pls...
Kończę bo "jak Cię widzą... to pracuj"
G.



Temat: Pytanie do mieszkańców Etapu A
A propos komunikacji ....

W godzinach porannych wszystkie interesujące mnie autobusy są napchane często
do granic możliwości, i pamiętam że po pierwszych doświadczeniach zaczęłam
chodzic na przystanek Malborska. Czekając na przystanku Zurominska zdarzylo mi
sie nie wsiasc pare razy ....

A propos sklepow

Spozywczych jest troche w okolicy, piekarnie otworzyli - bardzo dobry pomysl,
jest mila knajpka, ... Mysle ze stopniowo te powierzchnie handlowe w tym
wiezowcu jak i przy Kondratowicza 18 (Spoldzielnia Ziemi Mazowieckiej) beda sie
zapelniac, moze jeszcze cos ciekawego otworza

Pozdrawiam



Temat: Szkola Nr. 7 czesc 32
hej.. milo czyta sie Wasze wspomnienia, tym bardziej ze wkrada sie watek
romansowy poparty zdjeciami!! :))

piekarnia na Likusach tez mi sie mile kojarzy - pamietam kolejki po chleb o
piatej rano po swiezy chleb!!! TAKIEGO PYSZNEGO CHLEBA Z CHRUPIACA CIEPLA
SKORKA JUZ WIECEJ NIGDZIE NIE JADLAM - chyba, ze tam jakas nowa piekarnia
otworzyla sie po moim wyjezdzie? :)

Pozdrawiam serdecznie:)




Temat: młodzieży wszechpolskiej z żydami spotkanie ;-)
no wlasnie...Skad my to znamy?
Na koniec ciekawostka. Dawid opowiadając o stosunkach z Palestyńczykami
mieszkającymi w Izraelu dał bardzo interesujący przykład: w momencie gdy
stosunki z Palestyńczykami trochę się polepszyły na jego ulicy otworzyli oni
piekarnię, która całkiem nieźle prosperowała. Gdy jednak doszło do załamania w
wyniku jakiegoś zamachu, Żydzi spontanicznie podjęli bojkot ekonomiczny tejże
piekarni i po kilku miesiącach zbankrutowała ona. Skąd my to znamy...



Temat: jak odżywiać się w ciąży by bardzo nie przytyć?
jak odżywiać się w ciąży by bardzo nie przytyć?
ostatnio w ciągu tygodnia przytyłam 1,2 kg. Trochę się zmartwiłam , gdyż
jestem w 20 tyg. i jak tak dalej pódzie- to przytyję ponad 20kg! Fakt, że
ostatnio zajajdałam się pieczywem- obok pracy otwarto piekarnię i wcinałam
ciepłe słodkie bułeczki. Stąd ta waga. napiszcie , jak można odzywiać się
prawidłowo, by bardzo nie utyć - miałam zawsze tendencję do tycia, a
schudnąć było mi ciężko, więc chciałabym , aby moja waga w ciąży doszła max
do 12-14 kg. A juz przybrałam 4. Pozdrawiam !



Temat: Kto jeszcze pamięta kino Bałtyk?
I Znow Czestochowskie narzekajstwo ?

W miescie jest roznie - zgadzm sie. Ale jedna z negatywnych cech wielu
Czestochowian to lubowanie sie w narzekaniu, bez robienia czegokolwiek w tym
wzgledzie - zreszta to generalnie polska cecha. z zasady wszystko widziec w
czarnych barwach.

Nie ma koncertow i imprez ? A ciekawe czy byles na czymkolwiek ? Ja chyba
musialbym w ogole nie pracowac gdybym chcial chodzic na wszystkie.

Lokali tez raczej jest wiecej niz mniej - poza prawdopodobnie Dekabrystow, ale
to oddzielna sprawa.

To tylko takie male przyklady. No i to myslenie o smierci. Chlopie smiem watpic
ze jestes z rocznika 78 - masz przeciez tylko 26 lat. I nie grzeb tez Hute - z
takim nastawieniem do zycia wszytsko mozna stracic.

Wez sie za cos - pokaz ze cos potrafisz - przeciez cale zycie jest przed Toba.

Wez przyklad z innych - w kazdej dziedzinie mozna cos zrobic. Maly przyklad z
mojego otoczenia - ilkez przyjemnosci mam gdy ide do pracy i pachnie pieczywo z
nowej piekarni otworzonej pzrez najlepszego w Polsce piekarza Pana Jedryke.

Pozdrawiam,

P.S. A o kino trzeba rzeczywiscie walczyc i wytykac wladzom miasta brak
zrozumienia.



Temat: Co byscie na moim miejscu zrobili?
Nie moge Ci doradzac, bo byloby to najwieksza glupota z mojej
strony w tym konkretnym przypadku,szczegolnie osobie zupelnie
nieznanej. Sadzac jednak po Twojej wypowiedzi moge powiedziec ze
poczulas sie jakoby "pania" i pieniazki czesciowo do glowy Ci uderzyly.
O porady, w tym przypadku wazne, jednak nie powinnas pytac ludzi
obcych. Ja np. moge Ci napisac otworz piekarnie, drugi-cukiernie,
trzeci..........a Ty ani na jednym, ani o drugim byc moze pojecia nie
masz. Wchodzac w biznes trzeba znac dobrze siebie, miec ogolne
pojecie jak tez orientowac sie w przepisach z biznesem zwiazanymi i
calej reszcie strony prawnej, nie mowiac juz o zawsze istniejacej
konkurencji. W biznesie mozna zrobic pieniadze, ale tez i zawsze
mozna je stracic. To pierwsze przychodzi zazwyczaj nielatwo, to drugie
dosc czesto niespodziewanie i tylko rozczarowanie po nim pozostaje.
Osobiscie radze Ci przynajmniej na jakis czas (zanim "ochloniesz")
posluchac swego meza, zanim cos zadecydujesz, czy zadecydujecie
wspolnie. Jak narazie nie jest zle, bo ten Twoj "majatek" przynosi
Ci kase. Staraj sie go nie roztrwonic, bo z tym ten przywilej
bedzie Ci odebrany.



Temat: Joliot-Curie 19a
W latach 70 wychowywałem sie na Warskiego i miałem sporo znajomych z okolic JC i
czerwonych bloków, chodziłem tez do do szkoły 81, ale zaczynałem edukację w
filii tej szkoły, która mieściła sie na rogu Odyńca i alej Niepodległości,
blisko słynnego sklepu pod filarami. Oczywiscie pamiętam Gazdę, który chyba w
latach 80 był zaatakowany nożem przez bandziorów, ale wylizał się, niedawno go
widziałem. Pamietam Kwaśnego, fajna postać. Do SP 81 chodziła też moja siostra,
tylko 4 lata wcześniej niż ja. Ona dobrze pamieta to samobójstwo, bo własnie
wtedy przechodziła obok i widziała to zdarzenie, ja zreszta też pamietam, jak ta
dziewczyna leżała na ziemi. Śnieżki z kamieniem w środku to moja historia,
koleżanka, która chyba sie nazywała Wioletta Tajer rozwaliła mi głowę, bliznę
mam do dzisiaj. Pamietam rywalizacje między trzema szkołami (81, 202 z Warskiego
i 119 z Baszty). Z córką Mariusza Dmochowskiego, Elą, chodziłem do klasy, ona
wyszła potem za mąż za syna nauczycielki od matematyki Cywińskiej. Pamiętam,
jak otworzyli piekarnię na Warskiego i skakaliśmy na przerwach przez płot po
bułeczki. W czerwonych blokach miałem kolegę, mówiliśmy na niego Parówa, zagrał
epizod w serialu Stawiam na Tolka Banana, mieszkał też tam Robert Chojancki z De
Mono.



Temat: Wiecznie narzekający sąsiedzi
No cóż, w moim bloku to ja robię za narzekającą Doprowadzałam do pionu
moralnego następujących delikwentów:
- gościa z wiertarką udarową o 7.00 (rano)
- wariata z piłą i deskami o 6.00 (rano)
- szalejącego młotkowego o 22.30
- przeprowadzających się w niedzielę o 23.05
- montujących meble o 1.00, bynajmniej nie po południu, jeno w nocy
- ekipę remontową walącą rurami o balustrady klatki schodowej o północy
- piekarnię, która otworzyła produkcję nocną w budynku mieszkalnym, w lokalu
usługowym pod moim mieszkaniem (tutaj szło najbardziej opornie)

Mam zszargane nerwy. Ale córeczki sąsiadów, latające jak słoniki po domu wcale
mi nie przeszkadzają. Naprawdę. Nie daj się, niech małe latają w skarpetkach
ale nie rób w domu psychozy.

Pozdrowionka,
Pieskuba



Temat: LUTY 2004 - część II
To ja się bardzo nieśmiało do tej prośby przyłączę
Może być na gazetowy

Moniko, gratulacje najserdeczniejsze z okazji otwarcia piekarni, niech Wam się
wszystkie plany spełnią i to z nawiązką!
Całuski dla wszystkich kolejnych 9-cio miesięczniaków od brojącej, ząbkującej i
mało śpiącej Malwiny ))



Temat: LUTY 2004 - część II
kluby, spotkanie
Coś nam się namnożyło klubików ))
To może ja założę klub Zdolnych, Ale Leni? Wika - nie siada sama, nie raczkuje,
nie podciąga się ani nie chodzi przy meblach, ani tym bardziej samodzielnie.
Przy Natce popadamy w kompleksy
Tak naprawdę to się wcale nie martwię. Takie ma tempo i już - kulać się z
brzuszka na plecy też się nauczyła chyba jako ostatnia z szacownego grona...

I kolejna lista - chętnych na spotkanie frakcji pomorskiej:
1. Amatylda
2. Morsk
Termin??? Prawie wszystkie pracują, to pewnie jakaś niedziela? A może dłuuugi
weekend??? Może będzie otwarcie piekarni?



Temat: Jestem z siebie dumna :)
Jestem z siebie dumna :)
Oto 10 dzień diety 1 fazy ;)
Nie mam aż tak wielkich problemów z nadwagą, ale jestem strasznie pyzata, mam nogi dośc grube i ostatnio bioderka były tylko do ukrycia.
Wszędzie otaczały mnie pokusy: otwarcie piekarni niedaleko mnie, dzień babci i dużo ciast (mój nałóg), pyszne dania robione przez moją mamę, kuszenie przez siostre i brata który przy mnie obżerali się pizzą, batonikami i hamburgerami, osłabiania oraganizmu, chwile zwątpienia.
W takich chwilach piłam litrami herbate czerwoną, bo poprawiała mi humor napełniała żołądek i była pyyycha!
Niestety efekty praktycznie niezauważalne, a wagi w domu nie mam, choć muże przyznać że brzuszek troszke spłaszczał (choć nigdy na niego nienażekałam).
Mimo to jestem dumna Dumna z tego łasucha i żarłoka jakim zawsze byłam. Dumna z tej osóbki o tak słabej woli. Dumna z siebie.
Wiem, że wytrwam do końca. Rodzinka mnie wspiera znosząc moje kaprysy choć często sie nabijają.
Troszke przeraża mnie wizja przejścia w 2 fazę, bo nie mam wagi i będe musiała kontrolować się wzrokowo na oko.



Temat: najdziwaczniejszy belgijski wynalazek
koekast napisał:

> ???????
> ma takie mlodziezowo-socjalistyczne

jak he he elio mlodziak ;P

> poglady, jesli chodzi o zamykanie sklepow budowlanych w wakacje
> to zgadzam sie z toba, ze jest zupelnie bez sensu, ale z tymi spozywczakami
to ona ma racje.
> W Be laskawie sie piekarnia w czasem otworzy, za to pewnie innego dnia
> sie zamknie,

eee to normalne w 'cywilizacji' ;)

> w PL jest chyba wciaz najwieksze zageszczenie spozywczakow
> i dzieki konkurencji nie ma raczej problemu ze znalezieniem czegos w
niedziele.
>

eee to idziesz to 'Turka naroznego' i masz otwarte. chleb tez kupisz. turecki
lub marokonski. widac kto w tym kraju procz polskich budowlancow jeszcze
pracuje. won z immigracja ! ona podcina szkrzydla zwiazkowcom ;o)



Temat: LUTY 2004 - część II
no tak wysłało się samo....

Jestem pod ogromnym wrażeniem Wawy i wszystkich Fajnych Bab, ktore miałam
okazje poznac w realu i bardzo się cieszę, że udało sie aż tyle, choć mam
niedosyt, tych których nie było.
Baśka stała sie stworzeniem socjalnym , kontakt z innymi lutowiątami, a
szczególnie bliskie interakcje z Jagodą wpłynęły na nią niezwykle rozwijająco i
od rana przebąkuje niewyraźnie jakieś SYLABY!!!!
Nie mam nic przeciko zdjęciom na zobaczcie, poza tym nasze "obrobię"
wieczorkiem i tez mogę na priwa tym co zadeklarowali chęć

po tym spotkaniu mam tylko jedno ogromne zmartwienie .... czy za 2 tyg. uda mi
się równie Królewsko podjąć Niteczkę z rodziną w Krakowie?
Obawiam się że nie, bo w porównaniu z ich gosciną i zabieganiem o nasze dobre
samopoczucie wymięka wszystko.... Oficjalnie na forum jeszcze raz bardzo
dziękujemy! Już dawno nie spędzilismy tak udanego weekendu!

Morsku! gratuluje otwarcia piekarni!!! mam nadzieję, że kiedys zawitamy na
wybrzeże i sama spróbuję tego co tu tak pachnie.... Hi, hi a piec widziałam -
Nitka mi pokazała!




Temat: Polska przeszkadza niemieckiemu szefowi MSZ w p...
Gość portalu: Jan K. napisał(a):

> O co walczył Joschka Fischer? Taki niesłychanie bogaty facet, mający już
> cztery żony i legion kochanek i płacący wszystkim tym paniom alimenty z
> pieniędzy podatników i łapówek. Ten sam facio tylko lata pierwsza klasą
> smaolotem lub rządowym helikopterem, ma stałe stoliki w najdroższych
knajpach,
> wakacje spędza w licznych zamkach i rezydencjach rządu Niemiec.
>
> Oczywiście, największa walka Joschki Fischera była o to, aby podnieść cenę
> benzyny do 5 marek za litr (jego wożą rządową limuzyną). Potem walczył o to,
> aby sklepy były otwarte od 9 do 17 i to tylko w dni powszednie.
W "Wochenende"
>
> (chamy) plebs powinien spacerować i mysleć o środowisku a nie ulegać
> bezsensownemu konsumeryzmowi (dokładny cytat).
>
> Szkoda, że ten oderwany od rzeczywistości arystokrata z awansu społecznego
(nie
>
> matura lecz chęć szczera...) jeszcze nie zalecał, że jak nie można kupić
chleba
>
> z powodu krótkich godzin otwarcia piekarni, to należy "jeść ciastka" kupione
w
> cukierni.
>
> Jan K.
>
>
> Gość portalu: Karen napisał(a):
>
> > Ten człowiek przynajmniej kiedyś o coś walczył i w coś wierzył. Znajdź mi
> dziś
> > takiego.

Fischer miał ideały. To w końcu człowiek pokolenia maja. Może za parę lat sam
będziesz taki jak Fischer dzisiaj, ale czym pochwalisz się wtedy dzieciom? To
zresztą dotyczy nas wszystkich.



Temat: Polska przeszkadza niemieckiemu szefowi MSZ w p...
Walczył - ale o co?
O co walczył Joschka Fischer? Taki niesłychanie bogaty facet, mający już
cztery żony i legion kochanek i płacący wszystkim tym paniom alimenty z
pieniędzy podatników i łapówek. Ten sam facio tylko lata pierwsza klasą
smaolotem lub rządowym helikopterem, ma stałe stoliki w najdroższych knajpach,
wakacje spędza w licznych zamkach i rezydencjach rządu Niemiec.

Oczywiście, największa walka Joschki Fischera była o to, aby podnieść cenę
benzyny do 5 marek za litr (jego wożą rządową limuzyną). Potem walczył o to,
aby sklepy były otwarte od 9 do 17 i to tylko w dni powszednie. W "Wochenende"
(chamy) plebs powinien spacerować i mysleć o środowisku a nie ulegać
bezsensownemu konsumeryzmowi (dokładny cytat).

Szkoda, że ten oderwany od rzeczywistości arystokrata z awansu społecznego (nie
matura lecz chęć szczera...) jeszcze nie zalecał, że jak nie można kupić chleba
z powodu krótkich godzin otwarcia piekarni, to należy "jeść ciastka" kupione w
cukierni.

Jan K.

Gość portalu: Karen napisał(a):

> Ten człowiek przynajmniej kiedyś o coś walczył i w coś wierzył. Znajdź mi
dziś
> takiego.




Temat: Boje sie ale chcem!!! Co WY na to???
Boje sie ale chcem!!! Co WY na to???
Mam odlozone pieniadze i chcialabym otworzyc albo piekarnio-kawiarnie w
Bialymstoku albo sprzedaz ubran wlasnego projektu w internecie. Mam projekty,
wiem kto uszyje, kto wykreuje logo, zrobi ladna strone. Problem w tym ze
jestem bardzo ostroznym czlowiekiem i zeby nie to juz dawno bym miala cos
wlasnego!
Prosze o rade!

Dziekuje!

Pozrawiam!



Temat: najdziwaczniejszy belgijski wynalazek
???????
No ja wiem, ze boe prowokuje albo ma takie mlodziezowo-socjalistyczne
poglady, jesli chodzi o zamykanie sklepow budowlanych w wakacje
to zgadzam sie z toba, ze jest zupelnie bez sensu, ale z tymi spozywczakami to
ona ma racje.
W Be laskawie sie piekarnia w czasem otworzy, za to pewnie innego dnia
sie zamknie, w PL jest chyba wciaz najwieksze zageszczenie spozywczakow
i dzieki konkurencji nie ma raczej problemu ze znalezieniem czegos w niedziele.
pozdr
Kk

> To dziwne, bo ja widze wiecej sklepow czynnych w niedziele w Belgii niz w
> Polsce. Widocznie pochodzimy z roznych Polsk.




Temat: Plastików nie wpuszczam w żadnych okolicznościach
Piekarnia - zjawisko medialne
media kochaja Piekarnie. swego czasu przegladalam gazetki typu
City Magazine czy Aktivist, i zaden z warszawskich klubow nie
doczekal sie tylu wzmianek na lamach. jak artykul o clubbingu to
wywiady z Piekarnia, jak konkurs na najlepszy kibel w klubie to
Piekarnia, az sie balam otworzyc lodowke :)

tymczasem moim zdaniem klub jest taki sobie sredniawy, bylam tam
raz, klopotow z wejsciem nie mialam mimo, ze miala byc impreza z
zaproszonym z zagranic djem. naprwde fajny byl tylko stroboskop
w podlodze :) poza tym oswietlenie do kitu, naglosnienie
nienadzwyczajne, miejscowi dje przynudzali. na parkiecie
wystrojone panny podrygujace na obcasach, kilku panow pod
krawatami tyz oraz pewna liczba normalnych klubowiczow, jak
wszedzie.

taka polska przecietna, a tu robia z niego wizytowke i awangarde
polskiego clubbingu prawie. moze naszym dziennikarzom sie nie
chce polazic po klubach, wiec jak ma byc cos o clubbingu, to
leca do "tej slynnej Piekarni" i temat z glowy (jestem dzis
uprzejma, wiec nie snuje spiskowych teorii o sponsorowanych
tekstach :))




Temat: brakuje mi w polskich sklepach...
Chleb i bagietki
Gość portalu: pianissima napisał(a):

> We Francji
> przerzucilam sie na bagietki, ale tylko od rzemieslnikow ("artisanal").
Drogie,
>
> ale wole zjesc polowe ;))))
>

Zgadzam sie !
Chce dodac ze jakies 8-10 lat temu we Francji sytuacja bagetek - czyli
podstawowego chleba - byla absolutnie beznadziejna, bylo niejadalne (nawet bylo
porzekadlo o tych bagetkach, robionych wtedy przez wszystkich, rzemieslnikow i
nie: "sledz za godzine, kij za cztery"). Wtedy pokazalo sie pelno rzetelnych
artykulow o produkcji bagetek, i dlaczego tak jest. Byl nawet specjalny
numer "Science et Vie" na ten temat. Otoz piekarze dawali bardzo malo wody do
wyrabiania ciasta, zeby szybciej i taniej (ceny bagietek nie sa "wolne"). Po
takiej porzadnej akcji w prasie, radiu i telewizji - plus wszyscy ludzie ktorzy
psioczyli i mieli dosc, i krytykowali otwarcie rzemieslnikow prosto w oczy
wlasnie kupujac te "sledzie" zaczelo powoli sie zmieniac. Nie wiem czy rzad nie
wypuscil jakiejs reglementacji o minimalnej proporcji wody na make - ale jak
czasem trzeba to potrafia ;-)
W mojej miescinie 6 lat temu mlode malzenstwo z Normandi odkupilo stara
piekarnie , i zaczeli sprzedawac baguette "tradition", leciutko drozej jak
zwyczajna, ale pycha. No i zalozyli ogromne okno do piekarni, jak sie czeka w
kolejce po chleb ("nastepny pieczenie gotowe za 10 minut"), mozna popatrzec jak
to sie robi. W ciagu dwoch lat nowi "gwizdneli" klientow z trzech innych
rzemieslniczych piekarni. Tamci nie mieli wyboru, podniesli jakosc - tez taraz
robia pyszny chleb, jest tani i swiezo upieczony.



Temat: Nowa piekarnia Musiorskiego
Nowa piekarnia Musiorskiego
Prosze wybaczyc tytul - to nie jest reklama.

Po prostu jestem pod wrazeniem siedziby nowej piekarni, ktora Pan Musiorski
otworzyl wlasnie na ul. Kordeckiego.

Z jaka pieczolowitoscia wszystko zostalo tam urzadzone na zewnatrz.
A jakie niesamowite wnetrze :))
Czegos takiego (w sensie "sklepu z pieczywem") jeszcze nie widzialem ani w
Polsce ani zagranica.

Warto zboczyc i zobaczyc. Gdyby wiecej osob w Czestochowie podchodzilo do
tych spraw, to .... :))

Pozdrawiam,

P.S. Musze sie przyznac ze po raz pierwszy w zyciu wszedlem w ul.
Kordeckiego - interesujaca ulica.




Temat: piekarnia wyrzuca sadze z komina, pomóżcie!
piekarnia wyrzuca sadze z komina, pomóżcie!
Te sadze są wszędzie, Na parapetach, roslinach, całym ogrodzie , Wszystko zalezy z , której strony wieje wiatr, Raz są z przodu domu a raz z tyłu.
Nie można spokojnie usiąsc w ogrodzie bo jest się obsypanym sadzami, Nie da się okien otworzyć nawet przy upale, Najgorzej jest w nocy,
Zwierzęta mają sierść w sadzach bo sadze są wszędzie,
Jak mozna w dzisiejszych czasach kiedy Unia Europejska stawia tyle wymogów dopuszczac do takiej sytuacji, Komin w piekarni nie był remontowny od niepamiętnych czasów( widać dziury)
Już naprawdę jesteśmy bezsilni, Co z tego ,ze Urząd Ochrony Środowiska zrobił kontrolę,odpowiada nam na listy jak żadnych zmian nie widać,
Pół biedy zimą ale latem nie da się życ .
Czy nic się nie da zrobić z takim trucicielem?
Piekarnia jest w samym centrum Rynku( strefa zabytkowa 0)a kopci jak nie wiadomo co, Wymieniłam okna, chciałabym otynkowac dom żeby polepszyć estetykę rynku ale ile wytrzymają okna i tynkowanie bez malowania jak codziennie zbieram sadze.Kto mi zapłaci za zniszczenia,elewację?
Kiedy wzywam Straż Miejska przyznają mi rację, piszą protokół i na tym się kończy,
Czy naprawdę nie ma sposobu?
Czy tak duzo wymagam?
Proszę może ktos podpowie co robić?




Temat: Najlepsze Piekarnie pruszkowskie
Ja mam najwiekszy sentyment do piekarni przy Helenowskiej, bo pamietam jaka
radosc byla, jak ja otworzyli. Jak bylam mala moje ulubione miejsca to byly
oczywiscie piekarnia i cukiernia :).

Na ul. Koscielnej tez zdarzalo mi sie bywac, glownie po drodze z biblioteki na
Kraszewskiego. Maja pyszne bulki z zoltym serem, ale rzeczywiscie z
zaopatrzeniem jakos problem zawsze. Przy stacji PKP czesto sie zaopatrywalam w
drozdzowki na 2. sniadanie, bardzo dobre.

Teraz sobie niestety moge tylko pomarzyc o takim pysznym, swiezutkim pieczywie...



Temat: Piekarnia na Muranowskiej po remoncie...
Piekarnia na Muranowskiej po remoncie...
...dziś właśnie otworzyła swoje podwoje. Zrobił się z tego całkiem duży sklep
(kto pamięta starą piekarnię wie, że ogonek wysypywał się na ulicę, ciasno
było jak cholera). Wyremontowali sąsiednie pomieszczenia, wyburzyli ściany i
powierzchnia znacznie się zwiększyła. Starczyło nawet miejsca na "kącik" z
wędlinami. Dla mnie bomba - bo jak wiecie narzekałam ciągle na braki w
spożywczakach w mojej okolicy. No i od przybytku głowa nie boli;)



Temat: Czy otwarcie cukierni to dobry pomysł?
Czy otwarcie cukierni to dobry pomysł?
Zastanawiam się nad otwarciem cukierni na jednym z dużych osiedli w Krakowie.
Wypieki będę kupowac w piekarni. Jak myślicie czy to dobry pomysł ?
Trzeba niestety włożyć spore pieniądze.
Ma ktoś z Was doświadczenie w prowadzeniu cukierni. Wg obliczen interes
powinien się krecić ale może ktoś z was prowadzi taką cukiernię i ma jakies
uwagi.
Dzięki
Krzyś



Temat: Boje sie ale chcem!!! Co WY na to???
Ja bym otworzyl na twoim miejscu piekarnio-kawiarnie-sklep z ubraniami w jednym.
Oczywiscie caly personel czyli kelnerki,sprzedawczynie, piekarze, sprzatacze
chodzili by w pracy w ubiorach twojego projektu i zachwalali je wsrod klientow.
Moglbys tez otworzyc pralnie bo takie ubiory szybko sie brudza a po upraniu
nadawac sie juz beda tylko do lumpeksu wiec i to tez bym zmiescil pod jednym
dachem.
Masz wiec pomysl nie tylko na jeden interes ale na caly koncern



Temat: Otwarcie delikatesów spożywczych
Otwarcie delikatesów spożywczych
Witam ponownie. Pragnę udzielić wiarygodnych informacji. Otwieramy
definitywnie sklep w sobotę. O 6.00 przyjeżdża pieczywo, 6.45 prasa, 7.00
wędliny i mięso. Serdecznie zapraszamy. Hmmm.... chleb wileński świeży. No i
hit całkowity. Mamy piec do wypieku bułek. Ciepłe, prosto z pieca... Niam.

Personel. Drogie Panie. Czeka na Was przeuroczy Pan Krzysztof. Bardzo
przystojny i bardzo inteligentny. Panowie. Pytajcie o Anię.

Piekarnia przygotowała smakołyki. Będzie hostessa z supportem. I tort na
otwarcie. I niespodzianki. Zapraszamy.



Temat: Pomysł na wlasną dzialalność.
Pomysł na wlasną dzialalność.
Witam.

Przejde do konkretow.
Kupiłem niewielki wolnostojacy sklepik 60m2. Wyremontowalem, pomalowalem
sciany. Mialem zamiar otworzyc w nim sklep z obuwiem, niestety w miedzy czasie
niedalego zostal otworzony taki sklep.
Moze macie jakies pomysly co moglbym otworzyc?
Otoczenie:
Warzywniak, piekarnia, sklep z odzieza, kiosk z prasa, rolniczy, petla busow.

Pozdrawiam.




Temat: Radziwill wraca na Bialorus:)))
Radziwill wraca na Bialorus:)))
Sława!
Moda na nazwę "Radziwiłł" na Białorusi

Na Białorusi zapanowała moda na nazwę "Radziwiłł". W Mińsku otwarto
ekskluzywny sklep spożywczy o nazwie "Radziwiłłowski". Obok niego znajduje
się modna restauracja "Radziwiłłowska".

R E K L A M A czytaj dalej

W centrum miasta działa kafejka o nazwie "Radziwiłł". Prawie w każdym sklepie
można kupić koniak "Radziwiłł", jeden z najdroższych trunków na Białorusi .

W białoruskich sklepach pojawił się chleb "Radziwiłłowski". Piekarnie
zapewniają, że wypiekany jest według 16-wiecznej receptury, bez drożdży, z
zakwasami: słodowym, jęczmiennym i żytnim. Bochen waży 2,5 kilograma.
Piekarnia postanowiła więc dostarczać na rynek nie tylko całe chleby, ale i
ćwiartki.

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie



Temat: Hipermarkety lekceważą Święto Niepodległości

> - We Francji nie ma reguł. Wszystko zależy od lokalnego rynku i
> potrzeb klientów - twierdzi Dorota Patejko, rzeczniczka Auchan. -
> Tak samo jest w Polsce. Dostosowujemy się do oczekiwań klientów.

Bzdura!

Od półtora miesiąca jestem we Francji, w średniej wielkośici
mieście i w każdą niedziele (a tym bardziej święto) _absolutnie
wszytsko_ jest tu zamknięte.

W całym mieście są otwarte ze 2-3 sklepiki spożywce i kilka
piekarni, ale za to obowiązkowo nieczynne w inny dzień tygodnia.
Wszystkie co do jednego hipermarkety są w niedziel nieczynne. Tak
jaki i wszystkie sklepy z ubraniami, z elektroniką, itp. itd.

Na jednej z takich piekarni widziałem kartkę w której obsługa
tłumaczyła się: "ze względu na nowe przepisy dotyczące czasu
pracy, informujemy naszych klientów o nowych [skróconych]
godzinach otwarcia".

Z tego co słyszałem, w Paryżu jest tak samo. W centrum jest tylko
jeden otwarty w niedziele sklep spożywczy.

Nie wspominając już o tym, że wszytstkie supermarkety zamykane są
w dni tygodnia najpóźniej o 21. Czy w PL jest jakiś supermarket
który zamyka się o 21?

Pozdrawiam z tego scojalistycznego kraju



Temat: otwarcie MM
Po to zebys miala wybor. Po to zeby ceny byly nizsze. Po to zeby galerie dbaly o klienta. Itd.

Podam Ci przyklad z mojego zycia wziety.

Sam pod nosem mam przypadek zgola odwrotny. W mojej okolicy jest jeden jedyny pseudo-marekt i doslownie dwa sklepiki osiedlowe (warzywniak i ogolny). W markecie ceny sa koszmarne, wybor skromny, obsluga ma muchy w nosie (generalnie powinienem tych ludzi tytulowac per PANI LASKAWIE SPRZEDAJACA) i sa wieczne kolejki przy kasach. Wsrod moich znajomych/sasiadow, robiacych tam zakupy, nie znalazlem jeszcze jednostki pozytywnie wypowiadajacej sie o tym sklepie. Jedyna jego zaleta sa godziny otwarcie i malej odlegosci od mojego domu. I co mam w takiej sytuacji zrobic? Samochodu nie posiadam, abym mogl sie przejechac do sklepow wielkopowierzchniowcyh. Wizja wracania kilka kilometrow ze pekiem reklamowek kilkukilowych tez odpada.

Co robie?

Ograniczam zakupy w tym markecie do rzeczy ciezkich, homogenicznych i trudnotransportowalnych (np zgrzewki wody mineralnej, piwo, mrozonki itp). Cala reszte zakupow staram sie uskuteczniac wracajac z uczelni. W obrebie kilkuset metrow sa tam hala kupiecka, targ, dwa markety, kilka piekarni. Ceny sa nizsze, produkty swiezsze i wybor jest wiekszy. Brzmi to fanatastycznie, ale tak jest.

Moj wniosek, niech beda w Legnicy galerie, bo tylko konkurecja jest frontem do klienta.

Kto ma, wedlug Was, wybudowac place zabaw i baseny, a kto kina, galerie, sklepy wielkopowierzchniowe?




Temat: PONISZOWICE
mam jeszcze taki przykład:
adaptuję teraz do nowych przepisów piekarnię w Żernicy - piekarnia "od zawsze"
należała do tej rodziny - wyjechali kilkanaście lat temu do Niemiec, syn po
studiach od czterech lat nie znalazł pracy, więc ojciec postanowił razem z nim
wrócić i otworzyć znowu zakład



Temat: Chce otworzyc sklep z polskimi...
jesli rzeczywiscie nie ma w twojej okolicy sklepu to moze warto,ale to zalezy
gdzie mieszkasz,czy to jest londyn czy jakies inne miasto..powiem ci ze rok
temu moj brat chcial cos takiego otworzyc w londynie i sprawe przemyslal ze
jednak nie jest to zbyt oplacalny interes zwlaszcza teraz kiedy to kazdy sklep
hinduski,turecki jest bardzo dobrze zaopatrzony w polskie produkty i niestety
duzo taniej niz w polskich delikatesach...ale to moja opinia..
tutaj podaje ades inter.do polskiej firmy zajmujacej sie dostawa towarow z
polski prosto do sklepu(taka duza hurtownia z polskim jedzeniem)
www.polishfood.co.uk,tam napewno znajdziesz adres i reszte..pozdrawiam i zycze
powodzenia,a-ha i sa jeszcze inne adresy np.do polskiej piekarni..dobry
chleb..tel& fax 02085785722 -mob.07985685115-07725560608




Temat: co to za "'Kuchnia pod Krępakiem" ?
"Kuchnia pod Krępakiem" jeszcze oficjalnie nie jest uruchomiona, ale już wkrótce
będzie działać. Jest zlokalizowana w dawnym Salonie Merkury czyli w magazynie
zbożowym koło piekarni. Obecnie wynajmuje ją Spółdzielnia Socjalna "Krępak",
która właśnie ubiega się o dopuszczenie sanepidowskie tego lokalu. Zarząd
spółdzielni planuje otworzyć tam coś na zasadzie klubu: z lożą prasową, lożą
seniora, lożą artystów ludowych tak, żeby można tam było prezentować rękodzieło
naszych artystów. Oprócz tego ma to być miejsce gdzie będą odbywać się
organizowane przez spółdzielnię imprezy kulturalno - rozrywkowe t.j. koncerty,
reczitale, wystawy, biennale i inne, gdzie będą mogły zaprezentować się
publiczności np. zespoły rockowe, folkowe, amatorskie, pół profesjonalne i
profesjonalne. To co w tej chwili napiszę jest jeszcze nieoficjalnym
zaproszeniem na BAL OSTATKOWY 28.02.2009 r., bo wtedy właśnie ma nastąpić
Wielkie Otwarcie "Kuchni pod Krępakiem".



Temat: PUB w Józefosławiu
Bo widzisz. Nie wystarczy rzucić pytanie na forum, z którego korzysta w porywach
być może parę procent mieszkańców, z czego kolejne kilka Ci odpowie. W takiej
sytuacji należy odpowienio przygotować grunt. Zorientować się gdzie i co obecnie
funkcjonuje. Wysondować, jaką cieszy się frekwencją. Czy otwarcie czegokolwiek
nowego nie będzie tylko stworzeniem konkurencji, bo może ważniejszym byłoby
zaproponowanie czegoś nowego np. Jak mamy wstępny rzut oka, to możemy wystąpić
do poszczególnych osiedli celem zasięgnięcia opinii, oczywiście przedstawiając
konkretną propozycję (chciałbym to i to, tu lub ewentualnie tu). Osobiście też z
chęcią wyskakiwałbym z rana i przy okazji porannego biegania, wpadał i kupował
pieczywko (piekarnia jest, można współprace nawiązać), wędlinkę, dobry szmalczyk
itp itd. Oczywiście sklepik musiałby byc otwarty od bardzo wczesnych godzin, by
sporo osób jeszcze przed pracą się zaopatrywało. To nie jest zły pomysł i sądzę,
że miałby wbrew negatywnym opiniom kol. Nowaka Jana, pozytywnu oddźwięk. Ważne
sa konkrety, bo rzeczywiście mentalność nasza jest taka, że jak nie wiemy co i
jak, to stajemy w opozycji na wszelki wypadek.



Temat: Etap D
Odpowiadajac jott7. Wszystko fajnie, jest tylko jedno ale...! jak wyegzekwowac
te wszystkie rzeczy o ktorych piszesz od developera. Przy negocjowaniu Umowy TP
nie był zainteresowany przekazaniem takiego dokładnego planu. Ja osobiście
wolałabym posiadać taki załącznik, ale jedyne co mogłam zrobić to powiedzieć w
takim razie nie podpisze umowy, tylko co dalej. Ja bym nie podpisala Umowy a
100 innych osób by podpisało. I takie są niestety realia. Mieszkan jest mało a
chętnych bardzo duzo i dlatego developerzy mogą stawiac swoje warunki Co do
dokładności jaki sklep będzie sie znajdował i gdzie to moim zdaniem nie jest to
realne. Bo na tym etapie budowy skad developer moze wiedziec kto wykupi u niego
powierzechnie handlowa i na jak dlugo. Zreszta to i tak wszystko zalezy od
popytu na taki sklep, bo co z tego ze developer powie ci ze bedzie tam
piekarnia a po pól roku piekarnia zostanie zamknieta bo nie będzie dochodowa i
otworzy sie tam np fitenss club badz inny sklep itd itd.
Także wszystko fajnie sie mówi czy pisze jak byc powinno i jakie mamy prawa,
niestety rzeczywistośc jest inna, oczywiście trzeba walczyć o swoje ale
niestety pewne rzeczy chcąc niechąc musimy zaakceptować I tak to moim zdaniem
jest....



Temat: UK:może odnówmy listę polecanych produktów?
basiak6 napisała:

>
> Ojej mieszkam w Welwyn Garden City czyli rzut beretem ) Bylismy pare
razy
> w Luton w kosciele ale teraz z malym (ma 15 mcy) jest nam wygodniej lokalnie.
> Ja bym sie chetnie do tej piekarni przejechala, bede miala czas w czwartek
rano
>
> bo nie pracuje! Czy sa w Luton jeszcze jakies polskie sklepy, np z gazetami?
> Bardzo bylabym wdzieczna za namiary, moze bedziesz miala ochote sie spotkac
> przy okazji??
> Pozdrawiam!
> Basia
> > i moglabym wyskoczyc na male zakupy ))

No fakt Welwyn Garden city jest bliziutko, choc nigdy tam jeszcze nie bylam.
Kiedys nawet poszukiwalam jakis mam z okolicy , ale ani widu ani slychu.
Wiesz te piekarnie/cukiernie to otworzono jakis miesiac temu. Strasznie sie
ucieszylam bo brakowalo mi polskiego chlebka czy bulek. A do Londynu po to
jezdzic przeciez nie bede (moj Jasio ma 9 m-cy wiec odpada).
Gazet tam nie sprzedaja co prawda, ale od tego tygodnia maja sprzedawac polska
kielbase.Hmm ja nie jestem jakis wielbicielem kielbas, ale na obczyznie to
czlowiekowi wszystko smakuje co polskie )))
Sklep jest na samym dole High Town Road, blisko stacji kolejowej, nazywa sie
Hanna's bakery.
Oczywiscie chetnie sie spotkam jesli bedziesz miala czas. Zreszta tam na
miejscu mozna zjesc ciacho czy napic sie kawy.
Pozdrawiam,
Lila




Temat: Gdzie zamieszkac w Kanadzie!
kolega_mtl napisał:

> Pracuje w Montrealu, mam umowe i jeszcze nastepne 2 lata bede musial
> tu siedziec, potem wracam do Calgary. Jedynego normalnego miejsca w
> Kanadzie.

No tak. Jak jestes na zeslaniu z jednej czesci Kanady w ktorej nie ma pracy do
drugiej w ktorej sie znalazlo prace to musi bolec. Zaloze sie, ze jakbys musial
byc w Polsce to juz dawno rzucilbys sie na druty kolczaste pod napieciem hehehe

> Piekarni raczej nie otworze, bo sie nie moge jadac macznych rzeczy i
> wszelkie chleby sa mi obojetne.

Helloooo, anybody home? hehehe
Ty nigdy nic nie otworzysz, masz mentalnosc prola.

> Z tego co widze, to te polskie sklepy to kolekcja polskich staroci
> kulinarnych ewentualnie polskich zjelczalych kosmetykow albo
> przeterminowanych gazet. Nigdy tam nie zagladam.

A gdzie kupujesz your daily kielbasa?
Wam sie cos robi w glowy od tych trzesacych sie truckow? hehe




Temat: Ciechanowiec - Muzeum Rolnictwa
Podlaskie Święto Chleba
W najbliższy weekend (9-10 sierpnia 2003 r.) na terenie Muzeum Rolnictwa w
Ciechanowcu odbędzie się impreza pod nazwą Podlaskie Święto Chleba. Patronat
nad imprezą sprawuje Marszałek Województwa Podlaskiego.

Program imprezy

Sobota, 9 sierpnia
6.00 - Otwarte Mistrzostwa Polski Piekarzy w spławikowym łowieniu ryb na
zalewie rzeki Nurzec
16.00 - otwarcie nowej ekspozycji Muzeum Chleba
16.30 - biesiada chlebowa
19.00 - zabawa ludowa na stadionie miejskim

Niedziela, 10 sierpnia
10.00 - sztuka ludowa w skansenie - prezentacje wykonawców, ekspozycja
twórczości ludowej, degustacja dań regionalnych, wystawa prac plastycznych
10.00 - prezentacja wystawców branży piekaniczej i cukierniczej - pokazy,
degustacja, konkursy i wiele innych atrakcji
10.00 - msza święta w Kościele Św. Trójcy
11.00 - przemarsz z kościoła do muzeum
11.30 - uroczyste otwarcie Podlaskiego Święta Chleba
13.00 - ceremonia dożynkowa
15.00 - podsumowanie konkursów
15.30 - Studio Lato Radia Białystok



Temat: Ołbin - projekt
Ołbin - projekt
Witam
Mam do Was sprawę, na jednych z zajęć robię projekt dotyczący Ołbina... muszę to skonfrontować ze społecznością lokalną. Jeśli jest wśród Was ktoś mieszkający na terenie Ołbina (Wrocław) to proszę o wyrażenie swojej opinii Smile
Społeczność została przeankietowana przed stworzeniem projektu i głównym problemem, jaki wskazywali mieszkańcy jest brak poczucia wspólnotowości przez co brak poczucia bezpieczeństwa w bezpośrednim otoczeniu.
Projekt zakłada stworzenie miejsca integrującego mieszkańców na terenie części ogródków działkowych, a także stworzenie miejsca do rekreacji nad Odrą. Ponadto zaproponowano system tras spacerowych łączącyh miejsca rekreacji osiedla. W projekcie zaproponowano przekształcenie terenu byłej piekarni na tereny mieszkaniowe. Zachowanie budynku piekarni i przekształcenie go w lofty. Zaproponowano również modernizacje obiektów sportowych, również przyszkolnych i otwarcie ich dla mieszkańców po zakończeniu zajęć w szkołach.
Tak po krótce wygląda projekt. Co sądzicie??
z góry dzięki za pomoc!!



Temat: MTO straci koncesję?
Gość portalu: kapsW napisał(a):

> A szanownego prezydenta widać codziennie w MTO. Nawet w takich
> materiałach jak: targi samochodowe (pokazano jak jeździł dumnie
> samochodem po okrąglaku), otwarcie boiska sportowego
> (widzieliśmy jak m.in. gra w badmintona).

Nie wiem, czy pamiętacie też fajnego koleżkę p.t. Ceaucescu... Tow. Ceaucescu
otworzył kurnik, a to piekarnię, a to jakiś chleik w kołchoziku, Tow. to , a
Tow. tamto istna wyrocznia... Jakaś nieomylna wyrocznia, czy cóś???



Temat: restauracja na niedzielne obiadki. Co polecacie?
Piekarnio-Cukiernia przy Zwycięzców
Jeżeli chodzi o zapowiadaną przeze mnie piekarnio-cukiernię przy Zwycięzców
(przy rejestrze skazanych), to właściciel zapowiada otwarcie w najbliższą sobotę
(9.12).

W ofercie ma być nie tylko pieczywo (po części robione na miejscu), ale także
ciastka, ciepłe i zimne napoje. Będzie także gdzie usiąść ...i pokontemplować
ruch na Zwycięzców przez szybę.

LKF



Temat: Dyskretny urok reliktu
Dyskretny urok reliktu
Najlepsze źródło: "Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy" Jarosława Zielińskiego z literą
"K". Bodaj V albo VI tom. Tam detalicznie każdy przedwojenny dom opisany jest z budzącą szacunek
skrupulatnością. "K" to jedna z bardziej malowniczych ulic Kamionka, która szybko zmienia oblicze.
Najlepsza w okolicy knajpą z włoszczyzna - Pastacafe, dom kultury z kawiarnią, a wkrótce mają
otworzyć kolejną knajpę w piwnicy starej kamienicy przy piekarni. Porządku w okolicy strzegą
wynajęci przez pobliską SWPS ochroniarze, którzy mają wzmacniać dobre samopoczucie studentem
tej uczelni. Trochę Romów mieszka w pobliżu. Obsługa Pasty chwali sobie to sasiędztwo.
Najważniejsze polskie wydawnictwo architektoniczne i budowlane Murator oraz redakcja
najważniejszego pisma o architekturze przy Kamionkowskiej są także.
Garść wiadomości nt. historii znajdziesz też w praskim, III tomie "Korzeni miasta" Kasprzyckiego.
Aha, dwie kamienice bliżej Terespolskiej z nieszczęśliwie i banalnie ostatnio odrestaurowanymi na
seledynowo fasadami, to początek dzielnicowych zabiegów rewitalizacyjnych. W niedługim czasie
remontów powinny doczekać się dwa najcennniejsze domy przy K-skiej: kamienica z wykuszami na
rogu Rybnej i ta vis-a-vis piekarni, z kutymi balustrasdami balkonów i bramą ozdobioną kulką na
cokole. Słowem - relikt prawdziwej, przedwojennej W-wy. Przymierzasz się do powiększenia grona
Kamionkan? :)




Temat: Pytanie do mieszkańców Etapu A
Uwazajcie na listonosza... nie dzwoni dwa razy )) - jest gorzej - nie dzwoni
w ogóle i podstepnie zostawia awizo w skrzynce mimo obecnosci lokatora! I
trzeba zasuwac na poczte. A na poczcie reklamacje na prace dreczyciela maja w
nosie.
A tak w ogole - to nie spodzewajcie sie, ze oprocz piekarni i sklepu w Ziemi
Maz. cos sie otworzy. Po aferach nikt nie zna ceny metra, hipoteka i nikt
powazny nic u nas nie kupi! Cukiernia i sklep sprzedaly sie zanim wszystko sie
wydalo...
W cukierni troche drogo. I to nie jest miłe sasiedztwo - praca produkcyjna w
nocy!!!! w bloku mieszkalnym. Nie zycze nikomu.
Pzdr.



Temat: Zielona Gora to piekne miasto
Napisale prawde ja rowniez bylam w Polsce w Zielonej Gorze po 16 latach miasto
sie zmienilo podobalo mi sie ale obsluga w sklepach nie bez usmiech ,mlodziez
na ulicach wulgarna,kierowca podmiejskich autobusow nie poczeka chwilki na
nastepny autobus potrzebny dla pasazera na przesiadke ,jest ordynarny toalety
wszedziPLATNE ALBO ICH WCALE NIE MA MUSISZ DOBRZE BIEGAC PO MIESCIE Babcia pod
ratuszem wydzieli ci papierek 2cm na 2cm i jest oburzona,gdy zarzadasz wiecej
ludzie w jakim swiecie wy zyjecie godzac sie na taki styl zycia.Taka babcie
powinniscie sami wziasc za piora i wyrzucic jej praca powinna byc tylko na
dopilnowaniu czystosci i dolozeniu papieru a nie wydzieleniu jego tak jest na
calym swiecie o wyjatek jest Polska,gdzie papier jest wydzielony.Nie mam mydla
do umycia rak, musisz zaplacic?????????? straszne to, a mowi sie o
czystosci,gdzie?jakiej?w Polsce? w kawiarniach zadna dziewczyna sie nie
usmiechnie a moze to jej zakres czynnosci NIE USMIECHAC SIE kto wie i wiele
innych jeszcz minusow mozna by pokazac,ktore turysta widzi ,gdy pojawi sie w
Zielonej Gorze.Panie w piekarniach zachowuja sie tak jakby robily LASKE,ze
sprzedaja pieczywo chcialoby sie powiedziec EXCUSE ME to ja tobie babo robie
laske,ze przyszlam do ciebie po ten chleb,czy ty tego nie potrafisz odroznic?
ale w Polsce jest inne rozumowanie handlu niz w innych krajach.W Kanadzie
ekspedientka otworzy mi drzwi i sie ukloni i podziekuje grzecznie i zaprosi
ponownie a w Polsce?chamowato mi odpowie i tu jest ten problem.OK Pozdrawiam



Temat: Pytanie do mieszkańców Etapu A
Ja moge powiedziec cos o korkach.
Jezdze zarowno przez most Gdanski jak i Grota. Male problemy sa przy dojechaniu
do ronda Starzynskiego i do mostu Grota z Wysockiego. Mozna to jednak ominac.
Na poczatku nie wiedzialem jak ale po kilku tygodniach opracowalem rozne trasy.

Co do sklepow to w okolicy jest ich nawet sporo a co chwile otwieraja sie nowe -
ja osobiscie lubie PGR Brodno, ktory ostatnio bardzo sie zmienil - po otwarciu
konkurencji. Jest jeszcze naprzeciw ZZ spozywczy, piekarnia, fryzjer, apteka,
zoo i bank. Blisko jest Zabka i sklep calodobowy. Ponadto szykuja juz kolejne
sklepy ale jeszcze nie wiem co w nich bedzie. Ponadto bardzo blisko jest do
Centrum Handlowego Targowek i do M1.

Odnosnie szkol to nie wiem dokladnie - niedaleko na Zurominskiej jest
podstawowka i chyba jakies liceum.

Ja wczesniej mieszkalem przy Dworcu Wilenskim, gdzie bylo mnostwo sklepow ale
tu nie mozna narzekac.

POZDRAWIAM




Temat: Hirny DB SA - ktos to sprawdzał?
"trzy piwopoje" - sprostowanie
Przejeżdżalem obok wieczorkiem i ze zdziwieniem skonstatowałem, że osławiony
"Ambasador 92" mieszczący sie w budynku piekarni przy Słomianej (czyli najblizej
nas) nie doczekał okragłej 14 rocznicy otwarcia i zamknął swe podwoje,
pozostawiając w nieutulonym żalu okolicznych mieszkańców...

Czyli nie trzy piwopoje a dwa...

pzdr
pirx



Temat: Observer: Tesco na celowniku polskiego rządu
Tak samo jak pracownicy wszelkiego rodzaju sluzb technicznych, ratunkowych,
telewizji, radia, etc...
Przepisy nie powinny dopuszczac wyzysku i zapewnic mozliwosc kontrolii ale nie
powinny odgornie dopuszczac czy mozesz otworzyc sklep w niedziele czy nie, lub
robic inne rzeczy w swieto.

A propos Niemcow to akurat jest zly przyklad. Eksport dosc niezly ale z tego co
slysze to rynek wewnetrzny slabiutko. Bezrobocie. I nawet Niemcy ida w kierunku
wiekszej liberyzacji. Od polowy 2003 sklepy moga byc otwarte dluzej niz do
16.00 w soboty. Na poczatku nie bylo to masowe ale teraz juz wiekszosc jest
otwarta do 20.00. Widac sie oplaca. W niedziele i swieta co najwyzej piekarnie
sa otwarte. Ale niedawno, w czesci Niemiec graniczacej z Holania 1 listopad byl
wolny. W protestanckiej Holandii to byl normalny dzien pracy. Wynik - sznur
samochodow na autostradach jadacych na zakupy do Holandii. Przy innych
przepisach te pieniadze zostalyby w Niemczech...



Temat: Lubicie chleb?
Pieczywo na polepszaczach - BŁEEEEEEEEEEEEE!!!
Normalny chleb kupuję w piekarni Jan Piekarz w Starej Papierni albo na bazarku
pod Halą Wola (ten jest najlepszy - żytni na zakwasie). Na zakupy w jedno lub
drugie miejsce udajemy się z mężem raz na tydzień - raz na dwa tygodnie i
kupujemy większą ilość NORMALNEGO pieczywa i zamrażamy. Chleb, który w ciągu 12
godzin od upieczenia sypie się pod nożem i gumowate buły to jakiś ponury żart z
uczciwego pieczywa.
Nino, jeśli swoją piekarenkę chcesz otworzyć w Warszawie lub jej niedalekich
okolicach, napisz na moją skrzynkę gdzie to będzie i na pewno znajdziesz we
mnie stałą klientkę :-)



Temat: LUTY 2004 - część II
Otwarcie
było bardzo udane )) Zwaliły się tabuny znajomych. Poza tym przeszłam się
trochę po okolicy z bułeczkami do degustacji i jak wróciłam, to się okazało, że
mam niezłą siłę perswazji, bo prawie cały chleb sprzedany )) Jak przyjechała
Monika z Tosią i Jasiem były prawie puste półki )) A jak dotarł brat Asi z
narzeczoną (dziękuję Asiu za reklamę )), to już było tylko kilka bułek i
drożdżówki )) Sprzedaliśmy nawet trochę chleba wczorajszego za pół ceny
Strasznie się cieszę, że mogłam się spotkać z Moniką (specjalnie przyjechała
taki kawał!) i zobaczyć słodką Tosieńkę )) Niestety byłam tak zakręcona
sprzedawaniem i oprowadzaniem wycieczek po piekarni , że nie porobiłam im
zdjęć Ale to oznacza, że będą musiały przyjechać jeszcze raz
Może wtedy uda się dojechać też innym mamusiom???
Buziaczki!!!
Monika, Piekarnikowa ))



Temat: W obronie supermarketów
Piszesz kretynie a nie umiesz czytać co jest
napisane na opakowaniach. Czysty horror!!!

zygfryd.okrutny napisał:

> totalne nieporozumienie, coz to kupujemy w supermarketach?? gdziez tam znalezc
> polskie produkty?? Kazdy kraj zachodni, utrzymuje na odpowiednim poziomie wlasn
> y, rodzimy handel, male piekarnie, rzeznie, caly potencjal malej przedsiebiorcz
> osci, ktory z zyje z ochrony przed gigantami. Gdziez to w Polsce zgineli ci wsz
> ystcy produceci typowo polskiej smaczenj kuchnii, wedlin, serow, przetworow owo
> cowych, gdziez sa polscy sklepikarze rozprowadzajacy polskie produkty? Nie ma i
> polsak szynke, ze komuny znana na cylym swiecie , jako swiatowy polski przysma
> k, zastapilo siano odpdow zwierzacych, bez smaku, bez aromatu, ale polozone w c
> zerwonym swietle supermarketu, przez to wydaje sie swieze i apetyczne. Niestety
> w wiekszosci przypadkow, po otwarciu opakowania, po nastepnych 2 godzinach nie
> jadalne. Kazdy przedtem wiedzial, co swoj rzeznik dawal do kielbasy, dzsiaj lep
> iej nie myslec, co jest w kielasie z supermarketu.




Temat: W obronie supermarketów
W obronie supermarketów
totalne nieporozumienie, coz to kupujemy w supermarketach?? gdziez tam znalezc polskie produkty?? Kazdy kraj zachodni, utrzymuje na odpowiednim poziomie wlasny, rodzimy handel, male piekarnie, rzeznie, caly potencjal malej przedsiebiorczosci, ktory z zyje z ochrony przed gigantami. Gdziez to w Polsce zgineli ci wszystcy produceci typowo polskiej smaczenj kuchnii, wedlin, serow, przetworow owocowych, gdziez sa polscy sklepikarze rozprowadzajacy polskie produkty? Nie ma i polsak szynke, ze komuny znana na cylym swiecie , jako swiatowy polski przysmak, zastapilo siano odpdow zwierzacych, bez smaku, bez aromatu, ale polozone w czerwonym swietle supermarketu, przez to wydaje sie swieze i apetyczne. Niestety w wiekszosci przypadkow, po otwarciu opakowania, po nastepnych 2 godzinach niejadalne. Kazdy przedtem wiedzial, co swoj rzeznik dawal do kielbasy, dzsiaj lepiej nie myslec, co jest w kielasie z supermarketu.



Temat: Gdyby radomscy radni ..mysleli!!!!!
Gdyby radomscy radni ..mysleli!!!!!
To obecna uchwala Rady Miejskiej ,mogla by wygladac inaczej,tak by w jak
najmniejszym stopniu ,uderzala w radomskich ,drobnych ,sklepikarzy .A
mianowicie kazdy sklep,kiosk,itp SAM BY MOGL SOBIE OKTESLIC te 3
Godz.otwarcia i handlu w niedziele ,tak napewno by nic sie nie zmienilo dla
malego osiedlowego sklepiku ze zawsze swiezym pieczywem,ktory dotej pory
jest,bez uchwaly otwierany od6do9rano a tak stali bywalcy sa wqqqqqni a
wlasciciel,sprzedawca i piekarze maja straty,,,panie fogiel,,specjalnie male
f.I dla wielu innych ,ktorzy handlowali w niedziele,oni znaja swoje najlepsze
godziny !!!!!!1To jeden z przykladow,a mozna je mnozyc ,ale czy potrafa to
nasi radni????? langowskie myslenie ,ale tego przypadku medycyna jeszcze nie
zbadala



Temat: Śnieżka
A byl w Rypinie kiedys pisarz i poeta Bogdan Balcerowicz, ktory prowadzil tam
dzialalnosc literacka, tzn publikowal taka lokalna gazete. I wydaje mi sie, ze
publikowaniem innej gazety rypinskiej zajmowal sie Ryszard Najchaus. Na google
nawet mi wyszla strona internetowa Radio-Rypin, ale nie moglem otworzyc.
Dowiedzialem sie rowniez z rypinskich wiadomosci, ze profesor polonista
Szatkowski nie zyje. Zginal pod kolami samochodu, kilka lat temu. A ciekawe czy
uzywa sie wciaz starego cmentarza, czy powstal juz nowy, a jezeli to gdzie? Nie
znaczy to, ze chce juz "nogi wyciagnac", jednak tak z ciekawosci. Rowniez
wyczytalem, ze pod warstwa farb czy malowidel, znaleziono w kapliczce przy ul.
Mlawskiej jakies sredniowieczne malunki sakralne. Tylko dziwne, bo ta
kapliczka to drewniana a takie drewno nie utrzyma sie przecie iles tam
setek lat? A moze to mowa nie otej kapliczce ale o jakims innym zabytku
wysokiej klasy. Ja przewaznie chadzalem z kolegami na piwo do innej knajpki,
kolo piekarni Kowalskiego, niedaleko sadu i apteki, gdzie kiedys byla kasa
stacji autobusowej. Nie wiem czy ta knajpka wciaz istnieje. Jeden z moich
kolegow przejazdem, kilkakrotnie zatrzymywal sie w takiej jadlodalni-barze
pomiedzy starym budynkiem Zgody a bylym bankiem i tam podobno bardzo smaczne
dania jak i grzeczna, sprawna i czysta obsluga. Ciekawe kto jest tego baru
wlascicielem? Zapewne jak bede w Rypinie to sie tam zatrzymam.. Mowi sie
rowniez, ze gdzies kolo Urszulewa jest piekny zajazd, z noclegami i
restauracja. Ciagnie czlowieka w tamte strony ale nie zawsze jest okazja do
odwiedzenia starych katow.



Temat: Hipermarkety w mniejszych miastach
Tam budują, a u nas nie :((((((((
Echo buduje centrum handlowe w Łomży. Centrum handlowo-usługowe z hipermarketem
wybuduje w Łomży kielecka firma Echo Investment. Zakończenie inwestycji plano-
wane jest na drugą połowę 2005 roku. Obiekt powstanie przy skrzyżowaniu ulic
Sikorskiego i Zawadzkiej. W centrum handlowym zaplanowano hipermarket spożywczy
o powierzchni około 8000 mkw., sklep RTV-AGD (5000 mkw.) oraz pasaże – handlowy
i usługowy.

Plus w Tarnobrzegu. Na początek roku planowane jest w Tarnobrzegu otwarcie ko-
lejnego dyskontu niemieckiej sieci Plus Discount. Jego powierzchnia całkowita
wyniesie około 1100 mkw., a powierzchnia sprzedaży – 640 mkw.
Plus jest w Polsce od października 1995 roku. Ma obecnie ponad 160 sklepów
z ofertą około 1000 pozycji asortymentowych.

Hypernova w Sochaczewie. Ahold uruchomił w Sochaczewie hipermarket Hypernova.
Placówka, dysponująca salą sprzedaży o powierzchni 1995 mkw., zlokalizowana
jest przy ul. Warszawskiej, 2 kilometry od ścisłego centrum miasta, przy trasie
Warszawa–Poznań.
Nowy sklep oferuje 30 000 artykułów spożywczych i przemysłowych. Zatrudnia 150
osób. Posiada 10 kas i własną piekarnię.




Temat: dawny sklep Wedla???
To co się robi w miesjcu dawnego Wedla nie wygląda na muzeum.
Widziałem wczoraj ustawiony bufet, stoliki, krzesła - fakt jakieś
takie jak z międzywojnia - ale wyglądało na to że ma być tam jakiś
działający lokal i że są to już ostatnie szlify przed otwarciem.
Również w dawnym likalu "dealera samochodów luxusowych Alko" i
dawnej "Piekarni mistrza Piotra" remont na całego!



Temat: Śnieżka
Wiec jak to jest. Mam przyjechac i odwiedzic Rypin a stolowac sie w Brodnicy i
tam mile spedzac czas? Ktos mi wlasnie doniosl, ze w Rypinie otwarto piekny
lokal z piwnica na dole, elegancko wyposazony w budynku gdzie kiedys miescila
sie piekarnia. Na gorze gdzie byl sklep i na dole gdzie sie pieklo chleb,
niedaleko Katolika pomiedzy mostem na Rypienicy a Katolikiem, tuz obok gdzie
pan Witkowski ma zaklad fryzjerski, na przeciwko gdzie byl kiedys sklep
mleczny, naprzeciwko gdzie mieszkal, (a moze wciaz mieszka) profesor od fizyki
Gontarek. A z plytki CD dotykaja serca slowa Szczepanika "Chcialby jeszcze,
tak po latach......."



Temat: ćmy spożywcze
jaq po powrocie z wakasji otworzylam polke z makaronami,kaszami i wyfrunelo ich
cale stado.leeeeeeeeeeeeeee.
ich glownym gniazdem byly platki owsiane ,wlazly nawet do woreczkow z
ryzem ,kasza,bulki tartej.potwierdzam wyrzuc wszystko co masz.wyszoruj polke.i
nie kupuj tak ja ja wszystkiego na zapas bo znowu przywleczesz -to dranstwo
jest prawie w kazdym mlynie i piekarni-tak twierdzi moj znajomy piekarz.odkad
nie mam zapasow na 3 wojne swiatowa to jest ok.udanej walki



Temat: Jakiego produktu spozywczego znanego z Polski....
Poziomki jadlam w okolicznym (IL)forest preserve.Brakuje mi takich
normalnych polskich ciastek z cukierni.Ciekawe,ze nikt o tym nie
wspomnial.To co tu jest w polskich sklepach czy piekarniach raczej
nie przypomina oryginalu.Paczki sa wielkosci kul armatnich i bez
smaku.Trzymane w lodowce sklepowej ogromnego rozmiaru eklerki pachna
ta lodowka i sa paskudne.Szkoda,ze Blikle,Gajewski czy inny Wrobel
nie otworzy cukierni w glownych skupiskach Polonii.




Temat: Kolejne z bardzo praktycznych pytań ;-)
Może sprawdzę pieczywo w SAM-ie/Tessie, ale mam tam niestety sporo dalej niż do
piekarni przy Kotońskiego.

Sklep Orzechowskiej to w takim razie ten, w którym do tej pory kupuję, a
kojarzył mi się z nazwą "MAS-POL".

Baccara - zupełnie nie po drodze dla mnie, ale może kiedyś wybiorę się tam na
zakupy tygodniowych zapasów wędliny .

Czy manhattan ma jakieś określone godziny otwarcia? W jakich godzinach w ogóle
warto tam zaglądać, żeby mieć jeszcze wybór towarów?




Temat: przedszkole anglojęzyczne na Śląsku?
zobacz na Klik-Klak w Bytomiu - ul.Korfantego.
Otworzyła je moja znajoma, anglistka.
Szczegółów nie znam. Dojazd masz przekichany - bo korki - ale
prosty - przejazd przez centrum Bytomia, dworzec, po lewej skręt na
operę, a Ty skręcasz też w lewo ale w następną uliczkę (masz do
wyboru dwie kolejne).
Czyli z ul.Matejki skręcasz w lewo, potem w prawo na Katowicką i w
lewo przez tory tramwajowe w Korfantego (na rogu piekarnia, po
prawej fryzjer Urszula). Po skręcie przecinasz ul. Krakowską i
jesteś
Powrót mega prosty - zjeżdżasz w dół Korfantego, mijasz gazownię i w
lewo na Wrocław, Gliwice itd.
ale się popisałam topografią
pzdr




Temat: Wolimy kupować polskie produkty
Polskie niekoniecznie jest lepsze,jest inne.
Poza tym jezeli polskie jest naj,to dlaczego poza Polakami nikt tak nie uwaza??Pachnie tu okropnym
nacjonalizmem.
Polacy nie lubia probowac roznorodnych kuchni i sa tradycjonalistami( w wiekszosci) i stad to
przekonanie,ze nasze jest dobre,a inne jest bee.
Na wszystko sie krzywia,za granica nic nie jest zjadliwe,wszystko sztuczne,napakowane chemia itd,
BZDURA.Jak ktos wczesniej wspomnial wszystko zalezy od tego,gdzie sie kupuje zywnosc.
W Polsce nie ma tradycyjnych malych,rodzinnych piekarni.Wybor pieczywa jest znikomy (porownujac
do innych krajow).Wedliny?ostatnio smakuja jednakowo,do tego naszprycowane woda.
Istnieja bardzo dobrzy producenci,ale jest ich znikoma ilosc.Otworzcie oczy zamiast popadac w
samozachwyt.
Tak jak wszedzie mozna kupic lepsza i gorsza zywnosc.




Temat: chmury, wiatr.... witam wszystkich....
coś Ci opowiem ...
zmienie temat,bo jestem w szoku normalnie ...
stanal pod moim domem facet samochodem (czesto ktos tu staje,bo po drugiej
stronien ulicy jest piekarnia),wyszedl z samochodu,otworzyl klape z przodu i
teoretycznie cos grzebal w samochodzie,ale ... nasikal do sloika! a pozniej
wylal to pod moim domem.Szok! wyobrazasz sobie? wsiadl do samochodu i zaczal
sobie jablko jesc ... wzielam miske,nalalam do niej wody i jakis syfow dodalam
z resztek po obiedzie i rzucilam mu z baloku tym na samochod.Odjechal ... jakis
kretyn! nasikal mi przed domem! skad sie tacy ludzie biora?



Temat: Pierwsza praca - wielka bzdura
Jeżeli do pracy są potrzebni piekarze i fryzjerki a nie magistrzy od
zarządzania czy technologii betonu wyskociśnieniowego, to jest to akurat
wynikiem zapotrzebowania na te zawody na rynku pracy. Jeżeli nikt nie otworzy w
Zielonce zakładu produkującego produkty zaawansowane technologiczne z własnym
biurem konstrukcyjnym to po co komu mgr inż. od obróbki skrawaniem czy sieci
neuronowych? U nas powstał zakład produkcji kostki brukowej i dwa hipermarkety,
więc ztrudniono łopatologów i sprzedawców. I żadne programy i akcje tego nie
zmienią. A co do programu pierwsza praca. Ma on może szanse powodzenia, gdzie
mieszkający przy rodzicach absolwenci po roku praktyki mają szansę na
pozostanie w firmach. Ale może być tak, że pracodawca zwolni obecnych
pracowników, a na ich miejsce przyjmie absolwentów, bo tak obniży koszty
działalności.



Temat: Kraj marzeń
W moich marzeniach jest ciagle obecne jakies male miasteczko, moze byc Francja,
bo jezyka nie trzeba byloby od podstaw rzezbic.
Male miasteczko, gdzie wszyscy sie znaja, gdzie chleb kupuje sie o 8 rano w
piekarni, gdzie prace maz zaczynalby o 8 - 9. Pozniej mial przerwe na obiad i
pedzil na rowerze do domu. A ja dzieci do szkoly prowadzilabym na pieszo.
Pozniej pilabym kawke w lokalnej kawiarence, a zaraz po tym otwierala wlasna
galerie. Ale tylko do pory obiadowej - bo pozniej swietosc - wspolny obiad.
Okolo 15 otworzylabym znowu wlasna galerie, porozmawiala z ludzmi, zjadla
troche czekolady, w miedzy czasie sprzedala kilka obrazow i rzezb (hi hi hi)i
zamknela o 17.30 zeby zdarzyc ukrecic tarte na kolacje dla rodzinki. Pozniej
siedzialbym przed domem na schodkach i pila lampke czerwonego wina.
W weekendy pielilabym swoj ogrodek, organizowala spotkania dla przyjaciol przy
bagietce, serze i misce zielonej salaty.



Temat: Dobre pieczywko w Krakowie-gdzie?
Dobre pieczywko w Krakowie-gdzie?
Niedługo przeprowadam się do Krakowa i trochę się martwię, czy uda mi się tam
zanleźć chlebek równie dobry, jak mam u siebie. Otworzyli mi koło domu
piekarnię i rozpieszczają mnie cieplutkim chlebem wieloziarnistym, bułeczkami
razowymi, rogalikami z błonnikiem itp. Wierzę, że takie specjały są też do
dostania w Krakowie (bądź co bądź większy), ale nie mam pojęcia, gdzie
szukać. Zasadniczo chodzi mi o podpowiedzi adresów nowohuckich (mieszkanie)
lub w centrum (zajęcia).



Temat: Sala zabaw w Nadarzynie
Sala zabaw w Nadarzynie
Witam, w Nadarzynie niedawno otworzyli salę zabaw Kolorowa Piekarnia. Mieszkam
w Raszynie więc do Nadarzyna mam niedaleko, polecam rodzicom z dziećmi nawet
całkiem małymi bo jest bezpiecznie. Maja tam całkiem fajne zabawki i sporo
miejsca do zabawy oraz konstrukcję z basenem pełnym piłeczek



Temat: Nasz Grodzisk
Tak, właśnie mam takie same przemyślenia, tylko bałam się wychylać:) Zarobić Ci
ludzie nie chcą, czy co? Zakupy tylko w sobotę jestem w stanie zrobić i też
zrywać się muszę. A kolejki w niektórych sklepach (np. piekarnia na deptaku) w
sobotę jak za peerelu:)

Może i bym nie marudziła, ale mieszkałam wcześniej po drugiej stronie W-wy, w
jeszcze mniejszym mieście. I muszę przyznać, że pod względem zaopatrzenia było
o niebo lepiej, choć supermarketów tam nie uświadczysz. Znalazł się jednak
odważny człowiek, który otworzył sieć sklepów (kiedyś K&L,teraz M&L - od
nazwisk właścicieli). Są super - towaru wszelakiego tyle, że półki się uginają,
dobry mięsny i warzywny w tym wszystkim. Wielkościowo były one podobne do
Społem'owskich, ale na tym podobieństwa się kończą.

Może ktoś nas przeczyta (jakiś właściciel) i przemyśli sprawę...:)




Temat: Eurocamp Paris International
Droga jest bardzo prosta.Prawie naprzeciwko kas po drugiej stronie
ulicy jest biała tablica w ktorym kierunku nalezy isc.Po lewej
stronie jest knajpka.Sklep z ubraniami (akutat szykowali na
otwarcie). Mijasz piekarnie , dochodzisz do salonu RENAULT ktory
jest po prawej stronie.Skrecasz w lewo .Droga prowadzi z gorki i
doprowadza prosto do EUROCAMPU.Jezeli kupiłaś pobyt w EUROCAMPIE to
mijasz oszklona recepcje tuz za mostkiem. Troszke dalej po prawej
stronie jest domeczek EUROCAMP-recepcja.Jest czynna od 15.My
niedawno wrocilismy .Jezeli masz pytania to pytaj .



Temat: Gdzie zamieszkac w Kanadzie!
Pracuje w Montrealu, mam umowe i jeszcze nastepne 2 lata bede musial
tu siedziec, potem wracam do Calgary. Jedynego normalnego miejsca w
Kanadzie.
Piekarni raczej nie otworze, bo sie nie moge jadac macznych rzeczy i
wszelkie chleby sa mi obojetne.
Z tego co widze, to te polskie sklepy to kolekcja polskich staroci
kulinarnych ewentualnie polskich zjelczalych kosmetykow albo
przeterminowanych gazet. Nigdy tam nie zagladam.



Temat: Dom Developmen Derby-brać czy nie????
Gość portalu: wiem napisał(a):

> Może brać może nie brać. Najpierw sprawdź czy brać.
> Jezeli deweloper mówi ci ,że zostało już bardzo mało mieszkań to albo mówi
> prawdę albo kłamie chcąc w ten sposób podgrzać atmosferę, że mieszkania są
taka
>
> atrakcja że sprzedają się jak gorące bułeczki więc kupuj szybko bo dla ciebie
> może nie starczyć. Moja rada nie kupuj niczego co nie jest jeszcze zbudowane,
> co nie ma podłączonych i działających mediów, tego co ma obciążoną hipotekę.
> A jeśli wszystki jest OK to wejdź do swojego przyszłego mieszkania otwórz
okno
> i posłuchaj czy mieszkanie jest głośne (ulica ruchliwa - dużo głośniejsza w
> czasie opadów deszczu), jaki ma widok, czy w pobliżu nie ma warsztatu
> samochodowego, linii wysokiego napięcia, samolotów latających czy np piekarni
> (ciągłe nocne transporty pieczywa i trzaskanie drzwiami samochodów
dostawczych
> marki STAR). Popatrz też na cenę i porównaj czy jest rzeczywiście atrakcyjna.
> Genaralnie w nic co mówi deweloper nie wierz tylko sam sprawdx wszystko
> dokładnie. Proponuję tez pojechać do gminy i sprawdzić co gmina przewiduje w
> okolicach twojego budynku w szczegółowym planie zagospodarowania
przestrzennego
>
> (może np lotnisko lub wysypisko śmieci).

ZGADZAM SIĘ W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI. MAM TYLKO PYTANIE: ILE JEST OFERT NA RYNKU
PIERWOTNYM NA GOTOWE ŚREDNIEJ WIELKOŚCI MIESZKANIE (45-65M^2, KTÓRE SPEŁNIA
WSZYSTKIE W/W WYMAGANIA? JEŻELI JEST, TO ZAZWYCZAJ PARTER >> 120M^2.




Temat: Ratować Słowiankę
darth4 napisał:

> Wybacz Martho ale wielokrotnie krytykowałaś fakt powstania Słowianki a sama
> nawet nie byłaś tam. Czy zasada "moja noga tam nie postanie" jest właściwa
>dla tzw. lokalnego
> patryiotyzmu ?

Otóż wyobraź sobie że byłam. Nawet dwa razy, tyle, że NIE korzystałam. Byłam na
otwarciu, a jakże, i trochę później też. Cóż aquapark jak aquapark. Tak
naprawdę to one się właściwie niczym od siebie nie różnią - poza gronkowcem,
ogólną higieną obiektu, natlokiem ludzi etc.

Nie chodzę na Słowiankę, bo mam wybór. I wybieram inny basen.

A jeśli chodzi o lokalny patriotyzm to wybacz, ale zawsze przedkładałam swoją
wygodę, zdrowie i komfort ponad to.
W imię lokalnego patriotyzmu mam jeść chleb z piekarni gorzowskiej, który
wogóle mi nie smakuje, zamiast na przykład chleba z Poznania, który smakuje mi
bardzo??



Temat: Ratować Słowiankę
martha4 napisała:

> Otóż wyobraź sobie że byłam. Nawet dwa razy, tyle, że NIE korzystałam. Byłam
na
>
> otwarciu, a jakże, i trochę później też. Cóż aquapark jak aquapark. Tak
> naprawdę to one się właściwie niczym od siebie nie różnią - poza gronkowcem,
> ogólną higieną obiektu, natlokiem ludzi etc.
>
> Nie chodzę na Słowiankę, bo mam wybór. I wybieram inny basen.
>
> A jeśli chodzi o lokalny patriotyzm to wybacz, ale zawsze przedkładałam swoją
> wygodę, zdrowie i komfort ponad to.
> W imię lokalnego patriotyzmu mam jeść chleb z piekarni gorzowskiej, który
> wogóle mi nie smakuje, zamiast na przykład chleba z Poznania, który smakuje
mi
> bardzo??

Przepraszam, że się wtrącam, ale mógłbym prosić o odpowiedź, DLACZEGO nie
skorzystałaś ze Słowianki? Nie, bo nie? Dla idei? Przecież wtedy (na początku)
jeszcze gronkowca nie było... Odpowiedź 'bo mam wybór' nie bardzo mnie
przekonuje.

Ja rozumiem i popieram, też mi się nie podoba, co tam się dzieje, ale to nie
znaczy, że mam zasuwać ileśtam kilometrów do innego aquaparku. Na marginesie: w
tym ośnie czy poznaniu czy gdzieś indziej kto budował aquaparki? Prywatni
inwestorzy, miasto? Bo chyba nie tylko nasze miasto budowało coś takiego za
swoje pieniądze. A później do gorzowa przyjeżdża ktoś z Ośna, niezadowolony z
budowy 'za nasze pieniądze' basenu, 'bo ma wybór', i jesteśmy kwita:)
Pozdrawiam wszystkich




Temat: pamietacie zapach pewexu?
pamietacie zapach pewexu?
pamietam jak dzieckiem bedac chodzilam ogladac roznosci do pewexu
tj.lalki barbie,klocki lego,czekolady inne art. tj
np.nutelle,adidasy,narty,kawy,alkohole,glazury i terakoty(z
mama),telewizory z pilotem.niestety jedynymi zakupami jakie
robilysmy to byl kinder-biowital w duzych butlach,bo anemiczna
bylam,czasem duza milka i prawdziwe levisy dla mamy!ale
najwspanialszy byl ten zapach.podobny przywiozl tata gdy wracal z
saksow w londynie w 1987 roku,jak otworzyl walizke.wtedy
wyslalam "relikwie "mojej rodziny tj.list do taty,a w
nim:tato,blagam kup mi jeansy,walkmana i banany.list przechowuje na
pamiatke moja mama,czym wywoluje histeryczny smiech mojego brata
(rocznik 89).takie sa wspomnienia rocznika 76(ale zaden chleb nie
smakuje tak,jak wtedy,z panstwowej piekarni na ul.lubelskiej)



Temat: Bruksela idzie nam na rękę w sprawie żywności
Jadles kielbysy z Auchana?To swinstwo.Kupilem pare kilo drobiowych,bo po 6 zl kilo.Tego nie dalo sie jesc!Prawie sie w wodzie rozplynely.Bez gotowania.Udka wedzone kupilem,w folii.Jak otworzylem,to sie krew wylala.Fuj!W Niemczech takie kitko jest suchutkie,bez zadnych wydzielin.Wy mowicie o wyrobach spozywczych w supermarktach i duzych sklepach albo o malych prywatnych sklepach przy masarniach albo malych prywatnych pierarniach?Bo w Niemczech tez masz mnostwo malych rzeznikow,malych piekarni.Jak u nas u slaskiego rzeznika kupisz oplerki czy krupniok,to palce lizac.Bez znajomosci i zamawiania,jak w Polsce.W Polsce musze zamawiac kielbasy,kaszanke czy salceson u znajomego rzeznika,bo w kazdym innym sklepie to ryzyko.Piwo w Polsce to dziadostwo z posmakiem,wina drogie,wodka droga,kawa nie do picia,proszki i plyny do kuchni mimo tej samem marki gorsze (jak juz Persil czy plyn do naczyn trzeba z NIemiec do Polski wozic!!)
chleb dobry jak swiezy,bulki to samo.Makaronu polskiego nie mozna jesc z sosami
bo nie smakuje.Jest wiotki i kleisty.Soki w kartonach to maja 30% koncentratu,w Niemczech zabronione,bo nektar musi miec 50%,a sok 100%Auchan zarzucony sokami,cala sciana,setki rodzajow,a jak sie dokladniej przypatrzysz,to oszukiwanie klienta.Sok czeresniowy w exskluzywnym opakowaniu i 30% koncentratu.Co to jest,woda!Wiec nie wychwalajcie tak polskiego jedzenia,bo go trzeba po znajomych sklepach szukac.



Temat: Pilnujmy cen - rusza akcja "Gazety" i NBP
Klienci! Badzmy twardzi - do bojkotu wlacznie!
Musimy pamietac, ze w gospodarce wolnorynkowej
to my, klienci, wspoldecydujemy o cenach
kupujac jakis towar badz go nie kupujac.

Proponuje:
1. Teraz, przed 1-szym maja zbierac
reklamowki z naszych sklepow z cenami
aby porownac ceny po 1-szym maja.
2. Zrobic sobie konkretne notatki
z naszych lokalnych sklepow, np. piekarni
ile co koszutje, to co stale kupujemy
3. Po pierwszym maja porownywac,
ale tylko te same towary i w przypadku
j a k i e j k o l w i e k podwyzki ceny
po prostu koniecznie "otworzyc buzie"
ale grzecznie i pytac o przyczyne.
Niezaleznie od odpowiedzi stwierdzic,
ze "na razie wstrzymujemy sie z zakupem"
i faktycznie nie kupowac, wzglednie
kupic w innym sklepie cos innego,
tansczego, w mniejszych ilosciach.
4. Ci sprzedawcy, ktorzy beda kombinowac
szybko w maju sie przekonaj jak spadaja
im obroty i beda musieli wrocic do
realistycznych cen

Podobnie bylo po wprowadzeniu euro.

Co do podwyzek, ktore wystapily po
wprowadzeniu euro trzeba odroznic
twarde fakty statystyczne (inflacja)
od lokalnych w czasie i przestrzeni
prob nabijania klientow w butle
(to dziala tylko na krotka mete).

Euro nie mialo wplywu na wzrost
inflacji w eurostrefie reszta to
indywidualne odczucia z reguly nie
poparte wiarygodnymi porownaniami
a oparte jedynie subiektywnymi wrazeniami.




Temat: Dom Developmen Derby-brać czy nie????
Może brać może nie brać. Najpierw sprawdź czy brać.
Jezeli deweloper mówi ci ,że zostało już bardzo mało mieszkań to albo mówi
prawdę albo kłamie chcąc w ten sposób podgrzać atmosferę, że mieszkania są taka
atrakcja że sprzedają się jak gorące bułeczki więc kupuj szybko bo dla ciebie
może nie starczyć. Moja rada nie kupuj niczego co nie jest jeszcze zbudowane,
co nie ma podłączonych i działających mediów, tego co ma obciążoną hipotekę.
A jeśli wszystki jest OK to wejdź do swojego przyszłego mieszkania otwórz okno
i posłuchaj czy mieszkanie jest głośne (ulica ruchliwa - dużo głośniejsza w
czasie opadów deszczu), jaki ma widok, czy w pobliżu nie ma warsztatu
samochodowego, linii wysokiego napięcia, samolotów latających czy np piekarni
(ciągłe nocne transporty pieczywa i trzaskanie drzwiami samochodów dostawczych
marki STAR). Popatrz też na cenę i porównaj czy jest rzeczywiście atrakcyjna.
Genaralnie w nic co mówi deweloper nie wierz tylko sam sprawdx wszystko
dokładnie. Proponuję tez pojechać do gminy i sprawdzić co gmina przewiduje w
okolicach twojego budynku w szczegółowym planie zagospodarowania przestrzennego
(może np lotnisko lub wysypisko śmieci).



Temat: Bylo-nie ma cz.II
rispetto napisał:

> A jak już przy zabawach jesteśmy, to grają teraz dzieciaki w kapsle ?

Raczej w plastikowe nakrętki... Ale nie widziałem, żeby ktos się w to bawił.

> A
> w "noża" ?

Też nie widziałem.

> Całą 7 i 8 klasę graliśmy w zośkę. Młodzież wie teraz co to jest ???

Owszem. Tyle, że teraz to coś do rzucania kupuje sie gotowe w sklepie. I pewnie
inaczej się to nazywa.

> Do zapomnianych rzeczy dodam jeszcze gumy Donaldówy :-)

Producent wycofaj je z oferty dopiero w latach 90-ych...

> Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, która co prawda jest, ale
> znikła "atmosfera" z nią związana. Kiedyś dawno temu mieszkałem w Oliwie i
> któregoś roku otworzyli pierwszą dużę piekarnię bagietek (teraz to jest
> Przymorze, koło targowiska). Jakie wtedy ustawiały się po to kolejki ! I to
> nie
> dlatego, że była komuna i było źle. Całe Przymorze biegało z bagietkami i
> obżerało się nimi ;-)) Teraz to już nie to ...

Są w hipermarkecie. Całkiem niezłe, ale faktyczne czegos tu brakuje.




Temat: ŻYDZI ZAMORDOWALI NIEMIECKICH JEŃCÓW !!!
A czy slyszeliscie o piekarzach,ktorzy specjalnie przybyli z harecu,otworzyli w
Niemczech piekarnie,piekli zatruty chleb i dostarczali go do obozow jenieckich?
Historycy do dzisiaj nie moga sie doliczyc miliona jencow.To byl okres,kiedy w
Niemczech panoszyly sie smierdziele ja Baruch,"dr" Henri K. i Morgenthau.Ten
ostatni planowal kastracje i sprowadzenie Niemiec do wylacznie agrarnej funkcji.



Temat: o jedzeniu
Supermarketowe pieczywo to porażka. Tutaj, w Warszawie, właściwie w ogóle nie
kupuję pieczywa, ewentualnie tostowe. Za to jak jestem u rodziców w
Częstochowie, zajadam się pysznym razowcem z piekarni pana Musiorskiego. I
zawsze zabieram jeden do W-wy. Od ekspedientki wiem, że nie ja jedna! Muszę ich
namówic, żeby jakąś filię w stolycy otworzyli...



Temat: Hipermarket W Polskiej Wełnie coraz bliżej
Ten temat nie skończy się chyba wraz z otwarciem marketów w PW. Jedno jest
pewne, przez markety wzrośnie bezrobocie w Zielonce.
Małe sklepy nie mają szans, bo choćby oferowały towary sto razy lepsze, a
obsługa byłaby sto razy milsza, to przy takiej biedzie społeczeństwa ludzie
kupują tam gdzie taniej, chociażby kurczaki były kilka razy domestosem myte.
Ludzie którzy prowadzą sklepiki "osiedlowe" to tylko ostatnie ogniwo łańcuszka.
Stracą firmy transportowe, lokalni piekarze, cukiernicy, hurtownie wszelakiego
asortymentu, mniej będzie ubezpieczeń w lokalnych oddziałach ubezpieczeniowych
itp. itd.
A wszystkim którym tak się podobają markety, życzę przepracowania tam roku i
wyżycia z tych wysokich pensji.
Pozdrawiam.



Temat: Tania polska siła robocza
Andrzej, poniewaz moj szwagier tez Andrzej, to
odpowiadam. Pikarnie i cukiernie radza sobie dobrze. Regula prawie jest
posiadanie malych (3, 4 stoly )kawiarenek lub jadlodajni. Mozna kupic i wyjsc,
mozna tez usiasc i pogadac przy ciastku, czy lunchu. czesto moga tez dostarczyc
do domu na telefon. Przecietnie zatrudniaja 5-10 osob. Piekarnie sa raczej
wieksze niz cukiernie. Co bardzo rozni od Polski i Europy to latwosc
uzyskiwania prawa do otwarcia byznesu. Rejestracja jest tania (od 20 dolarow),
czeste zwolnienie od wielu podatkow na poczatku dzialalnosci. Zalezy duzo od
lokalnych wladz. Wieksze bezrobocie, mniej podatkow. Wychodzi sie z zalozenia,
ze zatrudnieni ludzie maja przece i tez placa podatki. Lepiej niz placic
bezrobotnym. Najwoeksza roznica jest w mentalnosci ludzi. Tutaj jak
zbankrutujes to nikt (rodzina, zona, znajomi, wldze, itd) nie mysla , zejestes
glupol. Tlumacza przyczynami obiektywnymi )moze nie taki popyt na towar, moze
postawili gdzis blisko nowy zaklad, i trudno ludzi do pracy znalezc, moze cena
surowca podskoczyla itd) Ludzie bankrutuja i zaczynaja znowu. Moze cos wyjdzie
po kilku razach. W Polsce (mieszkalem tam 34 lata)i czesto odwiedzam, jak cos
komus nie wyjdzie to zaraz "duren, glupol, idiota, itp." Rada dla malych
byznesmenow. Nie przejmuj sie - probuj znowu, moze cos innego. Rozejrzyj sie co
potrzebne lub stworz nowe zapotrzebowanie. Znaj dobrze przepisy. Teraz wazne bo
UE - roznego rodaju pomoc. Zacisnij zeby, nie sluchaj rodakow, dorabiaj sie.
Jak jestes pracowity dasz sobie rade na pewno.



Temat: kebab bar
A więc w skład tej sumy weszło kupno małej budki, jesli wynajem gotowego
lokalu, to jeszcze taniej, poza tym lodówa, mikrofala no i oczywiście sprzęt do
kebaba. Zaopatrzenie: ugadać sie z piekarnią, mięso - z masarnią, warzywa z
giełdy, lub supermarketu. Zasilanie - nad tym nie myslałem, ale chyba gaz
lepiej by było bo taniej.
Własnie co do miejsca były by problemy, ale mam coś na oku, daleko od sklepów,
restauracji a mnóstwo ludzi się tam przewija. Ochrona, to wiesz... tez mam
kolegów. Ktoś mi coś mówił że żeby otworzyć kebaba w wawie to trzeba się z
turkami dogadać bo oni tym rządzą, nie wiem ile w tym prawdy.
Oczywiście narazie mam to wszytstko w głowie, nie robiłem żadnego biznes planu,
wiec może o czyms nie wiem, dlatego zadałem tu pytanie.
Czytałem te wypowiedzi, dzięki za linki. Komuś się udało, dlaczego nie mnie.
Oczywiście zanim sie na poważnie zdecyduję, to wszystko przemyslę po 10 razy.



Temat: Bylo-nie ma cz.II
Lucy,
gdybym był kobietą, to krygowałbym się na temat wieku ;-)) Tak jak wspomniał
Zop kręciło się, kręciło ...

A jak już przy zabawach jesteśmy, to grają teraz dzieciaki w kapsle ? A
w "noża" ? Całą 7 i 8 klasę graliśmy w zośkę. Młodzież wie teraz co to jest ???
Do zapomnianych rzeczy dodam jeszcze gumy Donaldówy :-)
Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, która co prawda jest, ale
znikła "atmosfera" z nią związana. Kiedyś dawno temu mieszkałem w Oliwie i
któregoś roku otworzyli pierwszą dużę piekarnię bagietek (teraz to jest
Przymorze, koło targowiska). Jakie wtedy ustawiały się po to kolejki ! I to nie
dlatego, że była komuna i było źle. Całe Przymorze biegało z bagietkami i
obżerało się nimi ;-)) Teraz to już nie to ...




Temat: a ja lubię święta
Ja tez lubie Swieta Sto, a kto ich nie lubi? Kultywuje je w biesiadach i byc
moze nawet wstapie do kosciola jako heretyk, jako zwolennik juz innej
metafizyki, ale jako przyjaciel, jako otwarty na swiat i wszechswiat Obywatel.
Lubie Swieta Wielkanocne, ktore przypominaja mi lata rodzinne, tam wlasnie w
tych stronach i niedaleko moich. Lubie Brodnice, lubie Rypin, Swiedziebnie i
Sitnice. Lubie caly ten Rejon, gdzie ludzie tacy, ze tak powiem, filozoficzni,
dosyc zdrowo egoistyczni jak gospodarze-rolnicy, czy wlasciciele byznesow,
ktorzy musza przeliczac, kalkulowac i nie stac ich na lenistwo braku
odpowiedzialnosci przed soba, przed rodzinami i przed otwarciem sklepu rankiem,
piekarni, mleczarni czy biura korporacyjnego wczesniej. Wesolego Alleluja
Wszystkim, a zwlaszcza Soterowi, temu Mlodszemu. Infinity



Temat: Skąd przybyliście na Bródno?
Na Brodnie mieszkalam od przelomu 1993/1994 do 2002r, kiedy to wyszlam za maz i
przenioslam sie do mieszkania malzona na Tarchomin. Maz rodowity brodnianin
Wczesniej (od urodzenia) mieszkalam na Jelonkach, pozniej przez rok w
oczekiwaniu na domek na Brodnie kisilismy sie na Sluzewcu. Planujemy z malzonem
powrot na Brodno, ale dopiero w drugiej polowie 2006r (jak Bog da i partia
pozwoli)- czekamy az rozpocznie sie (i szczesliwie zakonczy)budowa osiedla Nad
Struga.
Uwazam, ze Brodno jest fenomenalne pod wzgledem komunikacji (chociaz nie
wiadomo jak to bedzie po otwarciu stacji na pl. Wilsona - maja zabrac 32, 46 i
524)i zakupowym (bazarki, sklepiki, piekarnie, CH Targowek). Co prawda wole
okolice Boleslawickiej, Julianowskiej, Krzywinskiej - niska zabudowa, nowe
budynki, ale trudno. Malborska tez bedzie OK



Temat: TARG/RYNEK
Polecam targ przy torach (na Dworcowej jak go nazywasz).

Bazarek przy Szkolnej jest beznadziejny - pracuja do 17 (czesto sprzedawcy
wywieszaja karteczke "zaraz wracam" i idą narzekać do sasiedniego boksu, ze
klientow nie ma i interes nie idzie). Sprzedawcy poza paroma wyjątkami (np.
sklep ziołowy Arnika - b. miły i kompetentny pan czy też sklep piekarni
Szlenkier i jeszcze parę innych miejsc) sa chamscy, towar drogi i w ogole
beznadzieja. Piaseczno to sypialnia - jak sprzedawca chce cos sprzedac to
powinien otworzyc sklep jak sa klienci - a malo kto konczy o 16, zeby przez 17
zdażyć. Sprzedawcy wspominają czesto czasy historyczne, sprzed Auchan, kiedy
cały Ursynów tu jeździł i generalnie każdy zarabiał $$$$ przy zerowym wysiłku.
Na szczeście od tego czasu wiele sie zmieniło i klienci zagłosowali nogami
wydając pieniądze gdzie indziej.



Temat: Ratować Słowiankę
martha4 napisała:

> darth4 napisał:
>
>
> > Wybacz Martho ale wielokrotnie krytykowałaś fakt powstania Słowianki a sam
> a
> > nawet nie byłaś tam. Czy zasada "moja noga tam nie postanie" jest właściwa
>
> >dla tzw. lokalnego
> > patryiotyzmu ?
>
> Otóż wyobraź sobie że byłam. Nawet dwa razy, tyle, że NIE korzystałam. Byłam
na
>
> otwarciu, a jakże, i trochę później też. Cóż aquapark jak aquapark. Tak
> naprawdę to one się właściwie niczym od siebie nie różnią - poza gronkowcem,
> ogólną higieną obiektu, natlokiem ludzi etc.
>
> Nie chodzę na Słowiankę, bo mam wybór. I wybieram inny basen.
>
> A jeśli chodzi o lokalny patriotyzm to wybacz, ale zawsze przedkładałam swoją
> wygodę, zdrowie i komfort ponad to.
> W imię lokalnego patriotyzmu mam jeść chleb z piekarni gorzowskiej, który
> wogóle mi nie smakuje, zamiast na przykład chleba z Poznania, który smakuje
mi
> bardzo??

Zazdroszcze werwy i samozaparcia. Troszke kilometrów trzeba zrobic dla samego
chleba. Ale pewnie warto. Poznań ma swój klimat... I raczej chleba nie chce sie
tam jesc. ;)



Temat: Sklep Panorama
1) Po ponownym otwarciu nie działa już w trybie 24h i dlatego jest
zbędny. Dziwnym zbiegiem okolicznosci, stacja Lotusu, ktora moglaby
dzialac 24h tez jest zamknięta (?).

2) Po wejściu do nowego sklepu moj nos od razu zlokalizowal
odurzajacy zapach gnijącego mięsa. Nie polecam tam robić zakupów.

Przedsiębiorcom, ktorzy to prowadzą zapewne się wydaje, że dzięki
dobrym relacjom z notablami, stan ich lokalnej dominacji będzie
trwał wiecznie. Nic bardziej błędnego. Ludzie teraz mają samochody a
Wołominie 9km są już ze 3 markety, 14 km od Radzymina jest CH
Targówek i Real. Poza tym nie dają żadnych goodiesów, ich oferta
niczym się specjalnie nie różni od oferty wiejskiego sklepu. Który
czasem bywa nawet lepiej zaopatrzony.

Co do mnie, to z uwagi na zawartość bułki w bułce, masła w maśle,
sera w serze, chleba w chlebie, mięsa w mięsie, kupuje w sklepach ze
zdrową żywnością najbliższy w Wołominie na Legionów obok Policji. A
piekarnie w Radzymienie macie jedyną w swoim rodzaju, Garbulewski.
Ma wiernych klientów całym powiecie.

Chce mi się po prostu wymiotować jak powącham kapustę kwaszoną ze
zwykłego sklepu, albo ogórki kwaszone. O wszystkich tych towarach
należałoby by pisać "tak zwane".

Jak sobie poczytacie, co jecie, to podzielicie moje zdanie.




Temat: Hipermarkety bez niepodległości
mistermister napisała:

> Na szczęscie wszystkie polskie sieci typy Chata Polska, Żabka, Społem i małe
po
> krzywdzone przez hipermarkety osiedlowe i rodzinne sklepy wykazały się bardzo
p
> atriotyczną postawa i były pozamykane, prawda? Nie można było nigdzie kupić
wód
> y ani jaboli, nie było żuli sączących nalewki pod zieleniakami.
> Moja sąsiadka pracuje w piekarni, która w niedzielę jest nieczynna. Dziś
jednak
> musiała być w pracy, bo szef kazał otworzyć,ale jej nie broni żadna
Solidarnoś
> ć. A szef jest Polakiem, katolikiem, zapewne głosował na PiS :)
> O polska obłudo!!!

To nie ma nic wspolnego z zadna obluda - nie wolno laczyc swiat z byznesem.
Mieszkam (b.dlugo) w USA - oprocz Bozego Narodzenia - wszystkie*) sklepy sa
otwarte !
*)Jest jednak wyjatek - gdy przejezdzam przez "polska" dzielnice 4-go lipca
(Swieto Nar. USA), to widze,ze prawie WSZYSTKIE polskie sklepy sa ZAMKNIETE,
natomiast chinskie,arabskie,hinduskie,koreanskie i ..amerykanskie sa OTWARTE !
Oczywiscie o zadnych pikietach, ani protestach mowy nie ma.Pomyslcie (troche).



Temat: Hipermarkety bez niepodległości
Hipermarkety bez niepodległości
Na szczęscie wszystkie polskie sieci typy Chata Polska, Żabka, Społem i małe pokrzywdzone przez hipermarkety osiedlowe i rodzinne sklepy wykazały się bardzo patriotyczną postawa i były pozamykane, prawda? Nie można było nigdzie kupić wódy ani jaboli, nie było żuli sączących nalewki pod zieleniakami.
Moja sąsiadka pracuje w piekarni, która w niedzielę jest nieczynna. Dziś jednak musiała być w pracy, bo szef kazał otworzyć,ale jej nie broni żadna Solidarność. A szef jest Polakiem, katolikiem, zapewne głosował na PiS :)
O polska obłudo!!!



Temat: Rodzina z wyciagnieta reka
a jo pomogum caly czas !!! Corka wybudowala za dulary ode mnie przyslane
wielka Pizzerie w Polsku a mo teroz swoj biznes z dwoma sklepami z
kielbasami, a syn mo TAXI 4 auta wszystkie niemieckie i w Lomzy swoja
piwiarnie na 40 miejsc, to wszycko za moje dulary z Ameriku powysylane,bo
my tu ze Stefanem na dachach walimy zdrowe pieniundze ,na robocie czeba sie
znac to byndum i dobre $$$$$ A jeszcze planuje tak posiedziec nastypne 5 lat
i nabic dularow ze jak wroce to otworze sklep meblowy i mleczarski i
piekarnie bo to sie teroz oplaco i nic nie bynde juz robil ,tylko doglundol
biznesu i mlode dziewuchy po pupie klepol.



Temat: kompleks małego
kompleks małego
Granatowy Ford Focus WD(chyba)coś wyprzedzający na Julianowskiej koło pętli
autobusowej (po ulicy szli ludzie z wózkami, były kałuże), żeby następnie
skręcić w osiedle naprzeciwko szkoły 500m dalej. Po zwróceniu uwagi jak ów
młody osobnik stał czekając na otwarcie bramy, usłyszłem pogróżki za***ania mi
w mordę itp.

Niebieski Ford Focus WNcoś w niedziele wyprzedzający na progach na Ogrodowej
na milimetry, żeby za chwilę skręcić koło piekarni w "pole".

Szkoda komentować - szczególnie pierwszy przypadek to debilizm do n-tej potęgi
- chlapanie na ludzi i stwarzanie zagrożenia.



Temat: Restauracja w USA
Gość portalu: busiol napisał(a):

> Mam pytanie czy ktos z forumowiczow orietuje sie czy duzo jest problemow
> chodzi o przepisy koncesje,itp zeby otworzyc restauracje z polskim menu,
> przez obywatela USA. Wiem ze taka restauracje otwrla Aniutek uczestniczka
> forum ale nie mam jej meila. Interesuje mnie rowniez ocena kuchni polskiej
> przez rodowitych amerykanow poniewaz ew. klientami beda amerykanie nie
> bedzie to srodowisko typowo polonijne. [Nevada] Bede wdzieczny za kzda
> podpowiedz

jezeli moge cos doradzic to
proponuje zamiast polskiej restuaracji
europejska polska piekarnie cukiernie
jeszcze bardziej niz schabowego brakuje tutaj w USA
polskiego, europejskiego chleba, ciast
wyrobow cukierniczych
maly "europejski" deli chlebek (moze gdzie tak 250g) kosztuje
w miejscowym sklepie US$3 a kazde lepsze ciastko $2
no i oczywiscie brakuje europejskiej kawy, caly rynek jest zalany
przez Starbucks, ktory kazdemu moze sie znudzic po pewnym czasie




Temat: Sklepy z polskim jedzeniem w UK (nie tylko Londyn)
Czesc z Luton!
U nas w Luton, Beds, niedawno otworzyli polska piekarnie. Oprocz chlebka i
bulek, maja tez troche ciast, troche polskiego zarcia, typu sloiki z kapusta,
czy galaretki, przyprawy itp. A od niedawna sprzedaja tez polskie kielbasy,
boczek czy parowki. Cos tu niedawno byl watek o polskich parowkach w UK ))
Miejsce nazywa sie Hanna's Bakery, High Town.
Tak na boku dzis kupilam w ASDA polskie kabanosy, az sie zdziwilam bo w ASDA
nie mieli nigdy polskich kielbas i jak mi sie bardzo chcialo to musialam
jezdzic do Safeways w Hitchin hihihi
Pozdrowienia,
Lila




Temat: Achuan za 150 dni
ileana napisała:

> Czy Ty wierysz ze supermakety "mysla" o jutrze a nie o dzisiejszych
> dochodach,tak jak to przedlozyles ?
> Czy supermarkety pozwola sobie na jakiekolwiek straty dzis ,liczac na
> dochody w dalekiej przyszlosci.?
>
> W kazdym badz razie z praktyki nie zauwazylam wrostu cen w supermarketach
w/g
> Twojej logiki powinny.

Podam przyklad pod rozwage:
Na rynku wałbrzyskim i w regionie był bardzo dobry producent mąki. Z duzymi
sieciami handlowal tak by nie psuć ceny i produktu. Otworzyli Kaufland a w nim
ta mąka za 30% wartości plus ulotki reklamowe w promieniu 30km. Sprzedaż
limitowana 10kg na osobę. Dziś nie ma tego produktu w większości sklepów, bo
się nie chcą ośmieszać. Interes Konsumenta już nie zostanie zaspokojony. No i
młyn zaczął szukać nowych rynków zbytu poza swoim regionem. Kaufland zas
wprowadził na półkę badziewie i śmieje się z nas. W UE takie postepowanie jest
ścigane z urzędu. U nas możemy się sądzić na drodze cywilnej.
Może ktoś zna rozwiązanie, póki są jeszcze sklepiki , młyny i piekarnie?

> Pamietam do dzis ,ogromny sprzeciw narodu i demonstracje przeciwko wejsciu
> do UNII.
> UNIa to my ,tacy sami obywatele jak wszedzie ,ktorzy chcemy jak najlepiej i
> wygodniej zyc.

Patrząc na drogę do lepszego zycia mam obawy że dotrą tylko najlepsi.
Pozostałym w Unii czy bez będzie jednakowo źle, sami sobie nie pomogą i nie
bardzo mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc.




Temat: Możesz donieść na podwyżki
Możesz donieść na podwyżki
Klienci! Badzmy twardzi - do bojkotu wlacznie!

Musimy pamietac, ze w gospodarce wolnorynkowej
to my, klienci, wspoldecydujemy o cenach
kupujac jakis towar badz go nie kupujac.

Proponuje:
1. Teraz, przed 1-szym maja zbierac
reklamowki z naszych sklepow z cenami
aby porownac ceny po 1-szym maja.
2. Zrobic sobie konkretne notatki
z naszych lokalnych sklepow, np. piekarni
ile co kosztuje, to co stale kupujemy
3. Po pierwszym maja porownywac,
ale tylko te same towary w tym samym sklepie i w przypadku
j a k i e j k o l w i e k podwyzki ceny
po prostu koniecznie "otworzyc buzie"
ale grzecznie i pytac o przyczyne.
Niezaleznie od odpowiedzi stwierdzic,
ze "na razie wstrzymujemy sie z zakupem"
i faktycznie nie kupowac, wzglednie
kupic w innym sklepie cos innego,
tansczego, w mniejszych ilosciach.
4. Ci sprzedawcy, ktorzy beda kombinowac
szybko w maju sie przekonaj jak spadaja
im obroty i beda musieli wrocic do
realistycznych cen

Podobnie bylo po wprowadzeniu euro.

Co do podwyzek, ktore wystapily po
wprowadzeniu euro trzeba odroznic
twarde fakty statystyczne (inflacja)
od lokalnych w czasie i przestrzeni
prob nabijania klientow w butle
(to dziala tylko na krotka mete).

Euro nie mialo wplywu na wzrost
inflacji w eurostrefie reszta to
indywidualne odczucia z reguly nie
poparte wiarygodnymi porownaniami
a oparte jedynie subiektywnymi wrazeniami.




Temat: 650 mieszkańców okolic Ozimskiej protestuje prz...
Kochani moi zwolennicy hipermarketów w środku miasta, ja wiem, że marzy wam się
kupowanie rano swieżutkich bułeczek i mleczka w kapciuszkach ale hipermarkety
nie do tego są stworzone. Dla jasności, hipermarkety to sklepy
wielkopowierzchniowie przeznaczone głównie dla zmotoryzowanych (wielkość
parkingów)a zakupy w nich dokonuje się dwa - trzy razy w miesiącu wypełniajc
cały bagażnik a nie dwa razy dziennie biegając po byle duperele. Hipermarkety
powinny być na peryferiach, tak jest we wszystkich normalnych miastach
(USA,Europa Zachodnia np. Wrocław). A jak nie masz samochodziku (tak jak i ja)
to w normalnych miastach kursują specjalne autobusiki, które podwożą
zdesperowanych klientów reala do innych geantów, kerfurów czy do upragnionego
tesco. A tak na marginesie to w mieście istnieją przecież zwykłe sklepy
miesne , piekarnie, tagowiska, a ci bardziej wybredni i oszczędni mają
biedronki i inne same plusy dyskontowe.
Do zobaczenia na otwarciu kolejnego hipermarketu na Bielanach Wrocławskich
(hen, hen za miastem )

RÓWNIEŻ antyREALISTKA ale mająca na względzie dobro Miasta
OPOLANKA




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 175 postów • 1, 2, 3