Oglądasz posty wyszukane dla hasła: Jak rozliczyć zasiłek





Temat: Kindergeld dla Niemcow mieszkjacych w Polsce
Nie czytalam co wyzej napisane wiec jak ktos jest zainteresowany tematem samego watku to niech odpowiedz wywnioskuje na podstawie tego co nizej :

A. Warunki otrzymania zasilku rodzinnego na dzieci zamieszkale w Polsce lub w innych krajach UE.

- zameldowanie w Niemczech wnioskodawcy
- nieprzerwana praca w Niemczech wg.Lohnsteuerkart`y
- zameldowanie dzieci w Polsce, badz w innym Kraju Unii Europejskiej
- wiek dzieci do 18 roku zycia
studiujace do 27 roku zycia, jezeli nie posiadaja wlasnych dochodow
dzieci niepelnosprawne bez ograniczenia wieku.
- okres wyplaty zasilku:
od momentu podjecia zatrudnienia w Niemczech (nie wczesniej niz od 01.05.2004)
do zakonczenia okresu zatrudnienia.
- zakres wstecz: do czterech lat wstecz (nie wczesniej niz od 01.05.2004)
- kwoty przyslugujacego zasilku
na pierwsze, drugie i trzecie dziecko 154,- Euro miesiecznie
od czwartego dziecka 179,- Euro zmniejszone o kwoty zasilku na dzieci wyplacane w Polsce.

UWAGA: zgodnie z najnowszymi regulacjami niemieckiej ustawy podatkowej (EStG9 w rozliczeniu podatkowym Finanzamt uwzglednia przyslugujaca kwote Kindergeld bez wzgledu na to czy rozliczajacy sie podatnik uzyskal faktycznie Kindergeld czy nie !

B. Wymagane dokumenty:
Udokumentowanie:
- czasu pracy (opodatkowanej) w Niemczech wnioskodawcy,
- okresu zameldowania w Niemczech wnioskodawcy,
- miejsca zameldowania dzieci (uprawnionynch do zasilku)
- dla dzieci od 18-go roku zycia: poswiadczenie ze szkoly lub z uczelni
oraz z polskiego Urzedu Skarbowego o wysokosci uzyskiwanych dochodow,
- wysokosci pobieranego zasilku rodzinnego (na dzieci !) w Polsce przez wnioskodawce badz jego zone,
- numer konta bankowego na ktory maja byc wplacany Kindergeld.

Kopie dokumentow:
- paszport (strona ze zdieciem + strony z Visami niemieckimi) lub wkladka EU
- Meldebescheinigung (poswiadczenie zameldowania w Niemczech) w momencie skladania wniosku o Kindergeld oraz wstecznie (nie wczesniej niz od 01.05.2004)
- Umowa o prace w Niemczech
- Lohnsteuerkart`y

Przepraszam autora , ktory podal to gdzies na jakies stronie za to ,ze nie moge podac zrodla ani wymienic go chociaz z loginu bo zwyczajnie zgubilam adres a ta tresc przy okazji skopiowalam.





Temat: Praca we Francji
Oczywiście, że to nie jest za darmo.

Francja, Wielka Brytania i tak dalej będzie FUNDOWAĆ opiekę zdrowotną jedynie
zatrudnionym w danym kraju ludziom, którzy płacą tam podatki.

Natomiast korzystając z tej możliwości o której mówię i wybaczcie, że nie chce
mi się googlać za takim nieistotnym dla mnie tematem który wyciekł jako
dygresja, jak kto ciekaw, to niech sam poszuka, w każdym razie wracając do sedna
informacji niesionej przez to przydługie nieco zdanie jeżeli jedziemy do Francji
spełniwszy warunki "wyjazdu do innego kraju UE w celu poszukiwania pracy" to o
ile Francuzi nie będą za nasze leczenie PŁACIĆ mają obowiązek POŚREDNICZYĆ,
Rozliczać bezgotówkowo czy jak to sobie chcesz.

Innymi słowy: zachce mi się szukać pracy w Paryżu, załatwiam wszystkie papiery i
jadę. Kiedy zachoruję, idę do lekarza i pokazuję mu mój stos papierów a on kiwa
głową i zaznacza odpowiednio w swoich rozliczeniach z francuską kasą chorych czy
co oni tam mają. A oni mu jego usługę pokrywają a następnie zwracają się o zwrot
tej kwoty do (w moim przypadku) NHS Scotland.

Jedynym kosztem jaki ponosi Francja jest koszt odstawienia roboty papierkowej,
koszt samego leczenia pokrywa za mnie Szkocja, bo ja jestem tutaj rezydentem.
Jeżeli któreś z Was mieszkające we Francji zamarzy sobie karierę w krainie
deszczowców wszystko odbędzie się analogicznie.

To jest dokładnie ta sama zasada, o której (w atmosferze skandalu) pisały
niedawno polskie gazety: emigranci z UK wracają i dostają 3000 złotych zasiłku
dla bezrobotnych i że to dyskryminacja tych, co nie wyjechali i że nasz biedny
budżet i tak dalej:

To nie jest tak. Oni po prostu po przepracowaniu kilku lat w UK dostają zasiłek
brytyjski i choć odbywa się to za pośrednictwem polskiego urzędu pracy zasiłek
ten idzie z kieszeni poddanych królowej Elżbiety. Dokładnie ta sama zasada - w
leczeniu i w zasiłkach.

Inna sprawa, że mało kto o tym wie, no ale to już inna para kaloszy.

Mam nadzieję, że wyjaśniłem






Temat: POMOCY!zasilki dla samotnych mam a dochod utracony
Dostaniesz z ZUS PIT na którym będzie kwota wypłaconych świadczeń + podatek, a
ty (biuro rachunkowe) musisz to uwzględnić w rozliczeniu rocznym.
Jeżeli dalej będziesz prowadzić działaność to nie ma tekiej możliwości, zebyś
po macierzyńskim przeszła na wychowawczy. Żeby był wypłacany tzw. zasiłek
wychowawczy musi być urlop wychowawczy, którego udziela pracodawca na twój
wniosek. A ty piszesz, że nie jesteś nigdzie zatrudniona. Gdybyś się gdzieś
zatrudniła to i tak chcą zaświadczenie, że były za ciebie płacone składki na
ZUS za pół roku wstecz. I musisz mieć min. 1/2 roku stazu pracy w ogóle, żeby
otrzymać wychowawczy, może być przed rozpoczęciem dzialalności. Podobno
pracowałaś 5 lat, to nie byłoby problemów.
Gdybyś gdzieś sie zatrudniła, dostałabyś wychowawczy i zasiłek wychowawczy też
to od działalnosci musisz wtedy płacić wszystkie składki, nie tylko zdrowotne.
Ale musisz gdzieś pracować. przy samej działaności żadnego wychowawczego nie ma.
Zasiłek macierzyński masz mieć wypłacany do połowy maja, a wtedy bierze się pod
uwagę dochód z 2002 r. Jak masz większy niż 504 na osobę to nie będzie w tym
samym czasie rodzinnego ani innych świadczeń, które są dodatkiem do rodzinnego.
Jak byś zlikwidowała działalność to twój dochód będzie traktowany jako zerowy,
nawet jeżeli był naprawde wysoki, bo jest traktowany jako utracony. Tak więc
wzystko zależy jaki był ten dochód. Natomiast jak skończy Ci się macierzyński i
jak zlikwidujesz dzialalność to do końca sierpnia 2005 możesz mieć wypłacany
zasiłek rodzinny i za urodzenie dziecka.
od początku tego roku jak nie ma alimentow od ojca dziecka ani jak o nie nie
wystąpiłaś tylko on nie płaci to nie ma dodatku za samotne wychowywanie dziecka.



Temat: Pracujac za granica MUSICIE placic podatki w PL
Tutaj chodzi zapewne o sprawy emerytalne, podatki natomiast to insza inszosc.
Pracujac za granica nie masz obowiazku oplacac ZUS w kraju, natomiast podlegasz
obowiazkowi podatkowemu - czy musisz zaplacic podatek w Polsce, mowia o tym
m.in. umowy o unikaniu podwojnego opodatkowania. O ile sie orientuje, pdof
zaplacony w USofA mozesz odliczyc od podatku naleznego w Polsce, oczywiscie
obliczonego w/g skali polskiej (metoda kredytu). Tak wiec w/g prawa polskiego
popelniasz przestepstwo karno-skarbowe i jezeli fiskus dojdzie do Ciebie dolozy
Ci za piec lat wstecz. Dura lex, sed lex. Tak mi przynajmniej wychodzi z lektur
materialow, do ktorych sie dokopalem. Niestety, jestesmy karani za prace w
niektorych krajach. I wiecie, tak sie zastanawiam - duzo ludzi wyjechalo do UK
ostatnimi czasy, pracuja tam za najnizsze stawki, za ktore Brytyjczycy nie chca
pracowac. Sa to pewnie stawki na granicach zasilkow, wiec wcale niewykluczone,
ze nie podlegaja opodatkowaniu, lub jakims najnizszym progiem. Ci ludzie beda
musieli rozliczyc sie w kraju. Zarabiajac 800 funtow (to chyba w UK wysokosc
zasilku) w Polsce wpadaja w prog 30%. Ich podatek w kraju (obliczam pi razy oko)
wyniesie ok 12tys.zlotych. Dwie pensje beda musieli oddac ukochanej Ojczyznie.
Jezeli te 800 funtow to netto, calkowity ich dochod wyniesie 11400 GBP
tj.ok68400 zl. Podatku w UK zaplaca ~1800 GBP (~10800zl.) Od 68400zl podatek w
RP wyniesie ~31000zl. Odliczajac podatek zaplacony w UK (10800zl) ciagle do
zaplacenia Ojczyznie zostaje 20000zl. Trzy biedne brytyjskie pensje. Jezeli ktos
tam zyje i oplaca sobie koszty zycia, to ja nie wiem, jak mu sie to moze
oplacac. I o ile moje wyliczenia sa prawidlowe, to po okresie rozliczen
podatkowych powinien nastapic masowy odwrot z Wysp. No i kilku innych krajow,
ktore wchlaniaja nasza nadwyzke sily roboczej. Nie wiem, jaka mysl przewodnia
przyswiecala ustawodawcy, kiedy poprawial ustawe o pdof? Czy zachlannosc az tak
zaslepia, ze dorzyna sie kure znoszaca zlote jajka? Doradzilem mojemu koledze,
ktry ze mna pracuje, aby sie rozliczal, bo po odjeciu diet podatek byl znosny a
i sumienie czyste. Posluchal. Jak ja mu teraz spojrze w oczy? A przedtem
pracowal, nie ujawnial sie, nie mial NIPu i mial caly zarobek. Jeszcze raz
okazalo sie, ze uczciwosc w naszym kraju nie poplaca? Przypomina mi to troche
sprawe z ujawnianiem sie AKowcow po wojnie - ujawnijcie sie, zlozcie bron
(wykazcie dochody z zagranicy) bedziecie mogli zaczac normalne zycie (przeciez
macie ustawowe ulgi i nie jest tak zle). A potem do pierdla, na niedzwiedzie, w
czape (likwidacja ulg i drastyczne zwiekszenie obciazen). No bo przeciez rzad
nie potrafi gospodarowac i ktos musi, w ramach solidarnosci spolecznej poniesc
ten koszt poprzez zwiekszenie mu obciazen, no wicie, rozumicie, no tak juz jest...
Rece opadaja.



Temat: Nowy podatek od aut - 1 zł za 1 cm sześc. pojem...
Jeżeli nie jest to jakiś ponury żart, to ktoś kto ma takie pomysły powinien się
leczyć psychiatrycznie lub zostać zamkniety w jakimś odosobnionym miejscu.
Jeżeli kiedyś ustalono, że podatek jest zawarty w cenie benzyny, to domaganie
sie teraz od ludzi opłaty jednorazowej jest absolutnie chore (próba wyłudzenia
w majestacie prawa podwójnej opłaty!). Dotyczyć to ma ludzi, których nie stać
na kupno nowego samochodu i muszą kupować stare samochody. Za komuny musieli
kupować na giełdzie lub w ekspresie za horendalne pieniądze, gdyż komuchy i
inni czerwonoskórzy ludzie władzy, dla siebie oczywiście rozdawali talony.
Teraz chce sie tych biednych ludzi znowu zgnoić i upodlić. Kiedy wreszcie ktoś
trzeźwo myślący zatrzyma w naszym kraju tem obłąkany fiskalizm (podatki, opłaty
i Bóg wie co jeszcze). Nie można się ruszyć by nie płacić jakiejś daniny na
państwo. Oczywiście nie dotyczy to posłów, radnych różnej maści oraz tych
wszystkich, którzy takie opłaty mogą wpuścić w koszty uzyskania przychodu.
Tylko , że to dotyczy jakiegoś 5. % społeczeństwa, a co z resztą?. Kiedyś
mówiło się "proletariusze wszystkich krajów łączcie się", teraz aktualne jest
hasło "zdemoralizowani funkcjonariusze społeczeństwa obywatelskiego łączcie
się i wymyślajcie kolejne podatki i ciężary dla tego umęczonego
sponiewieranego społeczeństwa". Niezłe byłoby też takie hasło: "wybierajcie
nas, my wiemy jak was okradać!". Kiedyś F. Mitterand powiedział "im mniej
państwa tym lepie" dotyczy do również a może zwłaszcza obywatelskiego państwa
zdecentralizowanego, gdzie każdy kto tylko może stara się załapać do różnej
maści struktur obywatelskiego państwa i czerpać z tego korzyści. Nie ma to jak
dieta. Nie płaci się od niej żadnego podatku, tak jak by mi z nieba spadło 2500
miesięcznie. Nie muszę się z tego rozliczać w rocznym rozliczeniu. Ot po prostu
taka czarna dziura finansowa. Pomnóżcie to sobie internauci przez 4 lata i
przez 12 miesięcy (kadencja radnego), to zobaczycie jaka to kasa. A biednym
ludziom, jeżeli dostaną zasiłek socjalny w kwocie 100 zł, to potrąca się od tej
kwoty zaliczke na poczet podatku dochodowego (!). Już wiecie skąd biorą się
takie i tym podobne, obłąkane pomysły fiskalne i co stanowi pożywkę dla takich
ugrupowań jak Samoobrona. Dla niefunkcjonariuszy obywatelskich (zwykłych
szarych obywateli) ma się do zaproponowania obłąkane pomysły (podatek od cm3
pojemności silnika). Za takie pomysły w ramach resocjalizacji powinno się
pomysłodawców zamykać przynajmniej na 3 lata. Obywatele wszystkich krajów
brońcie się pred tym!



Temat: nieubezpieczeni!!!!!!!
Dziękuję wszystkim za podjęcie tematu.
Niestety nie mogę zgłosić się do urzędu pracy i zarejestrować jako bezrobotna
nawet bez zasiłku ,bo jak napisałam zawiesiłam działalność gospodarczą a nie
zlikwidowałam a to spora różnica dla wszyskich urzędów . Nie mogę również
zlikwidować działalności bo mam wspólnika który od kilku lat przebywa poza
granicami kraju a ja sama nie mogę niektórych spraw załatwić bez jego osoby a
nawet gdyby jakoś udało mi się to pominąć to wszystkie koszty związane z
likwidacją poniosę tylko ja ponieważ jestem na msc , wspólnik nie, a koszty
likwidacji są na tyle spore że nie jestem wstanie na dzień dzisiejszy ich
pokryć.Więc jedynym dla mnie wyjściem jest trwanie w "zawieszeniu". Jeślibym
nawet zlikwidowała ową DG i np nie rozliczyła się z urzędem skarbowym to i tak
nie będę mogła otrzymać w UP statusu bezrobotnej w związku z zaległościami
wobecwłaśnie US- inne są procedury rejestracji osób które prowadziły
działalność gosp. a inne dla osób które jej nie prowadziły .
Chcę napisać że niestety nie tylko takie okoliczności jak moje powodują brak
ubezpieczenia. Kobiety które są po rozwodach i mają przyznane alimenty na
siebie, również pozostają bez ubezpieczenia bez względu na wysokość owych
alimentów muszą same się ubezpieczyc a rejestracja w up w wielu przypadkach
jest niemożliwa .UP mojej znajomej odmówił możliwości dalszej (wcześniej była)
możliwości pozostania zarejestrowania jako bezrobotna ,choć i tak zasiłku nigdy
nie pobierała właśnie po tym kiedy dowiedział się że otrzymała alimenty na
siebie.
Na początku moich problemów byłam wściekła, ale teraz ochłonełam mam tylko żal
do tych tworzących nasze polskie przepisy że tak się obchodzą ze swoimi
obywatelami,że kombinatorzy, naciągacze jakoś się ustawią a tacy jak ja - nigdy
nie byłam po żaden zasiłek ,chciałam sama opłacać sobie ubezpieczenie (tylko
czemu mając pracę płaci się mniej niż kiedy jej się nie ma ? a bezrobotni
zarejestrowani czasem latami -kto za nich płaci owe ubezpieczenie i w jakiej
wysokości ?z tego co wiem to jest to kwota żenująco niska) ,nawet kiedy rodziły
się moje dzieci choc byłam wtedy ubezpieczona (płaciłam ponad 10 lat skłdki na
ubezpieczenie społeczne z DG),nie odebrałam zadnego świadczenia mi
przysługującego, do lekarza chodziłam prywatnie i co teraz z tego mam ???



Temat: 800funt brutto/ m-c ile odłożę??
Nie przejmuje sie glupimi wypowiedziami - ci co sie smieja najczesciej jeszcze
mniej zarabiaja od Ciebie, albo w ogole im sie tylka z miejsca ruszyc nie
chce, siedza na zasilkach w kraju, zyjac na koszt mamusi, a do krytykowania sie
wzieli.

Z 800 funtow na czysto powinno ci zostac mniej wiecej 650. Mieszkanie -
zalozyles: 200 funtow na m-c, powiedzialabym ze to dosc optymistyczna wersja
(ceny sa rozne - zalezy w jakim rejonie, generalnie accommodation w Anglii jest
drogie), realnie liczylabym co najmniej 200! Ale poniewaz zalozyles 100 funtow
na jedzenie, a tu mozesz zaoszczedzic (60 funtow na m-c to dosc przyzwoita
kwota za ktora sie wyzywisz na przyzwoitym poziomie) to reszte sobie dorzuc do
zakwaterowania i da sie przezyc. Oczywiscie, gdybys mial znajomych, z ktorymi
bys mogl zamieszkac - wychodzi pod kazdym wzgledem taniej i wtedy kwota 200
funtow na m-c jest jak najbardziej realna - czasem nawet schodzi nizej. W sumie
300 - 350 na zakwaterowanie z jedzeniem musisz liczyc - jak bedzie mniej to
tylko sie cieszyc.

Dodatkowa sprawa to transport - jesli bedziesz do pracy dojezdzal to tez
niestety musisz liczyc sie z jakimis kosztami - transport publiczny w Anglii
jest tez generalnie nie najtanszy (Anglia w ogole jest drogim krajem), ale tu
Ci nie powiem dokladnie jakie koszty w gre wchodza, bo oczywiscie sie to rozni
w roznych miastach. Zakladam, ze zmiescisz sie w 350 funtach liczac mieszkanie,
jedzenie, trnasport. Zostaje Ci 300 funtow na reke. Jak na warunki angielskie
nie jest to wielka sprawa, ale wazne ze mozesz odlozyc cokolwiek, a jesli
zakladasz ze popracujesz 12 m-cy i wrocisz do kraju to: 300x12 daje Ci 3600
funtow na czysto. Jesli przywieziesz do kraju chocby tylko 3000 - przy obecnym
kursie masz 17.000 PLN, co daje przyzwoita roczna pensje w kraju. Dodatkowo
jeszcze bedzie ci sie nalezal zwrot podatku z tutjeszego urzedu podatkowego
(inland revenue), ktory powinien byc dosc znaczny przy twoim rocznym
przychodzie (w granicach 300-400 funtow), co daje dodatkowe 2000 PLN, czyli nie
jest zle!

W Polsce sie rozliczac z podatku nie musisz - z tego co slyszalam, ci co
przebywaja poza krajem rok nie musza tego robic - ale oczywiscie lepiej sie
dowiedziec jak jest naprawde. Oczywiscie urzad skarbowy w Polsce bedzie robil
wszystko, zebys sie tam rozliczyc musial - totez sie nie narzucaj zbytnio swoja
obecnoscia - daz do tego zeby sie nie rozliczac, to nie poniesiesz dodatkowych
kosztow w postaci doplaty podatku od prawie 20.000 PLN, co moze byc kwota
znaczna.

Pozdrawiam i zycze powodzenia




Temat: Nie bójcie się zakładać firmy!!
Gość portalu: ^litema napisał(a):

> Czesc
> powaznie zastanowcie sie nad zakladaniem firmy w tym kraju bo mozecie byc po
> kilku latach okradzeni przez panstwo w swietle naszego prawa .
> Od 10 lat prowadze firme produkcyjna 100% eksport z tego powodu dostaje zwrot
> podatku VAT od Urzedu skarbowego. Niestety trafilem na nieuczciwego
> kontrachenta (sprzedawcwe) legalnie ma zarejstrowana firme , wystawial mi
> faktury za sprzedany towar. Po kilku latach przychodzi do mnie urzad skarbowy
> i zada kilkuset tysiecy zlotych za to ze tenze sprzedawca nie rozliczyl sie z
> urzedem skarbowym.Urzad natychmiast blojkuje mi konta zajmuje nieruchomosci
> nie zostaje mi nawet na adwokata.Prawo w naszym kraju jest takie ze kiedy
> zaplacisz komus fakture z podatkiem vat a ten ktos nie rozliczy sie z urzedem
> i nie moga z niego sciagnac pieniedzy lub juz czlowieka nie ma to przyjda do
> ciebie i zaplacisz podwojnie : zlodziejowi i fiskusowi razem z odsetkami.
Cala
> sprawa jest nie do wykrycia nie jestes w stanie sprawdzic czy twoj kontahent
> rozlicza sie z podatku vat z urzedem skarbowym.
> Mialem 20 lat kiedy otworzylem firme,zatrudnialem 50 osob teraz mam 30 lat
> polska zabrala mi wszystko na co ciezko zapracowalem , zlodziej (kontrahent)
> zyje za moje pieniadze gdzies tam , a ja z moimi pracownikami stoje po
zasilek.
> Takich przypadkow jak moj sa tysiace .Zrujnowani popadaja w alkoholizm lub
> wyjezdzaja za granice prowadzic biznes w normalnych warunkach.
> Nie wiezysz ? zadzwon do swojego urzedu skarbowego i spytaj .
> ostanio nawet byly omawiane w programie zawsze po 21.

Poruszyłes bardzo ważną sprawę.Za wszelkie zobowiązania wobec fiskusa odpowiada
się całym swoim majątkiem .Niezależnie od tego czy prowadzisz działalność w
formie spółki ,czy innej.Dlatego przed rozpoczęciem działności warto wszystkie
posiadane ruchomości i nieruchomości przepisać na współmałżonka ,matkę ,ojca
albo na jakąś inną zaufaną osobę.Po czym koniecznie zawrzeć umowę o
rozdzielności mojątkowej z ew. współmałżonkiem.Wtedy w przypadku potknięcia
komornik prawie nic nie ma do zajęcia.Rozdzielność naprawdę jest konieczna
jeżeli chcecie prowadzić działalność w kraju gdzie urząd skarbowy może tak
wiele namieszać. Pozdrawiam Clin( prowadzący firmę już 10 lat)



Temat: czy ojciec może rozliczyć się z dzieckiem - pomocy
Daj znać koniecznie, jeśli się dowiesz czegoś więcej.

Ale na mój gust sprawa jest dość klarowna - ustawa o pdof wyraźnie określa kto
i w jakich okolicznościach może się rozliczać jako samotny rodzic. I to jest
według mnie jedyna podstawa prawna, wyszczególniona zresztą w każdej instrukcji
do wypełniania PITów. Nigdzie w żadnej literaturze fachowej na temat podatków,
komentarzach do ustaw, poradnikach itd. nie było ani słowa o tym, że rodzic
musi jeszcze spełnić inne warunki.

Jedyna znana mi podstawa prawna to ustawa o pod. doch od osób fiz, rozdział 1,
art. 6 :

4. Od osób samotnie wychowujących w roku podatkowym:
1) dzieci małoletnie,
2) dzieci, bez względu na ich wiek, na które, zgodnie z odrębnymi
przepisami, pobierany był zasiłek pielęgnacyjny,
3) dzieci do ukończenia 25 lat uczące się w szkołach, o których mowa w
przepisach o systemie oświaty lub w przepisach o szkolnictwie wyższym, lub w
przepisach o wyższych szkołach zawodowych, jeżeli w roku podatkowym dzieci te
nie uzyskały dochodów, z wyjątkiem dochodów wolnych od podatku dochodowego,
renty rodzinnej oraz dochodów w wysokości nie powodującej obowiązku zapłaty
podatku
- podatek może być określony, z zastrzeżeniem ust. 8, na wniosek wyrażony w
rocznym zeznaniu podatkowym, w podwójnej wysokości podatku obliczonego od
połowy dochodów osoby samotnie wychowującej dzieci, z uwzględnieniem art. 7; z
tym że do sumy tych dochodów nie wlicza się dochodów (przychodów)
opodatkowanych w sposób zryczałtowany na zasadach określonych w tej ustawie.

5. (24) Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo
opiekuna prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem,
rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono separację w
rozumieniu odrębnych przepisów. Za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się
również osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został
pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.

I to wszystko, co ustawodawca wymaga. I w ramach ciekawostki, spytajcie proszę,
te negatywnie nastawione panie w skarbówce, na jakiej podstawie prawnej one
twierdzą, że nie można, skoro ustawa to dopuszcza??




Temat: Dlaczego Francuzi maja sie lepiej od Niemcow?
Tak, te badania GfK też uwzględniają siłę nabywczą i akurat są bardziej
wiarygodne od Big Mac Index, który jest w zasadzie czystą zabawą:) Co nie
znaczy, że są bardzo wiarygodne. Widzę sporo sprzeczności z innymi danymi i ze
zdrowym rozsądkiem, podałem tylko niektóre. Poważne instytucje finansowe, które
siłą rzeczy na pewno używają bardziej profesjonalnego aparatu niż firma
marketingowa, niestety nie badają dochodu netto, tylko PKB więc trudno to
zweryfikować.
Poza tym co to jest "dochód netto", jaka była metoda:

- średnia pensja/inne wynagrodzenie (np. emerytura)?- co pomijajłoby m.in. stopę
bezrobotnych pozbawionych prawa do zasiłki, dzietność rodzin ale też osoby
pracujące na umowy cywilnoprawne, co ze względów podatkowych jest np. w Polsce
wręcz standardem (np. ktoś formalnie zarabia 1000PLN na pół etatu na umowę o
prace, a do tego ok. 10 000 PLN miesięcznie ciągnie na zlecenia i umowę o
dzieło), zapłatę części kasy "do ręki" (szara strefa), pomoc finansową od rodzin
z zagranicy etc.
- średni deklarowany dochód na osobę w rodzinie? - to byłoby najbardziej
miarodajne, ale tu są 2 możliwości: albo jakaś anonimowa ankieta (telefoniczna
etc.- raz w ogóle do mnie ktoś w tym stylu zadzwonił, ale rozłączyłem się;, bo
jadłem akurat kolację:), która mogłaby być nieprecyzyjna (część ludzi niechętnie
ujawnia swoje dochody nieznajomym osobom) i siłą rzeczy opierałaby się tylko na
jakiejś próbie losowej albo z kolei np. na podstawie zeznań podatkowych (co
pomijałoby szarą strefę:), najlepiej połączonych ze zbadaniem stanu
oszczędności, do czego firma prywatna jednak nie ma dostępu i co byłoby bardzo
skomplikowaną kalkulacją (trzebaby uwzględnić różne systemy rozliczeń,
zwolnienia, ulgi etc.)



Temat: Pulapka paszportowa
Gość portalu: Prawnik napisał(a):

> Mowimy tu o koniecznosci wprowadzenia uproszczonej
> procedury
> pozbycia sie polskiego obywatelstwa, bo w Polsce musi
> obowiazywac
> norma Amerykanska. Nikt nikomu nie moze narzuci
> obywatelstwa
> polskiego ani straszyc emigrantow, szczegolnie
> politycznych.

A czy nie lepiej byłoby, gdyby w USA obowiązywała norma Polska.
Wydaje mi się, że nikt nie straszy "emigrantów politycznych", bo ich nie ma.
Modnym jest podkreślanie przez "emigrantów", że wyjechali z Polski z przyczyn
politycznych, a nie ekonomicznych. W moim przekonaniu, a czuję się obywatelem
tego kraju, odpowiedzialnym za jego los, tak jak moi pradziadowie, że nie była to
żadna emigracja, lecz ucieczka " z tonącego okrętu". A dzisiaj, wstydzicie się do
tego przyznać.
każdy kto przebywa za granicą i w trakcie ubiegania się o prawo pobytu - nie
powiem że skłamał, ale powiedział nie prawdę, że nie posiada obywatelstwa
polskiego, bo wtedy tak było mu wygodniej- inaczej nie otrzymałby prawa pobytu.
Niektórzy dla podkreślenia swojej pogardy dla Polski ( nie ważne jaka ona wtedy
była) palili publicznie lub wyrzucali swoje polskie dokumenty - zrywając z
przeszłością.
Ich demonstracja nagrodzona została przyznaniem im prawa pobytu - azylu. (
Ciekawy jestem od kogo uzależnione było przyznanie prawa azylu, kto ich
przesłuchiwał, czym były obozy - ile tajemnic zostało wydane, jakie bzdury na
opowiadane - ale coś za coś - nikt dzisiaj nie ma wyrzutów sumienia.
A dzisiaj, żeby nie stracić tego przywileju, bo traktowani są jako bezpaństwowcy
- nie opłaca im się nawet pracować, bo otrzymują wiąkszy zasiłek i przywileje
jako azylanci, niż normalni cudzoziemcy z prawem pobytu, szerokim łukiem omijają
konsulaty, żeby przypadkiem nie otrzymać polskiego dokumentu, bo wtedy żegnajcie
przywileje. Wtedy mogliby nie otrzymać wizy pobytowej i musireliby wracać do
kraju. A w Polsce istny raj - mieszkanie komunalne - wynajmowane na lewo -
dochody bez podatku, itp. Tak jest lepiej, bo podczas zrzekania się
obywatelstwa, trzeba byłoby się rozliczyć ze wszystkiego z mieszkania, podatków
itp. a jeszcze może pójść do wojska.
Szanowni emigranci, zamiast opluwać kraj, napiszcie prawdę, jak było i jak jest
czym kierujecie się przerdstwiając żądania. Napiszcie co dobrego zrobiliście dla
Polski od kiedy wyemigrowaliście, poza udziałem w wyborach.



Temat: kilka pytan do mam z Canady!!!
Zazwyczaj do day-care mozna oddac dziecko jak skonczy 3 miesiace, chyba, ze
dany day-care ma inne zasady i nie przyjmuje tak malych dzieci, bo nie ma na to
warunkow. I czesto trudno omiejsce dla maluchow, bo sa zasady, ze przy takich
malych to opiekunka moze miec chyba max. 3 dzieci. (juz nie pamietam dokladnie).
Sa tutaj dwa rodzaje day-care, takie duze cos jak przedszkola i zlobki w
Polsce. I Home day-care - domowe przedszkola i tam taka opiekunka moze miec
max. 5 dzieci pod opieka. I te domowe przedszkola sa oficjalne, zarejstrowane i
sprawdzane. Musza trzymac sie jakis tam wytycznych.
Najdrozsze sa te normalne day-care. Ceny sa zroznicowane, moga byc nawet od
$200 do $250 za tydzien.
Domowe przedszkole jest tansze, ostatnio zima jak sie dowiadywalam to w mojej
okolicy bylo $30 za dzien.
W normalnych przedszkolach trzeba placic pelna stawke nawet jak przypada dzien
wolny np. jest long weekend lub mam ma urlop i dziecko nie idzie do przedszkola.
Podobnie jest w domowych przedszkolach. Tylko w tych domowych, jak sie takie
znajdzie przez znajomych i samemu dogada sie z pania to mozna placic tylko za
dni kiedy dziecko tam jest. I stawke tez mozna negocjowac. Natomiast jak sie
szuka takiego przez agencje to zasady jak w normalnych, bo placi sie do agencji
a nie pani.
I najtaniej i najwygodniej to chyba opiekunka, bo moze przychodzic do domu.
Szczegolnie dla malego dziecka.

Wydatki na przedszkole mozna odpisac od dochodu przy rozliczaniu podatkow.
Istnieje tez dofinasowanie do przedszkola dla osob z niskim dochodem.
Dofinasowanie to mozna tez dostac przy opiekunce, ale wtedy musi to byc
oficjalnie. tzn. na koniec roku ona daje Wam kwitek (moze byc recznie
napisany), ze zarobila u Was tyle i tyle. Wy to mozecie odpisac od podatku, a
ona musi rozliczyc swoj dochod.

Dostaje sie tez na dziecko Child Tax Benifit (cos w rodzaju rodzinnego).
Aplikacje mozna sciagnac z internetu lub dostac w biurze podatkowym (Revenue
Canada). Najlepiej wypelnic to od razu po przyjezdzie, bo wyrownuja tylko 11
miesiecy do tylu. I swiezo przybyli musza wypelnic specjalna dodatkowa forme, o
zarobkach w kraju skad przybyli. Zaswiadczen nie potrzeba. Max. zasilek
rodzinny w tej chwili to cos ok $230 na miesiac. Ale im zarobki wieksze tym
zasilek mniejszy.

Pozdr.



Temat: Czyja to teczka?
ada08 napisała:

>
> Rzecz w tym, że opozycja, do której Niesiołowski należy, nie prowadzi żadnej
> walki. W ogóle nic nie robi. Jest, a jakoby jej nie było. Jest, ale tak
> beznadziejna, że nawet nie umie zdyskontować komfortowej sytuacji, jaką jest
> bycie w opozycji i wygrywać znacząco CHOĆBY w sondażach. Ale im nawet tego się
> nie chce.

To znaczy co? Mają kłamac jak PiSiorki i obiecywać gruszki na wierzbie?
Składac obietnice, których nie będą w stanie zrealizować?
Mają rzucać hasłami pod publiczkę?Ile?8 mln mieszkań?Zasiłek dla kazdego
w wysokosci 1500 zł, pensje dla gospodyń i wszystkich bezrobotnych?
Aj, to by sondaże wystrzeliły w górę.

Niesiołowski mówił o tym - nie kłamali, toteż brakło im punktów w wyborach.

>
> Jeśli ekipie Kaczyńskich udaje się zawłaszczanie państwa, to jest w tym duża
> zasługa słabej i leniwej opozycji. Ostatecznie gra się (Kaczyńscy) tak jak
> przeciwnik (opozycja) pozwala, czyż nie?

Złe skojarzenia sportowe.Obecna koalicja ma wiekszość i zrobi prawie wszystko
co tylko chce.Na szczęście nie maja siły aby zmienic konstytucję.
Cóz opozycja może zrobić przy zawłaszczaniu państwa? Przyglądać sie i krytykować
Nic więcej.Czy ma się posunąć do jakichs rewolucyjnych metod? Bez przesady.
Przyjdzie czas i ten rząd rozliczą.Wyborcy.

>
> >
> > ci nowi to miała być moralna
> > elita, a wychodzi na moralne dno.
> >
>
> Coś w rodzaju reżimu Pol-Pota?
> Ja bym Ci nieśmiało radziła nie używać tak skrajnych określen, bo rządzący
> Polską moga stać się jeszcze gorsi niż teraz i co wtedy powiesz?
> a.

no
podobno pod dnem jest piekło
NIe wiem gdzie jest czyściec - wiesz?

A.



Temat: Saddam Husajn jest w Iraku i kieruje operacjami...
Dlaczego interesuje KB moje zdanie na temat
rozwiazan w kwestii ´dzieciorobow´? Przeciez nie jestes w stanie nawet
stwierdzic, ze napisalam b. rzeczowo- w sprawie wojny oraz w sprawie tego ze
hodowanie wiecej niz 4 ki dzieci w sytuacji biednych emigrantow jest oszustwem-
samego siebie i oszustwem potomstwa...
Odpowiedz na twoje pytanie w kwestii wojny ´dla profitu´- oczywiscie nie -
napisalam ze znasz odpowiedz. Pytanie. Czy ta wojna jest faktycznie dla
´kontroli i profitu´?
Jaki profit tej wojny dzis widzisz?
Jezeli zas chodzi o kontrole- jezeli to mialaby byc kontrola nad morderstwami,
terrorem np hitlerowskim-czy takim jak u czerwonych kmerow to przy odpowiedniej
sile i szansach taka wojna jest duzo bardziej ´moralna´niz pozostawienie
sytuacji samej sobie. Fakt w tym przypadku irakijczycy nie wydawali sie prosic o
pomoc tyle ze zwaz iz ofiary kmerow rowniez nie za bardzo prosily- jak myslisz -
dlaczego? Bo nie potrzebowaly pomocy? Dlaczego o tym co sie tam dzialo
dowiedzielismy sie dopiero, gdy rzeki splywaly ludzkimi czaszkami?
A pierwszy atak na Irak - tez oszustwo? Czy aby Saddam nie szykowal sie do
zbrojen nuklearnych? Czy nie byl tez w tym wspierany? Ba nie przez ludnosc
´szeregowa´ ale nie o szeregowa ludnosc tu chodzi.. I przestan - w Iraku nie ma
i nie bylo obozow koncentracyjnych. Nadal nie wiesz co to prawdziwa agresja
wojenna i wycienczanie narodow przez pokolenia...
Dziecioroby- same sie opamietaja- (raczej ich dzieci) jesli tylko uda sie im
przetrwac.. Ale ile te dzieci przez tych dzieciorobow sie nacierpia- to tylko
one beda wiedzialy... A prosta metoda - jest ograniczenie zasilkow.. Bo to tylko
napedza niestety takie wlasnie dzialania.. I Europa bedzie musiala sobie to
uswiadomic... Kadafi zgarnia kupe kasy za rope- a u niego zasilkow na dzieci nie
bylo- O! dziwne?! A w koncu Koran podpowiada jakby co innego... Tak wiec jak
widzisz KB- lepiej rozliczac wlasnych cwaniaczkow....



Temat: Uwaga, pułapka fiskusa!

> "Samozatrudnienie" było knifem pozwalającym - pracodawcom
przede
> wszystkim na uciekanie od kosztów płac, oraz całej sfery praw
> pracowniczych: urlopy, zwolnienia lekarskie, ustawowe
> wypowiedzenia, odprawy, odzież robocza, przepisy bhp i prawa
> pracy itp. A także od kosztów "technicznych", jak choćby
> konieczności zakupu narzędzi pracy - np. komputerów dla
grafików.

> To wszystko, na czym zyskuje pracodawca, traci pracownik, a
np.
> choćby możliwość płacenia najniższej składki ZUS, którą Marta
> Tylenda uważa za plus tego rozwiązania - to przecież niższa
> emerytura w przyszłości. Nie mówiąc już o dodatkowych
> obciążeniach pracą związanych z koniecznością osobistego
> prowadzenia rozliczeń, lub o dodatkowych kosztach związanych
ze
> zleceniem finansowej obsługi takiej "firmy", firmie
zewnętrznej.

Babariba - chyba Cię pogieło!?!?!
Te wszystkie koszty pracodawcy (urlopy, 2 dni szkoleń BHP,
itd.itp)= mniej kasy dla pracownika. Jeśli pracownik chce więcej
zarobić to w konkurencyjnej gospodarce musi albo więcej
wytworzyć dóbr albo zaoszczędzić na innych kosztach wspólnie z
pracodawcą - z pustego i Salomon nie naleje.

Dzieki dzialalnosci mozna wiele rzeczy zaliczyc w koszty i
odzyskac VAT (telefon, auto, czynsz - częściowo, kupić
gazety "na firmę", meble, komputer itp.) - przy etacie musisz to
płacic z dochodu po opodatkowaniu i juz! Vat idzie do budzetu -
niestety - bo wydawany jest skandalicznie.

Emerytura? niższa? - za 20 - 30 lat system emerytalny ZUS bedzie
bankrutem. Odkładanie tam kasy to jej wyrzucanie!!! Odkładanie
samodzielne i inwestowanie samodzielne jest zdecydowania
bardziej efektywne, a pieniądze wciąż są MOJE!!!!!
Niewieżysz - policz. Oszczędność "na Zusie" 500 zł miesięcznie i
odłożenie ich na boku to oszczędność 6.000 zł rocznie x 30 lat =
180.000 zł (w cenach stałych) plus zyski z inwestowania -
conajmniej x 3 = ok.600.000 zł (w cenach bieżących) przecietny
emeryt żyje na emeryturze ok.12 lat = 50.000 zł rocznie plus
zysk z pozostałego na koncie kapitału. I co?
A jak nie dożyję do emerytury to moja rodzina dostanie to co do
niej uskładałem a nie tylko nędzny zasiłek pogrzebowy = ok.4.000
zł. Ten zasiłek też dostaną, bo prowadząc działalność jestem
ubezpieczony.

A ten komputer dla grafika?
Jeśli sam go kupi będzie lepiej o niego dbał niż ten "firmowy",
kupi też taki jaki potrzebuje, a nie z wodotryskami które może
wcisnąć pracodawcy, że są mu potrzebne itd., itp.

I prosze Cię babaribo jeśli chcesz zabrać głos to proszę
konkretnie...



Temat: UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE W IRLANDII
do Iwony
a wiec odpowiadam:
> 1. czy w Irlandii jest coś takiego jak w Polsce zasiłek rodzinny, jeśli tak to
> gdzie i jak można go załatwić,

child benefit - wszystkie info znajdziesz tutaj:
oasis.gov.ie/birth/benefits_and_entitlements_relating_to_birth/child_benefit.html
> 2. czy mojemu mężowi (pracuje legalnie) przysługują jakieś dodatki na mnie lub
> na dzieci, jeśli my jesteśmy w POlsce, a może jeśli będziemy tam z nim,

czy da rade przed waszym przyjazdem - nie wiem. nie znam nikogo w podobnej
sytuacji, ale skoro nie ma jak tego sprawdzic - to tak jakby nie mialo
znaczenia. liczy sie przede wszystkim akt urodzenia - zeby nie bylo watpliwosci
ze dziecko faktycznie jest :)

co prawda zasilku na ciebie nie dostanie, ale moze zmniejszyc kwote
odprowadzanego podatku - poprzez dolaczenie ciebie do wspolnego rozliczenia.
musi ci wyrobic PPSN, do tego potrzebny mu bedzie twoj paszport i dowod.
teoretycznie pps mozna wyrobic dopiero jak sie tu jest. po to wymagaja
potwierdzenia adresu. tylko teoretycznie oczywiscie.

> 3. czy jadąc do Irlandii z dziećmi mogę liczyć na opiekę lekarską w ramach tego
>
> ubezpieczenia mojego męża (zanim sama podejmę pracę),

do czasu znalezienia pracy masz prawo ubiegac sie o medical card. ty i wszystkie
dzieci beda mialy podstawowa opieke zdrowotna bez oplat. nie ma to nic wspolnego
z mezem.
jak pisalem wczesniej - mi udalo sie nie placic, pomimo braku medical card, ale
jak sie okazuje nie wszedzie to tak dziala. co innego jak ktos przyjezdza do
pracy na wakacje - wtedy moze pozwolic sobie na takie ryzyko. rozumiem i
popieram twoja troske zwiazana z wyjazdem z dziecmi. w tym wypadku lepiej miec
wszystko pewne na 100%. byc moze bezplatna opieka dla osiedlajacych sie osob,
to, o czym mi mowili w klinice, dzieki czemu nie placilem - to zupelnie nowy
projekt i nie wszystkie kliniki o tym wiedza.

informacje nt medical card znajdziesz tutaj:
oasis.gov.ie/health/health_services_in_ireland/medical_card.html



Temat: CZY 50-cio LATKA MA SZANSE NA PRACE?????
Zgadzam sie z Toba w 100 %, zeby nakerecic rynek pracy pieniadze wypracowane w
tym kraju musza zostac w tym kraju. Niestety mamy takich politykow,
specjalistow, ekonomistow, przedsiebiorcow , ktorzy widza tylko do czubka
swojego nosa. Za lapowki podpisywyali i podpisuja umowy ktore rujnuja ten kraj.
Wszyscy dokladnie wiedza o korupcji, przekupstewie, zlodziejstwie ludzi na
stanowiskach, tylko co z tego ze wiemy?? Wyglada na to ze szary obywatel jest
bezsilny, sady tez skorumpowane bo jakby kary dla tych ktorzy nakradli (czy tez
jak to sie ladnie mowi doprowadzily do bankructwa) na miliony sa nieporownanie
nizsze niz dla tych ktorzy zjeli batonik czy bulke w sklepie bo byli glodni a
nie stac ich zeby sobie kupic. Banki i inne instytucje finansowe daja swoim
milionowe "pożyczki", bezzwrotne oczywiscie. Ponoc w Polsce mamy cos ok. 30
roznych zasilkow, tylko przepisy sa tak sfromulowane ze ci ktorzy potrzebuja
zasilku nie dostana go jak np. niepelnosprawni, bo Pan dyrekter tegoz funduszu
dla niepelnosprwnych pobudowal sboie wille, zrobil remont, kupil samochod,
wybudowal basen, i to jaknajbardziej legalnie. Mydli nam sie oczy publiczna
komisja po to zeby odwrocic nasza uwage od korupcji i niekompetencji calego
rzadu. Bezrobotnych traktuje sie jak zlo koneczne, proponuje nam sie wyjazd do
USA za praca lub staramy sie o mieszkania w bylym NRD. Czy nie bylo by lepiej
oglosc upadlosci, niewyplacalnosci kraju i oddac sie pod rzady Niemiec. czy USA
np? Nie bede wspominac o reformach sluzby zdrowia czy innych bo to juz nudne.
Podatki podatki podatki, akcyzy, moze by tak podatek klimatyczny w Warszawie i
innych wiekszych miastach wprowadzic, czemu tylko miejscowosci wypoczynkowe
maja na tym korzystac???
Tylko w jakim kraju pomogly wieksze podadki???, ktore ida zreszta w wiekszosci
do prywatnych kieszeni i wspomagaja czarny rynek, przemyt i wyplyw pieniedzy z
kraju. No coz mozna by pisac godzinami na rozne teamty, chocby relacji zarobkow
do cen.
A tak wogole to proponuje rewolte, wyjscie na ulice, rozliczenie winnych i
wyskokich kar dla tych co kupcza naszym krajem, zdrowiem, zyciem.

Chetnie poslucham opinni innych na poruszone tematy

Asia



Temat: Dlaczego najmniej pracy w Polsce? Próba analizy.
Gość portalu: # napisał(a):
>
> Moim zdaniem u podłoża wszystkich chorób trapiacych Polske wlasnie utrata
> miejsc pracy, nałozona na chaos antyreform zdziczałych "elit" politycznych i
> gospodarczych, psujacych odgornie madre inicjatywy mafijno-przestepczą wojną
> o pieniadze i wladze, tworząc obocznie kalejdoskop bezprawia jakby w ostatnim
> wyścigu przekupstwa, hanby i zdrady.
> Rycho7 oburzył się wtedy na mą drazliwosc nie znajac historii nieszczęsnego
> klastra częstochowskiego i złomu stoczniowego.
> A sprawa ma się tak, że otóż - już wtedy widziałem zagrozenie katastrofą
> rynku pracy i w konsekwencji zapascią sektorów socjalnych panstwa tj zdrowia
> i systemu emerytur i zasiłków. Specjalisci od "reform" brneli w zaparte nie
> szczędząc epitetów i etykiet... jak to na FA w zwyczaju.
> Hasłowo rzuciłem tam przykład komputera-klastra zrobionego a nie
> importowanego - na Politechnice Czestochowskiej - jako kierunku myslenia
> antyimportowego wszczepianego zawczasu studentom po to, by nie eksportowali w
> przyszlosci polskich miejsc pracy na Zachod.

> Nie bede przypominał, że apelowałem o dalekosiężny program rozwoju narodowej
> gospodarki. Byłem przeciwny bzdurom o niewidzialnej ręce rynku, mafijnym
> przejęciom bankow i firm. Monetarnej polityce antyeksportowej, promującej
> kapitał spekulacyjny czy "pomocy" Unii. Ujmowałem sie za stoczniami, hutami,
> za polska mysla techniczna. Wczesniej za nieschladzaniem i zamrazaniem
> gospodarki jak i za uczciwa prywatyzacja i promocją inwestycji wysokich
> technologii.
>
> To powiększyłoby ilość miejsc pracy na dziś tu w Polsce, dałoby nadzieje na
> przyszłość młodym. Oponenci kpili i promowali wyjazdy, pracę i karierę w
> Unii.
> Zachęcam fachowców do analiz i propozycji programów rozwoju gospodarczego
> naszego kraju, ale bez ogólników typu "dokonczyc prywatyzację" zapominając o
> setkach czy tysiacach przykładów, gdy dało to korzyść jednostkom kosztem
> nędzy tysiecy zwolnionych.

Diagnoza znana. Jakież lekarstwo??? Unia C-klasse??? Przeszłości nie odkręcisz,
jedynie UCZCIWIE w annałach pozostaje opisać (rozliczyć gdy traf zdarzy - ale
nie zdarzy, takie się nie zdarzają). Pierwszy set przerżnięty.

pozdr anty - [....]



Temat: Biedne rodziny z telefonami komórkowymi.
Jakiej biedy??? Chyba żartujesz, mówimy o pseudobiednych! O oddziałach
fikcyjnie biednych i bezrobotnych, którzy ubierają się lepiej, żywią się lepiej
i ogólnie żyją lepiej od uczciwych obywateli, którzy na nich pracują.

To nieuczciwe, nie mamy pieniędzy na drogi, na nierobów mamy mnóstwo.

Hans, piszę, że jestem z Lublińca, bo tutaj to zjawisko jest jeszcze bardziej
widoczne. Jak wiesz, Lublińczanie w większości mają podwójne obywatelstwo. Z
paszportem niemieckim jeżdżą do Holandii (bo w Lublińcu albo pracy nie ma, albo
płacą tyle co kot napłakał), a tutaj rejestrują się jako bezrobotni. Ponieważ
nikt ich nie rozlicza z holenderskich prac, "łapią" się na zasiłek rodzinny i
inne pomoce np. z MOPS'u. Mają komórki i wszystko, czego tylko sobie zażyczą.
Zwykły obywatel sobie na to nie może pozwolić. Ale to polskie cwaniactwo się
rozszerza na kolejne osoby.

Wkrótce będzie tak, że rzeczywiście nikt nie będzie utrzymywał tego chamskiego
państwa, bo każdy już kombinuje, jak tylko nie zapłacić podatku, a dostać kasę
od MOPS'u, PUP'u i UM. Chyba tak też będę musiał zrobić, w tym państwie trzeba
oszukiwać, żeby jakoś żyć.

Ale skutek jest taki, że patrzę na Polskę z prawdziwym obrzydzeniem, na kraj
nieuczciwości i jednego wielkiego chamstwa.

W PUP byłem raz, bo się, Hansie, z Lublińca niedawno wyprowadziłem. Ale nie
było wcale aż tak źle. A to że nie mają strony www? Nieistotne, to nie jest
najważniejsze, szkoda kasy wydawać na firmię projektującą.

PS: A już szlag mnie trafia gdy nasz kochany KK i politycy w kampanii wyborczej
apelują o zwiększoną opiekę. Panie Kaczyński - weź pan najpierw daj tę kasę ze
swojej kieszeni, to wtedy zobaczymy, czy pan zmienisz zdanie. Bo póki co jako
podatnik mam już dosyć utrzymywania nierobów w tym badziewnym kraju.



Temat: moi towarzysze broni, knuję zdradę...
Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

> Jego intencją jest pracowac na czarno oszukując wszystkich-
> państwo i swoich pracowników , bo sądzę że ten zaoszczędzony na nich ZUS
> tez bierze do kieszeni, a do tego nieuczciwą konkurencją na rynku rozkłada
> tych głupich płacacych podatki.To po prostu złodziej.

Za to bycie na garnuszku socjału przez lata i chlanie na umór nieuczciwością
nie jest? Degrengolada takich ludzi, którzy otrzymują forsę za darmo, jest tak
wielka, że tracą chęć do pracy, a przyjmują postawę roszczeniową: "Jak to,
obnizka zasiłku?! Przecież mi się należy, dostaję go od ukończenia 18 lat!" -
logicznie zresztą, bo skoro dają, to dlaczego nagle chcą przestać dawać?

A forsę rabowaną przez ZUS również chętnie schowałbym w swojej kieszeni, ale
niestety nie mogę, ponieważ pracuję na biało - reżim okrada mnie bezczelnie,
mętnie coś ględząc o jakiejś emeryturze. Wolałbym sam nią dysponować, ale pod
groźbą zrujnowania mnie i mojej rodziny muszę się bandytom z rządu opłacać!

Nieuczciwą konkurencją na rynku są państwowe przedsiębiorstwa z kopalniami,
telewizornią i PKP na czele. Natomiast rozliczenia między fachowcami a
klientami pozostaję w dużej mierze poza wiedzą tow. Kołodki, nawet w przypadku
legalnie działających firm. Kto ma za sobą budowę własnego domu to wie w czym
rzecz. Zresztą, domu. Byle żaluzji.

A Ty, AndrzejuG, co powiesz o "nieuczciwych" kelnerach, taksówkarzach i
studentach-korepetytorach, którzy bezczelnie nie informują ciekawskiego fiskusa
o napiwkach czy płacach za lekcje domowe? A sam - uiszczasz podatek od
kieszonkowego, które dajesz swojemu dzieciakowi?




Temat: Jezierski: Powrót Engela nie powinien wchodzić ...
Przykre jest ze taka zapijaczona lachudra jak Jezierski ma wplyw
na to kto zostanie selekcjonerem.A do tego nieudacznicy jak
Apostel-pracownik budowlany w Chicago,czy Strejlau,chodzaca
reklama skutkow palenia "Marlboro" czy Krecina-przekret z czasow
ubeckiego PZPN (pracowal na czarno w RFN,na zasilku w
Kanadzie).Jezierski w "PN" namawia do skrocenia sezonu
bo "niszcza sie boiska",tymczasem wszyscy graja dluzej i z
poziomem gry uciekaja do przodu.
Boniek nie wytrzymal presji prasy.Ale czy PZPN mu pomagal?Czy
czul Boniek za soba poparcie Listkiewicza?Z wypowiedzi Bonka
wynika ze wspolpracy nie bylo.Bonka pech to przegrany mecz z
Lotwa.Ale idee mial dobra.Teraz skupilby sie z kadra
wyselekcjonowanych 25 zawodnikow,co zauwazyl Swierczewski.Zlo
polskiej pilki lezy w PZPN.To tu dopuszcza sie do kantow z
sedziami czy komisja odwolawcza,odchodzi sie od planow naprawy
ligi co inicjowal m.in.Boniek.Ochrona klubowych wlascicieli-
szkodnikow jak Romanowski jest gangrena polskiej
pilki.Tolerowanie przez PZPN postawy
Szamotulskiego,Kryszalowicza,Hajty,Wichniarka poteguje obraz
nierzadu.Przykrym byl brak rozliczenia Engela i PZPN za mundial
w Korei-przyznanie sie do "zameczenia" zawodnikow na obozie w
Niemczech.Co dalej?Ciekawa jest obserwacja Tomaszewskiego o
oparciu kadry na Wisle i Kasperczaku.Tak bylo w Dynamo Kijow i
rep.bylego ZSRR wraz z W. Lobanowskim i w chwili kryzysu jakos
sie tam to sprawdzalo.Ale z kadry powinien odejsc Mlynarczyk,bo
on byl odpowiedzialny za przygotowanie Dudka i zawalil sprawe.Do
pracy z rep. bramkarzami powinien wrocic Tomaszewski.PZPN
POWINIEN WYKORZYSTAC NIESPOZYTA ENERGIE TOMASZEWSKIEGO DLA DOBRA
POLSKIEJ PILKI.Po co miec w nim wroga?Jego obserwacje sa
niestety dla PZPN,czesto trafne,choc pisane stylem niedo
zaakceptowania.
PODSUMOWANIE-SZKODA BONKA,BO TO CZLOWIEK CO SKUTECZNIE POMAGAL
POLSKIEJ PILCE JAKO MANAGER.
BEZ DOGLEBNYCH ZMIAN W STRUKTURACH
ORGANIZACYJNYCH ,NAPLYWU "SWIEZEJ KRWI" DO WLADZ PZPN,ODSUNIECIU
MALWERSANTOW POLSKA PILKA NADAL BEDZIE SIE STACZALA NA DNO.



Temat: Żużlowcy Plusssz/Polonii przegrali u siebie der...
Gość portalu: byd napisał(a):

> drogi Panie Jarosławie!!! co do "czystości" Kanclerza to bym się nie
> zapędzał!!! wiele osób wie jak wyglądały jego "cudne" wyjazdy na turnieje i
> wszystkie rozliczenia!!! wiele osób uważa Kanclerza za oszusta i złodzieja, i
> żadna opinia tego nie zmieni!!! a najłatwiej pomagać i tłumaczyć "uczciwość"
> kolegi. na pewno Pan bardziej się zna na żużlu ode mnie, ale każdy debil
> widział wczoraj, że ten mecz nie był fair!!! a wymówka o chorej nóżce Todda
> była debilnie śmieszna!!! aha! jeszcze jedno!!! zawsze nienawidziłem
> Protasiewicza za jego "za wysoko podniesioną głowę" i za te śmieszne
opowieści
> że chce być lepszym zawodnikiem w Polonii od Tomka G. ale jak wczoraj
> zobaczyłem jego wypowiedz w regionalnej że Jacek jeżdzi jak panienka, to
> buchnełem śmiechem!!! największa laleczka polskich torów Protasiewicz
> przypisuje swój pseudonim zawodnikowi o klasę lepszemu niż on!!! a kto jest
> ciotą i w co drugich zawodach kładzie się bez niczyjej winy na torze??? a kto
> w sezonach 97 i 98 w każdych zawodach leżał bo wychodziły błędy techniczne i
> niedouczenie w szkółce??? dla mnie i dla wielu innych kibiców Protasiewicz to
> zwykła miernota która ma tylko bardzo szybkie motocykle!!! i nic poza tym!!!
a
> jak wczoraj Protasiewicz wygrał bieg z Bajerskim, pilnie pokazując Bajerowi
że
> ma jechać przy krawężniku (napatrzył się na Tomka G. i mu zostało) a
tymczasem
> Robacki albo Kowalik byli 50 metrów w tyle to parskałem śmiechem!!! nie ma
jak
> to "cudowna" jazda parowa Piotrusia......!!! on zawsze potrafi dbać o
partnera
> nawet jak absolutnie nic im nie grozi!!! ale tradycyjnie wszystko jest na
> pokaz!!! a gdy w Bydgoszczy jeżdził z młodzieżowcem w parze to tylko uciekał
> ze startu do przodu i nic go nie interesowało!!! i nie ma co tłumaczyć że
> młodzieżowiec jechał 4!!! bo takich biegów gdzie gdyby Protasiewicz poczekał
> na młodego i by przywieżli punkty to ja i inni kibice naliczyliśmy
> dziesiątki!!! no to już kończę...... i czekam na Pana "obiektywną" opinię na
> temat "wspaniałego" i "najlepszego" zawodnika Piotrusia Protasiewicza!!! i
> pewnie Pan napisze, że Piotruś to człowiek o wysokiej kulturze osobistej,
> szczególnie to pokazując na początku swojej kariery w Bydgoszczy często
> bywając w znanym klubie "M"!!! oczywiście Pan wie o jakie miejsce chodzi!!!
Dziękuję za tak obszerną wypowiedź. Na tak sformułowane argumenty mogę
odpowiedzieć tylko tak: koń, jaki jest każdy widzi. Gdyby wszyscy ludzie
widzieli dobrze, okuliście powędrowaliby na zasiłek. Pozdrawiam



Temat: pierwsza składka ZUS (?)
Do 10 stycznia 2006 r.

Ustawa z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych

(publikacja: Dz. U. z 1998 r. nr 137, poz. 887, nr 162, poz. 1118 i 1126, z 1999
r. nr 26, poz. 228, nr 60, poz. 636, nr 72, poz. 802, nr 78, poz. 875, nr 110,
poz. 1256, z 2000 r. nr 9, poz. 118, nr 95, poz. 1041, nr 104, poz. 1104, nr
119, poz. 1249, z 2001 r. nr 8, poz. 64, nr 27, poz. 298, nr 39, poz. 459, nr
72, poz. 748, nr 100, poz. 1080, nr 110, poz. 1189, nr 111, poz. 1194, nr 130,
poz. 1452, nr 154, poz. 1792, z 2002 r. nr 25, poz. 253, nr 41, poz. 365, nr 74,
poz. 676, nr 155, poz. 1287, nr 169, poz. 1387, nr 199, poz. 1673, nr 200, poz.
1679, nr 241, poz. 2074, z 2003 r. nr 56, poz. 498, nr 65, poz. 595, nr 135,
poz. 1268, nr 149, poz. 1450, nr 166, poz. 1609, nr 170, poz. 1651, nr 190, poz.
1864, nr 210, poz. 2037, nr 223, poz. 2217, nr 228, poz. 2255, z 2004 r. nr 19,
poz. 177, nr 64, poz. 593, nr 99, poz. 1001, nr 121, poz. 1264, nr 146, poz.
1546, nr 173, poz. 1808, nr 187, poz. 1925, nr 210, poz. 2135 oraz z 2005 r. nr
64, poz. 565, nr 86, poz. 732, nr 132, poz. 1110, nr 143, poz. 1199 i 1202, nr
150, poz. 1248, nr 163, poz. 1362, nr 164, poz. 1366, nr 169, poz. 1412, nr 183,
poz. 1538 i nr 184, poz. 1539)

................

Rozdział 4

Zgłoszenia do ubezpieczenia, prowadzenie kont i rejestrów oraz zasady
rozliczania składek i zasiłków

..............

Art. 47. 1. Płatnik składek przesyła w tym samym terminie deklarację
rozliczeniową, imienne raporty miesięczne oraz opłaca składki za dany miesiąc, z
zastrzeżeniem ust. 1a, 2a i 2b, nie później niż:

1) do 10 dnia następnego miesiąca - dla osób fizycznych opłacających
składkę wyłącznie za siebie,

2) do 5 dnia następnego miesiąca - dla jednostek budżetowych, zakładów
budżetowych i gospodarstw pomocniczych w rozumieniu art. 18 ust. 1, art. 19 ust.
1 i art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych
(Dz. U. nr 155, poz. 1014 oraz z 1999 r. nr 38, poz. 360, nr 49, poz. 485, nr
70, poz. 778 i nr 110, poz. 1255),

3) do 15 dnia następnego miesiąca - dla pozostałych płatników.

Pozdrawiam



Temat: Pierwsza praca - wielka bzdura
Pierwsza praca - wielka bzdura
Uważam, że ten program jest poniżający dla osób biorących w nim udział -
szczególnie dla osób z wyższym wykształceniem. Szlag mnie trafia jak słyszę
ze młodzi wykształceni ludzie nie chcą pracować bo im sie nie chce. Chociaż
ja akurat mam pracę, ale rozumiem te "tysiące". Ci młodzi podejmują pracę w
ramach tego programu, ponieważ liczą na późniejsze zatrudnienie. A
zatrudnianych jest później najwyżej kilka procent z tych co biorą w nim
udział. Więc o co w tym wszystkim chodzi? Moim zdaniem jest to program
kierowany do przedsiębiorców, a nie absolwentów. Przedsiębiorca otrzymuje za
darmo wyrobnika z wyższym wykształceniem, który pracuje za trzech, a pensji
nie dostaje nawet takiej jak sprzątaczka. Wydane grube miliony złotych mają
dawać nadzieję młodym ludziom, że będzie lepiej. Lepiej nie będzie !!! Po
roku programu większość tych młodych ludzi przyjdzie z powrotem do urzędu
pracy, tym razem po zasiłek (kolejne miliony do wydania). W Polsce totalnie
zanika szacunek do wykształcenia. Głosy typu "po co się uczyłeś, ja nie
skończyłem studiów i mam to samo co ty?" są bardzo niebezpiecznie. Statystyki
mówią, że coraz mniej ludzi decyduje się na studia (mimo wyżu). Kto będzie
decydował o tym jak będzie wyglądał nasz kraj za lat 20, 30?

Błąd w wydawaniu pieniędzy przez rząd jest oczywisty - pieniążki powinien
otrzymywać absolwent i to on powinien iść do pracodawcy i zapytać go " Ile
dostanę dodatkowo na początek jeśli przyjdę do Pana pracować w ramach
programu pierwsza praca?" Absolwent powinien pieniądze otrzymać bez względu
na to czy podejmie pracę, czy nie. Musiałby się z nich tylko później
rozliczyć – tzn. mógłby je przeznaczyć na dokształcanie (o wyborze formy i
zakresie sam by decydował). Jeżeli by nie podjął pracy i się nie dokształcał -
nie dostałby na to pieniążków. Ale wyboru dokonywał by absolwent - nie
urzędnik w urzędzie pracy. Urzędnik byłby od podpisywania faktur i
sprawdzania, czy absolwent się uczy lub pracuje.
Podsumowując - wspierajmy naprawdę Absolwentów, a nie Pracodawców. W tej
chwili to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto a nie pomoc absolwentom.




Temat: Gillette, Bosch, Philips - w Lodzi
Gillette, Bosch, Philips - w Lodzi
Gillette, Bosch, Philips – wszyscy inwestują w Łodzi. Wysokie bezrobocie i
niskie płace okazują się szansą dla tego miasta. Gdyby jeszcze łodzianie
chcieli w to uwierzyć

Za kilka lat będziemy tu mieć drugą Dolinę Krzemową – twierdzi z kolei
Krzysztof Makowski, wojewoda łódzki. Według niego, już wkrótce o mieście znów
będzie głośno. Do inwestowania w regionie przygotowują się duże
międzynarodowe koncerny. Philips przenosi tu z Irlandii centrum rozliczeń
księgowych. – Już dziś pracuje 120 osób. Docelowo będziemy zatrudniać ponad
500 ludzi i obsługiwać całą Europę – mówi Bogdan Rogala, prezes Philips
Polska. Gillette ma zamknąć dwa spore zakłady w Wielkiej Brytanii oraz część
w Niemczech i kosztem 120 mln euro wybudować nowe w Łodzi. Swoje centra
telefoniczne i infolinie umieszczają tu banki i firmy telekomunikacyjne. Co
je ściąga do miasta podobno skazanego na zagładę?

Ludzie za burtą

Dziś w Łodzi żyje się ciężko. Co piąty mieszkaniec regionu pozostaje bez
pracy – 19,2 proc. to najwyższy wskaźnik wśród wszystkich miast wojewódzkich.
W większości jest to bezrobocie strukturalne – spadek po upadłym imperium
tekstylno-włókienniczym. – Szacujemy, że 100 tys. osób wciąż utrzymuje się z
pracy w przemyśle lekkim – mówi wiceprezydent miasta Marek Michalik. W
regionie powstały co prawda nowoczesne fabryki odzieżowe – m.in. Cottonfield,
Olimpia, Tatuum, ale nie zatrudniają już tylu pracowników co kiedyś.
Niepotrzebne szwaczki, włókniarki, farbiarze zajęli się handlem ciuchami na
bazarach albo prowadzą jakieś skromne interesy. – Najmniej wytrwali ustawili
się w kolejce po zasiłek – mówi Michalik.

polityka.onet.pl/162,1155726,1,0,artykul.html



Temat: Jak zarobić na "Pierwszej pracy"?
Uważam, że ten program jest poniżający dla osób biorących w nim udział -
szczególnie dla osób z wyższym wykształceniem. Szlag mnie trafia jak słyszę ze
młodzi wykształceni ludzie nie chcą pracować bo im sie nie chce. Chociaż ja
akurat mam pracę, ale rozumiem te "tysiące". Ci młodzi podejmują pracę w ramach
tego programu, ponieważ liczą na późniejsze zatrudnienie. A zatrudnianych jest
później najwyżej kilka procent z tych co biorą w nim udział. Więc o co w tym
wszystkim chodzi? Moim zdaniem jest to program kierowany do przedsiębiorców, a
nie absolwentów. Przedsiębiorca otrzymuje za darmo wyrobnika z wyższym
wykształceniem, który pracuje za trzech, a pensji nie dostaje nawet takiej jak
sprzątaczka. Wydane grube miliony złotych mają dawać nadzieję młodym ludziom,
że będzie lepiej. Lepiej nie będzie !!! Po roku programu większość tych młodych
ludzi przyjdzie z powrotem do urzędu pracy, tym razem po zasiłek (kolejne
miliony do wydania). W Polsce totalnie zanika szacunek do wykształcenia. Głosy
typu "po co się uczyłeś, ja nie skończyłem studiów i mam to samo co ty?" są
bardzo niebezpiecznie. Statystyki mówią, że coraz mniej ludzi decyduje się na
studia (mimo wyżu). Kto będzie decydował o tym jak będzie wyglądał nasz kraj za
lat 20, 30?

Błąd w wydawaniu pieniędzy przez rząd jest oczywisty - pieniążki powinien
otrzymywać absolwent i to on powinien iść do pracodawcy i zapytać go " Ile
dostanę dodatkowo na początek jeśli przyjdę do Pana pracować w ramach programu
pierwsza praca?" Absolwent powinien pieniądze otrzymać bez względu na to czy
podejmie pracę, czy nie. Musiałby się z nich tylko później rozliczyć – tzn.
mógłby je przeznaczyć na dokształcanie (o wyborze formy i zakresie sam by
decydował). Jeżeli by nie podjął pracy i się nie dokształcał - nie dostałby na
to pieniążków. Ale wyboru dokonywał by absolwent - nie urzędnik w urzędzie
pracy. Urzędnik byłby od podpisywania faktur i sprawdzania, czy absolwent się
uczy lub pracuje.
Podsumowując - wspierajmy naprawdę Absolwentów, a nie Pracodawców. W tej chwili
to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto a nie pomoc absolwentom.




Temat: jeszcze raz o podatkach-info
Ja wiem niewiele, a to, co wiem, to od Werrki.
ALe oczywiste jest, ze
jesli nie pracowalas w Polsce w 2005, to z czego mialabys sie rozliczac?

Nie wiem czy nie nalezy zlozyc PITu zerowego, ale skoro masz rezydenture
podatkowa w Anglii (faktycznie masz, tylko czy na pisamie z Inland Revenue?), to
w POlsce tylko zloz NIP3.
Werrka radzi, by z tym NIPem 3 zlozyc pismo z Inland Revenue orzekajace, ze
jestes rezydentka podatkowa w UK - oraz pismo z Home Office stwierdzajace, ze
masz rezydenture pobytowa w UK.

Z tym, co za 3 lata nikt nie wie.

Bo teraz jestes faktycznie w UK rezydentka - nie masz pracy, meza, dzieci,
gospodarstwa rolnego w POlsce.

Ale jesli ten stan rzeczy sie nagle zmieni - i mimo twoich dzisiejszych zamiarow
pozostania w UK - nagle zechcesz lub bedziesz zmuszona wrocic na stale do Polski
(a moze na nastepnych tylko na 5 lat do ojczyzny, bo jestes globtrotterem i
czlonkiem Unii Europekskiej, gdzie mozna swobodnie migrowac), to NIE WIEMY, czy
Cie fiskus dorwie i wyciagnie podatki za te 3 czy 5 lat w UK.

To jest NAJWIEKSZY problem w calej sprawie.

Na www.podatki.gov.pl

sa listy zwyklych ludzi o tym (wklep w wyszukiwarke "zagranica")

na www.gbritain.net
i na

www.goniec.com

na forach sa dyskusje rozgoryczonych i rozzalonych Polakow na temat "wyrownania"
podatku polskiemu fiskusowi po powrocie do ojczyzny, co jest kpina, bo jest to w
rzeczywistowci drugi podatek placony w POlsce - tyle ze od angielskich zarobkow
netto.

Ta sprawa z oddaniem fiskusowi podatku po latach rezydentury w UK to
skandaliczne i glupie prawo - ktore sprawia, ze wyjazdy Polakow do ANglii - by
dorobic, wesprzec rodziny, nie brac zasilku, przywiezc do Polski pieniadze, by
otworzyc wlasny biznes - NIE MAJA SENSU.

Bo po powrocie do ojczyzny ta ojczyzna rekami fiskusa zabierze ci oszczednosci.

Na goniec.com/podatki

jest petycja do Zyty Gilowskiej.

Wydrukuj, podpisz, wyslij.. i powiedz znajomym, tu i tam. Ja to zrobilam.

Pozdrawiam, moze w ilosci sila..




Temat: Uwaga, pułapka fiskusa!
Gość portalu: babariba napisał(a):

> Już przed rokiem przeszło głośno było w mediach o absurdach tzw.
> samozatrudnienia - w prasie opisywano "przedsiębiorców" -
> panienki od parzenia kawy, albo hale produkcyjne,w których na
> piętnastu maszynach do szycia w ciągu jednej doby pracowało 45
> jednoosobowych przedsiębiorstw.

Wolałbyś 30 na etacie a 15 na zasiłku dla bezrobotnych ?

> "Samozatrudnienie" było knifem pozwalającym - pracodawcom przede
> wszystkim na uciekanie od kosztów płac, oraz całej sfery praw
> pracowniczych: urlopy, zwolnienia lekarskie, ustawowe
> wypowiedzenia, odprawy, odzież robocza, przepisy bhp i prawa
> pracy itp. A także od kosztów "technicznych", jak choćby
> konieczności zakupu narzędzi pracy - np. komputerów dla grafików.

Nie uogólniaj. Znam stwierdzenie "przerwa w wykonywaniu zobowiązan z
zachowaniem prawa do pełnego wynagrodzenia" jako definicję urlopu dla
jednoosobowej firmy.

> To wszystko, na czym zyskuje pracodawca, traci pracownik, a np.
> choćby możliwość płacenia najniższej składki ZUS, którą Marta
> Tylenda uważa za plus tego rozwiązania - to przecież niższa
> emerytura w przyszłości.

Od ładnych kilku lat część swoich dochodów wrzucam na fundusz nie licząc na ZUS.
Jak widzisz poprawę sytuacji pracownika jeżeli pracodawca będzie miał cały czas
tyle samo kasy do wydania - albo może zatrudnić ludzi za niższe pieniądze (a w
tych czasach ludzie są gotowi pracować za naprawdę niewielkie pieniądze) albo
podnieść ceny swoich produktów/usług itp.

>Nie mówiąc już o dodatkowych
> obciążeniach pracą związanych z koniecznością osobistego
> prowadzenia rozliczeń, lub o dodatkowych kosztach związanych ze
> zleceniem finansowej obsługi takiej "firmy", firmie zewnętrznej.

Dzięki temu istnieją "firmy zewnętrzne", ludzie mają pracę i biznes się kręci

Cow.



Temat: Wyliczenie składki ZUS a zwolnienie lek.
Autor: Dorota Wyderska

Składki za przedsiębiorcę na zwolnieniu lekarskim

Prowadzę działalność gospodarczą, przy której zatrudniam 7 pracowników. Z
tytułu prowadzenia tej działalności podlegam ubezpieczeniom społecznym i
ubezpieczeniu zdrowotnemu. Składki na te ubezpieczenia opłacam od najniższych
podstaw wymiaru. W okresie od 12 do 26 sierpnia 2005 r. przebywam na zwolnieniu
lekarskim. W jaki zatem sposób powinienem rozliczyć w raporcie ZUS RCA składki
na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne za sierpień 2005 r.?

Wszystko zależy od tego czy osoba pytająca ma prawo do zasiłku chorobowego z
tytułu niezdolności do pracy. Ale zacznijmy od początku.

W przypadku, gdy prowadzący pozarolniczą działalność jest niezdolny do pracy z
powodu choroby przez część miesiąca - może pomniejszyć kwotę najniższej
podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne. Pod warunkiem jednak, że z
tytułu tej niezdolności spełnia warunki do przyznania zasiłku chorobowego.
Wówczas kwotę najniższej podstawy wymiaru składek na przedmiotowe ubezpieczenia
zmniejsza się proporcjonalnie, dzieląc ją przez liczbę dni kalendarzowych
miesiąca i mnożąc przez liczbę dni podlegania ubezpieczeniu.

A zatem w razie chorobowej niezdolności do pracy osoby prowadzącej działalność,
mającej prawo do zasiłku chorobowego z tego tytułu - przysługuje prawo
pomniejszenia kwoty najniższej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia
społeczne o dni choroby.

Jeżeli zatem Czytelnik spełnia warunki do przyznania zasiłku chorobowego z
tytułu niezdolności do pracy z powodu choroby takiego pomniejszenia podstawy
wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne będzie mógł dokonać. Dodajmy, że
prowadzący pozarolniczą działalność spełnia warunki do przyznania zasiłku
chorobowego wówczas, gdy przystąpił do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i
podlega temu ubezpieczeniu nieprzerwanie przez okres 180 dni.

Uzupełniając przypomnijmy, że w przypadku gdy przedsiębiorca pobiera zasiłek
chorobowy, nie pomniejsza się podstawy wymiaru składki zdrowotnej.

Zakładając, że Czytelnik spełnia warunki do przyznania zasiłku chorobowego za
okres od 12 do 26 sierpnia 2005 r. i uwzględniając to, że rozlicza on składki
także za inne osoby (pracowników), w dokumentach rozliczeniowych sporządzonych
za sierpień br. powinien wykazać siebie w imiennym raporcie:

ZUS RCA, z naliczonymi składkami:

na ubezpieczenia społeczne od podstawy wymiaru w kwocie 748,01 zł, obliczonej
następująco: (1.449,27 zł : 31 dni) x 16 dni,

na ubezpieczenie zdrowotne od pełnej podstawy wymiaru w kwocie 1.818,93 zł;

ZUS RSA, z wykazanym okresem przerwy w opłacaniu składek od 12 do 26 sierpnia
2005 r. oraz kodem świadczenia/przerwy 313.
Imienne raporty (wraz z raportami sporządzonymi za pracowników) należy dołączyć
do zbiorczej deklaracji rozliczeniowej ZUS DRA sporządzonej za sierpień 2005 r.

W deklaracji rozliczeniowej Czytelnik powinien również wykazać składki na
Fundusz Pracy - za siebie i za zatrudnionych pracowników oraz składkę na
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Z tym, że składkę na Fundusz
Pracy za siebie powinien naliczyć od podstawy wymiaru w kwocie 748,01 zł.

Gazeta Podatkowa nr 68/(170) z dn. 2005-08-25, strona 8

Nie mogłam przesłać linka, ponieważ artykuł pochodzi ze strony "z abonamentem".




Temat: Hausner: Nowa ustawa bankowa i niższe zasiłki d...
mały pracodawca napisał:
>a ja popieram hausnera, co mi po 440 zł jak całe zycie zawodowe
>zarabiam grubo ponad 5 razy tyle netto? wolałbym jakbym stracił
>pracę żeby mi urząd pracy ja znalazł albo pomógł znaleźć o ile
>oczywiście sam bym jej nie znalazł, niż przez 6 miesięcy płacić
>mi zasiłek. polacy to chory naród wolą dostac małą rybkę czyli
 zł niż trochę większa wedkę.

Nie wiem czemu masz takie złe zdanie o całym narodzie, ale ja jeszcze nie
spotkałem bezrobotnego który woli dostawać 440 zł zasiłku zamiast pracy która
zapewni mu całkowite utrzymanie i poczucie bezpieczeństwa materialnego. Problem
w tym że hausner nie poprawi sytuacji poprzez aktywizację bezrobotnych bez
poprawy sytuacji na rynku pracy. Aktywizacja byłaby dobrym rozwiązaniem gdyby
było małe bezrobocie i firmy miały kłopoty ze znalezieniem pracowników. Przy
19% bezrobociu aktywnie poszukujących pracę osób jest dużo więcej niż miejsc
pracy które na nich czekają tak więc hausner może tworzyć tylko dodatkowych
sfrustrowanych bezrobotnych nic więcej.
Żeby ten człowiek naprawdę poprawił sytuację musiałby jeszcze wchłonąć
ministerstwo finansów i kancelarię premiera. Wtedy mógłby faktycznie walczyć z
bezrobociem poprawiając sytuację na rynku pracy.

mały pracodawca napisał:
>ale nie ma co się dziwić jak
>większość mysli tylko o tym żeby było bezpiecznie a że za 440
>miesięcznie to nieważne, naplujmy na rzad niech nam da więcej a
>co.

Popierwsze niech to dotrze do wszystkich że ponad 83% bezrobotnych nie dostaje
nic i ten procent od kilku lat rośnie tak więc mitem jest że bezrobotni
utrzymują się z zasiłków. Bezrobotni są najgorzej traktowaną grupą społeczną w
polsce co nadłuższą metę tworzy nam potężną grupę społecznie wyizolowanych
nędzarzy w tym kraju. Człowiek który nie ma żadnych dochodów często staje przed
dramatycznym wyborem typu: ukraść czy przymierać głodem. W interesie całego
społeczeństwa jest aby zapewnić jakiś rodzaj przetrwania tych ludzi w czasach
wysokiego bezrobocia. Te 440 zł (dla małej części bezrobotnych) to kwota
śmiesznie mała. Więcej państwo przeznacza na przestępce który odsiaduje wyrok w
więzieniu.

mały pracodawca napisał:
>tylko że nikt z tych myślacych podobno polaków nie wie, że
>żeby rząd dał to musi najpierw zabrać, a komu zabierze? tym co
>płaca podatki.

Nie odwracajmy kota ogonem, bo nie dyskutujemy nad kwestią zwiększenia zasiłków
a nad kwestią zmniejszenia zasiłków. Tak więc chodzi tu o odebranie pieniędzy
bezrobotnym żeby przekazać je na inne cele a nie odwrotnie. Moje zdanie jest
takie, że bezrobotni dostają tak małą pomoc, że urąga jakieś ludzkiej
przyzwoitości aby tutaj szukać rozwiązań. Ale mógłbym się nawet na to zgodzić
gdyby pan Hausner pokazał swoje szacunki, że przesunięcie tych pieniędzy w inne
miejsca spowoduje utworzenie tyle, a tyle miejsc pracy i zmniejszenie
bezrobocia. Gdyby było to rozwiązanie którego efekty zostaną rozliczone w
późniejszym czasie przed bezrobotnymi. Narazie pan Hausner aktywizuje już parę
lat a bezrobocie ciągle rośnie.

mały pracodawca napisał:
>mam dosć tego że comiesiąc 2 tysiace oddaje
>państwu jako zus, kasę chorych i podatek. gdybym te 2 tys. wydał
>w sklepie to zarówno właściciel sklepu by więcej zarobił jak i
>jego pracownicy o producentach i dostawcach nie wspomnę. a
>państwo i tak by zarobiło na vacie i akcyzie.
>ale co socjał to socjał. miernie biernie ale wiernie

Państwo polskie nie prowadzi polityki socjalnej!!!!!!
Państwo polskie prowadzi politykę rozrzutności i niegospodarności. Istnieje
cała masa przykładów przedsiębiorstw państwowych gdzie są wyżucane w błoto
grube miliony a w niektórych przykładach miliardy złotych polskich podatników.
Tutaj należy szukać pieniędzy a nie poprzez podwyższanie podatków. Podatki w
naszym kraju są za wysokie i ich obniżenie też może być źródłem dodatkowych
dochodów państwa ponieważ spowoduje ożywienie w gospodarce.

mały pracodawca napisał:
>dodam tylko że na zasiłek nie liczę, mam zgromadzone kilka tys,
>na czas jakbym był bez pracy i każdemu radze to zrobić.

Może się okazać że te kilka tysięcy to za mało przy długotrwałym bezrobociu
które coraz częściej dotyka Polaków.



Temat: urlop wychowawczy
olgapawlicka napisała:
> dlaczego utracony?
Poniewaz w roku 2002 mialas dochod, a teraz nie masz, urlop wychowawczy jest
bezplatny, utracilas ten dochod.

>dlaczego za rok 2002
poniewaz bierze sie pod uwage dochody z poprzedniego roku. W tym okresie
zasilkowym, wyjatkowo z 2002r poniewaz zaczal sie 1 maja i nie wszyscy przed ta
data rozliczyli sie z fiskusem. Nastepne okresy zasilkowe beda rozpoczynaly
sie co roku w dn 1 wrzesnia i juz kazdy bedzie mogl dostarczyc zaswiadczenie z
Urzedu Skarbowego za rok poprzedni.

>a skoro mojego dochodu mam nie brać pod uwagę, to czyj? męża tylko?
Oczywiscie.

> i na ile osób dzielić ten dochód? obecnie w rodzinie są cztery: mąż, ja i
>dwoch synów, ale wtedy - w 2002r - były tylko trzy osoby.
Wazny jest tylko dochod z 2002 roku, pozostale dane na dzien dzisiejszy, wievc
na 4 )
Czyli dochod nie wiekszy niz 504x4=2016 miesiecznie, a jezeli na pierwsze
dziecko pobieralas zasilek rodzinny przed 1 maja 2004 to 2058 zl/mies

> chyba za późno, bo mój synuś urodził się w lutym, a mąż gdzieś znalazł, że to
> po 6mies. ulega przedawnieniu ((
O dodatek taki mozna ubiegac sie przez rok od daty urodzenia dziecka, ale jest
inny problem.
OPSy uwazaja, ze nalezy on sie dzieciom urodzonym po 1 maja 2004, tzn po
wejsciu w zycie Ustawy. Nigdzie w Ustawie nie napisano tego a jedynie, ze przez
rok, ale SKO czasami decyduje inaczej.

Uzasadnienie decyzji SKO: Stanowisko organu pierwszej instancji w powyższej
sprawie należy uznać za błędne. Przepisy ustawy o świadczenia rodzinnych nie
regulują kwestii, jak należy postępować w sprawie o przyznanie dodatku z tytułu
urodzenia dziecka, gdy dziecko urodziło się w okresie, w którym ta ustawa nie
obowiązywała. Artykuł 9 ustawy o św. rodz. wskazuje jedynie iż dodatek z tytułu
urodzenia dziecka przysługuje matce, ojcu itp., jeżeli nie został przyznany
rodzicom lub opiekunowi prawnemu, w wieku do ukończenia przez dziecko
pierwszego roku życia oraz określa iż dodatek jest świadczeniem jednorazowym w
wysokości 500 zł. Z przepisu tego nie wynika, iż miłałoby dotyczyć tylko dzieci
urodzonych po 30 kwietnia. Należy zatem uznać iż data urodzenia dziecka ma
tylko takie znaczenie, iż od tego dnia biegnie roczny termin, w którym można
skutecznie ubiegać się o przyznanie dodatku.
Dodatek do zasiłku rodzinnego z tyt. urodzenia dziecka zastąpił, obowiązujący
do dnia 30 kwietnia 2004 na mocy uchylonej ustawy z 29 listopada 1990 roku o
pomocy społecznej jednorazowy zasiłek macierzyński. W opinii Kolegium odmowa
przyznania dodatku z tyt. urodzenia dziecka miałaby swoje uzasadnienie jedynie
wtedy, jeżeli skarżąca wystąpiłaby i otrzymała przed pierwszym maja świadczenie
na podstawie wymienionej ustawy. Miała ona taką możliwość, lecz - jak pokazują
akta sprawy i potwierdza sam organ pierwszej instancji w uzasadnieniu decyzji -
z takim wnioskiem nie wystąpiła. O dodatek zaczęła się ubiegać, już po wejściu
w życie ustawy o świadczeniach rodzinnych - wniosek o zasiłek rodzinny i
dodatek z tytułu urodzenia dziecka złożyła w miesiącu lipcu. W związku z faktem
iż stronie przyznany został zasiłek rodzinny na dziecko, a dziecko nie
ukończyło pierwszego roku życia, nie było przesłanek aby odmówić jej dodatku do
świadczenia, o który prawidłowo wnioskowała. Kolegium uchyliło więc decyzję
organu pierwszej

Pzdr

PS. jezeli zlozysz wniosek jeszcze w tym miesiacu, to zasilek rodz na 2 dzieci
i wszystkie dodatki beda Ci sie nalezaly od 1.11.2004 !!!




Temat: Kto nie glosowal nie ma prawa krytykowac
Co do wynagradzzania poslow nie moge sie z toba zgodzic. Uwazam, ze powinni oni
otrzymywac wynagrodzenie rowne sredniej krajowej zwiekszonej np. 0 20-30% +
nadgodziny itd wg zasad kodeksu pracy + diety rowne pracowniczym dietom
krajowym (przeciez nie maja innych mozliwosci zarobkowania, a z czegos musza
zyc i pracy jest ogrom !). W Polsce wg mnie nalezaloby wprowadzic podatek od
wielkich fortun i wprowadzic obawiazek lacznego rozliczania majatkow
malzenskich politykow.Wprowadzic zasade natychmiastowego pozbawiania poslow i
innych osob publicznych mandatow i wszelkich panstwowych funkcji za naruszenie
prawa (kodeks karny powinien wprowadzic przepis o zakazie czynnego prawa
wyborczego dla skazanych wyrokami pow.1 roku wiezienia,nawet w zawieszeniu na
odpowiedni okres - minimum 3 lata ). Za oszustwa wyborcze posel powinien zostac
natychmiast pozbawiony mandatu i miec obowiazek zwotu wyplaconych z tytulu
sprawowania funkcji posla wynagrodzen i wszelkich innych kosztow
poniesionycprzez podatnikow w zwiazku z jego przestepcza obecnoscia w Sejmie.
Oprocz tego za oszustwo powinien otrzymac odpowiedni wyrok sadowy - minimum 1
rok wiezienia bez mozliwosci zawieszenia wyroku. W Sejmie nie wolno byloby go
zastapic nikim innym. Nalezaloby rowniez wg mnie wprowadzic minimum glosow
poparcia dla posla np. 20 tys. glosow. Osoby wybrane mniejsza iloscia glosow
nie mialyby prawa zostania poslami.Nalezaloby rozliczyc wszelkie majatki
powstale po upadku PRL, ze szczegolna uwzglednieniem majatkow bylych
funkcjonarjuszy PRL oraz postkomunistycznych fundacji,rzadow i Sejmu.
To tyle co do rozliczenia sie z przestepstwami przeszlosci.
Wprowadzic rowny sposob opodatkowania dzialalnosci gospodarczej dla wszystkich,
w tym KK. Zaprzestac finansowania KK z budzetu, w tym nauki religii w szkolach.
Wprowadzic nalaz kontroli finansowej wszelkich organizacji charytatywnych
korzystajacych z darowizn zwolnionych od podatkow.
Wprowadzic szczegolnie korzystne warunki podatkowe dla ludzi rozpoczynajacych
dzialalnoosc gospodarcza.
Zmienic system edukacyjny. Szkola powinna produkowac ludzi zdolnych do
natychmiastowego wykonywania pracy. Zaklad pracy nie moze pelnic roli szkoly.
Wprowadzic do szkol program nauk obywatelszkich, ze szczegolnym uwzglednieniem
podstawowej wiedzy ekonomicznej i odpowiedzialnosci za losy wlasnego panstwa.
Zlikwidowac kierunki studiow ksztalcacych bezrobotnych. Wprowadzic
specjalizacje studiow prawniczych od poczatku np. studia dla prawnikow
gospodarczych, dla prawnikow ubezpieczeniowych, rodzinnych, w dziedzinie prawa
pracy,kryminalnych itd. Polaskie przepisy prawne sa dowodem braku kompetencji
polskich prawnikow.
W ramach funduszy europejskich umozliwiac wszystkim absolwentom wyzszych
uczelni, ktorzy uzyskali najwyzsza srednia ocen uzupelniajace studia
zagraniczne.
Umozliwic finansowo szkolom rozwoj kolek zainteresowan pozalekcyjnych -
zwlaszcza w dziedzinie informatyki, internetu, kolek teatralnych,
literackich,spolecznych (pomoc dla osob niepelnosprawnych).
Uwolnic pracodawcow od obowiazku wyplacania zasilkow z tytulu ubezpieczenia
spolecznego. Tym powinien zajac sie ZUS. Wprowadzic mozliwosc wypowiadania umow
o prace przebywajacym na zwolnieniach lekarskich, za wyjatkiem
niektorych,szczegolnie ciezkich chorob i wypadkow przy pracy.
Wprowadzic zasade udzielania urlopow odpowiednio do posiadanego w danym
zakladzie stazu pracy np. za kazdy miesiac pracy masz 2,5 dnia urlopu i mozesz
go wziac nie po roku pracy ale nawet po 6 miesiacach jezeli odpowiada to
pracodawcy i tobie.
Zmobilizowac urzedy pracy do szerokiej akcji wsrod bezrobotnych - organizowanie
kursow kwalifikacyjnych, staly kontakt,doradztwo, pomoc ..
Przyjmowac urzednikow urzedow panstwowych wylacznie na zasadzie konkursu -
podstawa wyniki na swiadectwach i dyplomach, testy, okresy probne,egzaminy
okresowe, wyniki pracy, skargi klientow ..
Zwolnic szarych podatnikow od obowiazku rozliczania podatkow i
odpowiedzialnosci za prawidlowosc tych obliczen. Ministerstwo finansow powinno
opracowac odpowiednie proste formularze a rozliczeniami powinny sie zajac Izby
skarbowe na podstawie zalaczonych do zeznan podatkowych dowodow.
Tworzyc rzad nie z towarzyszy partyjnych ale sposrod najllepszych specjalistow
w danej dziedzinie.
Zrownac statutowo lecznictwo prywatne z panstwowym i wprowadzic zasade
odplatnosci uslug medycznych wszedzie z odpowiednim zwrotem poniesionych do
pewnego limitu kosztow.Wyposazac za niewielka odplatnoscia osoby
niepelnosprawne w sprzet medyczny (wozki inwalizdzkie itd)..



Temat: Nieudane prywatyzacje - ile jeszcze można ?
Gość portalu: robas napisał(a):

> Panstwowe jest lepsze, bo kreuje wiecej dobrze platnych miejsc pracy.
> Mozna na bazie partyjnej i kolezenskiej dostac dobra posade w panstwowym
> zakladzie, zbytnio sie przy tym nie przemeczajac.
*******************
-Kr. A najlepszym przykladem byla corunia "matki boskiej senackiej" niejakiej
grzeskowiak alicji zasiadajaca w radzie nadzorczej "Orlenu"-jednak "prywatne"
jest jeszcze lepsze w takich celach,gdyz prywatnemu wielce oplaca sie upychac
nieudacznikow najrozniejszego sorta szczegolnie powiazanych z decydentami
WSZELKICH szczebli i placic im znacznie wiecej niz "panstwowe" tworzac w ten
sposob pewien system zobowiazan tych decydentow wobec siebie
(koncesje,ulgi,zakl.pracy chronionej,itp)

W ten sposob kreuje sie
> wiecej miejsc pracy - to dobrze. Ze budzet za to placi? Kto by sie tym
> przejmowal.
******************
-Kr. W przypadku "prywatnego" budzet placi znacznie wiecej

> Walka z bezrobociem jest najwazniejsza, kapitalista bylby nastawiony na zysk,
a
>
> nie prospoleczna polityke. On by zwolnil sporo ludzi, a placilby tylko tyle
> ile musi.
*****************
-Kr. A po co wogole ma placic???Przyklad -"Odra". Ponadto o wiele latwiej
jest "kupic" panstwowy zaklad,zwolnic wszystkich,a pod "wartosc" zakladu(czesto
falszywie zawyzona) zaciagnac zajebisty kredyt(ktorego i tak splacac nie
zamierza) a uzyskane pieniazki lokowac np. w obligacje rzadowe-przy sredniej
rentownosci zakladow jaka obecnie panuje w Polsce TYLKO DUREN babralby sie z
jakas tam produkcja-a "panstwowy" jednak MUSI

Nasi koledzy nie mieliby co szukac w radach nadzorczych.
> Prywatny wlasciciel wymaga wydajnosci,
**********************
-Kr. No i oczywiscie ta "wydajnosc" ma byc 500% normy przy zarobkach wysokosci
200% zasilku dla bezrobotnych-oczywiscie tylko w stosunku do tych
nieuprzywilejowanych,ktorzy nie maja ukladow wsrod decydentow.

a ktore zwiazki zawodowe to lubia?
*****************
-Kr. Tez uwazam,ze zwiazki roznego rodzaju sa do ustawiania kolesi i "dojenia"
kasy-znacznie lepiej zastapic je sadami pracy,ktorych wyroki mialyby klauzule
NATYCHMIASTOWEJ wykonalnosci-tylko ktory "prywatny" to lubi???

> Lepiej pracowac po polsku, wolno i byle jak.
*******************
-Kr. Jaka placa-taka praca!!!

> Dobra to polityka gospodarcza, zabrac prywatnym w formie podatkow,
********************
-Kr. Jak pozkauje praktyka,to wlasnie te "sztandarowe" przyklady prywatyzacji
zajebiscie zalegaja z podatkami(przyklad z ostatniej chwili-"Elektrim"),a placa
je o ironio niewielkie "rodzinne" zaklady,ktore i tak ledwo "wiaza koniec z
koncem"

dolozyc
> panstwowym jako dotacjie i jakos sie kreci...
> Do konca kadencji moze to wszystko jakos wytrzyma.
*********************
-Kr.Najwiecej naprywatyzowaly "buzkowe" -a efekt jest widoczny golym okiem
nawet dla slepca-inna sprawa,ze nie rozliczono tych wszystkich "fachowych"
rekinow prywatyzacji(co tak gromko zapowiadal Chollerek, co to ani zaczac,ani
skonczyc jak na mezczyzne przystalo nie potrafi)-bo za 3 lata znowu
nastapi "przekazanie" paleczki i nijak bedzie nastepcom rozliczac poprzednikow-
zgodnie z regula "cos-za cos".A narod jest na tyle glupi,ze wierzy ich
tym "rzondzoncym" naprawde chodzi o Polske!!!SMIESZNE I STRASZNE ZARAZEM
>




Temat: Podatek konsumpcyjny
Ciag dalszy:
Tutaj w ramach rekompensaty pojawiają się miejsca pracy, które w innych
warunkach nie powstałyby. Na dłuższą metę wytwórca ten zwiększy zyski używając
maszyny. Hazlitt mówi: Wytwórca musi zużyć dodatkowe zyski przynajmniej na
jeden z trzech sposobów, a możliwe, że zużyje ich część na wszystkie trzy:
Zużyje dodatkowe zyski na rozszerzenie >działalności poprzez zakup nowych
maszyn do produkcji płaszczy,
> Zainwestuje dodatkowe zyski w inny przemysł,
> Wyda dodatkowe zyski na zwiększenie swojej konsumpcji.

> ... Którąkolwiek z tych dróg obierze zwiększy zatrudnienie.

NIE-PAW-DA!
1.Ilosc potrzebnych plasczy jest ograniczona, okreslona i ma granice. Nie jest
prawda, ze mozna produkowac "bez konca". Producenci samochodow czy opon cos o
tym wiedza. Jesli ktos sprzedaje wiecej, to ktos inny sprzedal mniej. To
dotyczy rowniez plasczy
2.zyski zaiwestowane sa dzisiaj w spekulacje. Według najnowszych danych
opublikowanych przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych, dziennie na świecie poza
kontrolą rządów obraca się walorami równymi całemu PKB (Produktowi Krajowemu
Brutto) Japonii. Roczna wartość ponadnarodowych operacji finansowych to 900
bilionów USD - kilkanaście razy więcej niż łączny PKB wszystkich państw świata.
Oparte na czystej spekulacji transakcje walutowe osiągają równowartość 1300
miliardów dolarów dziennie. Jest to 50 razy (!) więcej, niż wynosi wartość
wymiany handlowej i niemal tyle, ile suma rezerw wszystkich banków narodowych
świata, wynoszących łącznie ok. 1500 miliardów dolarów.
Inwestowanie w produkcje dzis sie nie oplaca...

> Konsumenci, którzy zakupują te płaszcze również oszczędzają. Maszyna
> zredukowała cenę płaszcza pozwalając konsumentowi na zakup innych towarów z
> zaoszczędzonych pieniędzy, a także zwiększyła zatrudnienie w innych sferach.
> Dolna granica zysku osiągniętego dzięki maszynie to wzrost produkcji i
> podniesienie stopy życiowej. Technofobowie dostrzegają w postępie
> technologicznym tylko bezrobotnych. Nie udaje im się dostrzec nowych miejsc
> pracy, które powstają w innych sferach. Czy wzrost zatrudnienia wynikający z
> postępu technologicznego powiększa stratę? W pewnych przypadkach nie ma
> wątpliwości, że zatrudnienie wytworzone dzięki nowej technologii jest
>mniejsze niż spadek bezrobocia, ale w większości przypadków jest zupełnie
odwrotnie.

Kraje rozwiniete przez ostatnie 25 lat potroily swoje bogactwa. Jednoczesnie
zwiekszylo sie bezrobocie a ilosc biednych zwiekszyla dziesieciokrotnie..
I prosze nie zapominac, ze nikt nie produkuje plasczy w USA i Francji lecz w
Republice Dominikanskiej, Haiti, Meksyku, Tajlanii, Maroku, Tunezji lub
Ukrainie. Czy zmniejszylo to bezrobocie w tych krajach? Czy zlikwidowalo biede?

> Otóż nowa technologia przyczynia się do powstania nowych miejsc pracy.

W Belgii i nie tylko w Belgii te nowe miejsca pracy mozna zobaczyc. Hale gdzie
nie widac czlowieka, jezdzace bezszumnie wozki i pracujace roboty. Za pulpitem
dwoch specjalistow kierujacych tym wszystkim...Ci ktorzy tam pracowali przedtem
przeszli na rente lub na zasilek. Nie zostali zastapieni...

> Zgadzam sie niewatwpliwie z nastepujacymi punktami:

> 1) ...kazdy powinien sam sobie skladac na emeryture...

Kazdy sobie rzepke skrobie... :-)

Za najwazniejsza sprawe uwazam uwolnienie przedsiebiorczosci ludzi. Widze to w
wolnosci jaka daje PP i zwolnienie od uwarunkowanych zasilkow. Calkowite
zniesienie podatkow od pracy jest rozwiazaniem lepszym niz tylko czesciowe
zmniejsznie podatkow. Zmniejszenie podatku na prace nie eliminuje
sprawozdawczosci, a wiec biurokracji. W spoleczenstwie konsumpcyjnym, jakim
jestesmy im wieksza konsumpcja tym wieksze dochody.



Temat: Jak ocenic pracownika?
Gość portalu: Malwina napisał(a):

> jak jest u mnie :
>
> w normalnie funkcjonujacym i dobrze zorganizowanym przedsiebiorstwie
kryteria
> oceny sa wytyczone wspolnie z szefami i przedstawicielami zwiazkow
zawodowych
> lub jakimkolwiek przedstawicielstwem pracownikow.
> I kazdy wie na czym stoi.
> Kryteria sa zawodowe i dotycza objectifs ktore sobie wytyczylismy i ktore
> przedsiebiorstwo nam dalo.
> nikt nie ocenia ludzi lecz ich kompetenje zawodowe, czy je wykorzystuja i
jak.
> Nigdy nie widzialam negatywnych opinni napisanych wprost - zazwyczaj
figuruja w
>
> formie zyczenia na przyszly rok - np poprawic to czy tamto, zaangazowac sie
tak
>
> a nie inaczej w..itd itp
> Nigdy nie mialam wrazenia ze ktos kogos ocenia i sadzi - odbywa sie to
> wszystko podczas wspolego indywidualnegos seansu -dyskusji szefa z
pracownikiem
> .

wielkie dzieki, malwino - najwyrazniej polsugujesz sie mowa pisana lepiej niz
ja :-) ale uparcie sprobuje jeszcze raz, bo a nuz tez mi sie uda byc tak
explicite jak ty :-)
jak juz wyzej napisalam - dwoje doroslych ludzi spotyka sie i rozmawia
o pracy: szef i podwladny. kazdy wie na czym stoi, bo umowe podpisali kiedys
oboje i kazdy wie jakie sa wymagania. jezeli ktos czegos nie robi lub robi
ewidentnie zle, mowi mu sie i pisze w dokumencie, ze na przyszlosc byloby
swietnie gdyby... a przy okazji on wie, ze podwyzki tym razem nie bedzie na
pewno. to nie ma nic wspolnego z warning!
co zas do kwietowych dylematow z punktualnoscia - jezeli ja, jako szef, chce
cie widziec za biurkiem o 9:00 a nie o 9:15 i jestem sklonna ci za to placic
a ty podpisales ze mna umowe, ze bedziesz siedzial o tej 9:00 to to nie
podlega dyskusji - nie ma znaczenia, co zrobisz pozniej - ja place za twoj
czas od 9:00 i kropka. a czy mi sie to oplaca, czy nie - to wlasciwie nie
twoja sprawa chyba, ze masz udzialy w mojej firmie i wtedy to juz jest
zupelnie inna rozmowa. i to nie ma nic wspolnego z zabijaniem kreatywnosci -
to jest wylacznie egzekwowanie tego, co oboje podpisalismy. bo jezeli ty w tak
prostej sprawie jak punktualnosc nie mozesz byc odpowiedzialnym pracownikiem,
to jaka ja mam gwarancje, ze w sprawach wymagajacych wiekszej
odpowiedzialnosci mi nie nawalisz?
przyjmujac pracownika, dajemy mu ogromny kredyt zaufania - zakladamy, ze co
napisal w resume, powiedzial na interview, powiedzieli nam zarekomendowani
przez niego poprzedni pracodawcy, jest prawda, cala prawda i tylko prawda. na
to sa pierwsze 3 miesiace aby sie obie strony wzajemnie obwachaly - ja cie
doceniam jako pracownika, ty doceniasz nowe miejsce pracy - jest ok, ciagniemy
to dalej. a jak nie, to zegnamy sie bez urazy. ale skoro ciagniemy to dalej,
to wiemy, od czego zaczelismy - od umowy, ktora specyfikuje, czego ja jako
pracodawca od ciebie oczekuje i ile ci jestem sklonna za to placic tudziez,
czego ty jako pracownik mozesz oczekiwac w zamian za wykonywanie swoich
obowiazkow w 100% (pensja, benefity, mozliwosc awansu, mozliwosc doksztalcania
sie, rosnaca dlugosc urlopu itd.).
jezeli w trakcie trwania umowy chcesz zmienic jej zasady (np. umowilismy sie,
ze bedziesz zaczynal prace o 9:00 a teraz bys wolal o 9:15), to nie mozesz
mnie-pracodawcy stawiac przed faktem dokonanym, musimy sobie o tym porozmawiac
i jeszcze raz na cos wspolnego umowic. inaczej to jest po prostu
niesubordynacja i juz. ja nie twierdze, ze my sie nie mozemy zgodzic na
nowe "objectives", ja tylko twierdze, ze poki te, na ktore sie zgodzilismy
obowiazuja, to wlasnie z nich nalezy pracownika rozliczac. i juz.
acha, jeszcze jedno. z jakichs powodow kwieto i ida zalozyli, ze ewaluacja
wiaze sie z jakims sadem nad pracownikiem by go czegos pozbawic, za cos ukarac
i ogolnie rzecz biorac "dac mu w kosc". to jest dokladnie odwrotny proces -
pracownik jest rozliczany ze swojej pracy ale jest rowniez zachecany do
wypunktowania tego, co sam uwaza za swoje osiagniecia, jest namawiany do
prezentowania swoich planow na przyszlosc, jest pytany czego oczekuje i jakie
sa jego uwagi na temat tego co jest i jak jest w firmie. jezeli bowiem ktos
zle pracuje, to nikt nie bedzie czekal do ewaluacji - warning mozna dac zawsze
i nalezy to robic relatywnie szybko aby dac czlowiekowi szanse poprawy lub
zmiany pracy zanim zostanie wyrzucony bez mozliwosci otrzymywania zasilku dla
bezrobotnych.
rozpisalam sie :-)
to wszystko przez dobra kawe jaka sobie uwarzylam, milej sobotki wszystkim
zycze.




Strona 2 z 3 • Znaleźliśmy 179 postów • 1, 2, 3